Piękna, bo Zdrowa. Weź się kobieto zbadaj!

Trwa IX edycja kampanii społecznej „Piękna, bo Zdrowa” zainicjowanej przez ogólnopolską organizację Kwiat Kobiecości. Kampania „Piękna, bo Zdrowa” ma zachęcić do stosowania profilaktyki raka szyjki macicy i uświadomić kobietom, jak ważne są dla nich regularne badania ginekologiczne. Z Idą Karpińską, prezes Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości, oraz ambasadorkami tegorocznej edycji – aktorkami Olgą Borys, Agnieszką Więdłochą, Julią Wieniawą, wokalistką Katarzyną Cerekwicką oraz ginekolog Nicole Sochacki-Wójcicką – rozmawia Anna Komorowska

Pod patronatem „Świata Zdrowia”


To już IX edycja Ogólnopolskiej Kampanii „Piękna, bo Zdrowa”. Jej celem jest wpisanie badań cytologicznych w „beauty routine” kobiet. Co to oznacza?

Ida Karpińska: Chciałabym, aby wykonywanie cytologii było stałym punktem w kalendarzu każdej kobiety. Tak jak mamy zapisaną wizytę u stomatologa, wizytę u kosmetyczki czy u masażysty – tak samo powinnyśmy mieć zaplanowane badanie cytologiczne rok do roku. Taka powinna być naturalna kolej rzeczy.


Czy to prawda, że w Polsce każdego dnia dziesięć kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a pięć z nich umiera? Można temu zapobiec?

Ida Karpińska:

Te statystyki na szczęście zmieniły się w ciągu ostatnich lat. W Polsce każdego dnia osiem kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a trzy z nich umierają. To wciąż jednak zatrważająca liczba. Problem tkwi w profilaktyce. Regularne wykonywanie cytologii może uratować życie, czego sama jestem żywym przykładem. Gdybym nie chodziła do ginekologa tak regularnie, to pewnie dzisiaj by mnie tu nie było. A tak jestem i w ramach kampanii „Piękna, bo Zdrowa” nagłaśniam te, jakże ważne dla nas kobiet informacje.


Ile procent kobiet regularnie wykonuje cytologię co pokazują statystyki?

Ida Karpińska: Według badań IQS tylko 37 proc. kobiet regularnie wykonuje badanie cytologiczne. To ciągle zbyt mało. Mam głęboką nadzieję, że uda nam się zwiększyć ten próg procentowy.


W przypadku badania w ramach NFZ przeszkodą może być czas oczekiwania na wizytę, kolejki. Nie każdą z nas stać na wykonanie cytologii prywatnie. W ramach kampanii chcecie pokonać również tę przeszkodę komu będziecie fundować badania cytologiczne?

Ida Karpińska: W ramach kampanii „Piękna, bo Zdrowa” wraz z Centrum Medycznym Polmed fundujemy 5 tys. kuponów na badania cytologiczne, do wykorzystania na terenie całej Polski. Takie kupony będzie można znaleźć w prasie, m.in. w czasopismach „Tina”, „Cosmopolitan”, „Avanti”, ale również będziemy je dystrybuować online. Warto śledzić nasze aktywności na Facebooku oraz na specjalnie stworzonej stronie cytologiczne.pl. Dodam jeszcze, że liczba kuponów to nie przypadek – właśnie tyle kobiet w Polsce co roku umiera z powodu późnego wykrycia raka szyjki macicy.


Pojawi się też cytobus, czyli...

Ida Karpińska: Cytobus to mobilny gabinet ginekologiczny, w którym można wykonać badanie cytologiczne. Taki cytobus podstawimy w ramach inauguracji kampanii 3-4 lutego pod Pałac Kultury i Nauki. Każda kobieta, która w ten weekend przyjdzie na inaugurację kampanii „Piękna, bo Zdrowa”, będzie mogła wykonać całkowicie bezpłatnie badanie cytologiczne. Serdecznie zapraszam wszystkie kobiety – pamiętajcie, że to tylko chwila! Dłużej trwa rozebranie się do badania niż samo badanie! Warto poświęcić tę chwilę dla własnego dobra. Oprócz cytobusu na wszystkich przybyłych będą czekały też inne niespodzianki. Nie możemy się już doczekać!


Cytologia nie boli, nie jest inwazyjna, jest szybka… Jeśli któraś z Was również chciałaby zostać naszą ambasadorką i wspierać kampanię - prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej na FB – im nas więcej, tym lepiej!





Dlaczego zdecydowały się panie na udział w kampanii?

Julia Wieniawa: Zdecydowałam się na udział w tej kampanii, gdyż uważam, że jest to bardzo szczytna akcja i jak najwięcej kobiet powinno się o niej dowiedzieć. A jeżeli swoim wizerunkiem mogę się do tego przyczynić, to nie wyobrażam sobie nie wziąć udziału w kampanii „Piękna, bo Zdrowa”. My, kobiety musimy działać razem.


Agnieszka Więdłocha: To ważna kampania i temat, o którym zbyt mało się mówi. Badanie jest szybkie, proste i bezbolesne. Pobiera się wymaz i już. Uważam, że trzeba głośno mówić, że rak to nie wyrok śmierci. Wyrokiem jest zbyt późne jego wykrycie. Niestety, w Polsce ciągle zbyt wiele kobiet umiera na raka szyjki macicy… A warto żyć dla najbliższych!


Olga Borys: Według mnie osoby publiczne, rozpoznawalne są zobligowane do dawania czegoś od siebie. Biorę udział w tej akcji, ponieważ chcę, aby każda kobieta zwróciła uwagę na… siebie samą. Zdaję sobie sprawę, że kobiety w trudach dnia codziennego łatwo zapominają o swoich potrzebach. Czasem wydaje im się, że wystarczy, gdy kupią nową szminkę, tusz do rzęs albo raz w roku pójdą do spa i w ten sposób o siebie zadbają. Natomiast najistotniejszą sprawą dla nas, kobiet powinno być nasze zdrowie! Ta kampania mówi o tym, co nas odróżnia od mężczyzn, czyli o naszej kobiecości. O tym, co w nas najdroższe, o kwiecie kobiecości, o który powinnyśmy szczególnie dbać. Na to właśnie powinnyśmy zwracać uwagę, a nie tylko na to, co jest widoczne na zewnątrz.


Katarzyna Cerekwicka: Zgadzam się w stu procentach. Tak samo jak dbamy o skórę, włosy, o swoje ciało, stosując różnego rodzaju diety, tak samo powinnyśmy dbać o swoją „kobiecość”. Moja bardzo bliska ciocia zmarła na raka jajnika. Nie miała szans na wczesne wykrycie nowotworu. Diagnoza od razu oznaczała wyrok. Walczyła bardzo dzielnie, była matką i to dawało jej siłę. Dla mnie jej odejście było wstrząsem, dlatego chciałabym uwrażliwić kobiety na to, aby dbały o siebie i regularnie się badały.


Jak rozumiem, panie zawsze pamiętały o badaniach?

Katarzyna Cerekwicka: Badam się regularnie, raz w roku robię cytologię oraz USG. Staram się o tym pamiętać.

Agnieszka Więdłocha: Niestety, nie mogę tego powiedzieć o sobie… Przyznaję, że również ja, jak większość Polek, zbyt małą wagę przywiązywałam do cytologii, a jestem w grupie wiekowej 30-40 lat, która według statystyk jest najbardziej narażona na zachorowanie na raka szyjki macicy. Obiecuję jednak, że koniec z zapominaniem o cytologii!

Olga Borys: Tak, to dla mnie priorytet i zawsze o to dbam. Dużo zawdzięczam też mojemu lekarzowi rodzinnemu, który opiekuje się moją rodziną od 20 lat, oraz jego żonie, która jest moim ginekologiem. Oni dbają o to, żebym pamiętała o badaniach, przypominają mi o nich. Poza tym mam zbyt dużo przykładów ze swojego życia na to, jak kończy się takie niedbanie…


Może pani o którymś opowiedzieć?

Olga Borys: Kilka lat temu zmarła moja bliska przyjaciółka. Dla mnie i dla grupy naszych wspólnych przyjaciółek była to wielka strata. Była to cudowna dziewczyna – wykształcona, młoda, z tytułem magistra farmacji, żona lekarza… I nagle odchodzi z powodu raka szyjki macicy. Nie było dla niej możliwości ratunku, bo nowotwór był zbyt zaawansowany. Okazało się, że po urodzeniu dwójki dzieci nie była u ginekologa przez jakieś dziesięć lat! Żadnej z nas nie przyszło do głowy, żeby jej o tym przypominać, wydawało się nam, że to przecież taka jasna sprawa, że ona ma tego świadomość. A jednak, miała tyle „ważniejszych” spraw, że zapomniała o badaniach… Kobiety muszą w pierwszej kolejności myśleć o sobie. Być może ktoś zarzuci mi egoizm, ale według mnie to zdrowy egoizm. Proszę zauważyć, co stewardesa mówi do pasażerów przed startem samolotu. Instruuje, że gdy spadnie ciśnienie w kabinie i wypadną maski, to najpierw mamy je założyć sobie. Dopiero gdy my oddychamy, to zaczynamy się troszczyć o tych, którzy są obok nas. W przeciwnym razie nie pomożemy ani sobie, ani innym.


Warto wiedzieć. Jak przygotować się do badania cytologicznego?

Nicole Sochacki-Wójcicka: Nie trzeba się specjalnie przygotowywać. Wbrew potocznej opinii nie trzeba się golić lub wyjątkowo dokładnie podmywać przed wizytą u ginekologa. Wręcz nie wolno myć się wewnątrz pochwy, bo zaburzymy naturalny rozmaz komórek pochwy i szyjki macicy. Jedno, o czym warto pamiętać, to aby przynajmniej 24 godziny przed planowaną cytologią nie współżyć ani nie być w trakcie kuracji globulkami dopochwowymi.


Czytaj więcej:



Autor: Anna Komorowska

Komentarze