Życie z cukrzycą

Wiele osób, słysząc diagnozę „cukrzyca", przez długi czas jej nie akceptuje i żyje tak, jak wcześniej. Tymczasem dopiero pogodzenie z chorobą i zdobycie wiedzy na jej temat, pozwala na właściwe podejście i wyrobienie zdrowych nawyków.

Największy problem stanowi cukrzyca typu 2, bo chorzy mają z reguły poczucie zdrowia. Nic im nie dolega, nic ich nie boli, więc często pierwszą reakcją jest wyparcie. - Nie dostrzegają zagrożenia, bo nie potrzebują insuliny, a leczenie opiera się głównie na wprowadzeniu diety, która powinna być zresztą stosowana przez każdego z nas - mówi dr n. med. Zofia Ruprecht, wojewódzki konsultant w dziedzinie diabetologii dla województwa kujawsko-pomorskiego.

Czytaj też: Leczenie, przyczyny i objawy cukrzycy: czym się różni cukrzyca typu 1. od cukrzycy typu 2.? [INFOGRAFIKA]

Przyjaciółka - waga

Chory, przede wszystkim powinien regularnie korzystać z wagi, bo cukrzycę typu 2 ma wiele osób otyłych, lubiących dobrze i dużo zjeść. Nie chodzi jednak o to, by odnotowywać przybywanie kolejnych kilogramów. Należy zmniejszyć masę ciała i systematycznie kontrolować swoje postępy w tym względzie.

Warto pamiętać, jak należy chudnąć w sposób właściwy - nie można zaserwować sobie kilkudniowej głodówki, by w ciągu tygodnia odnieść spektakularny sukces. Najkorzystniej jest tracić na wadze w tempie 2 kg miesięcznie. By to osiągnąć, trzeba stosować zalecenia diety zdrowego człowieka: zmniejszyć posiłki, jednocześnie jednak zwiększając ich liczbę do 5-6, ograniczyć lub wyeliminować z menu wszystkie pokarmy, które zawierają dużo tłuszczu lub cukrów prostych.

Lekarze i chorzy nie mają wątpliwości - zmniejszenie nadwagi, a zwłaszcza osiągnięcie prawidłowej masy ciała, zdecydowanie poprawia zarówno komfort życia, jak i... wyniki diabetyka.


Wymiennik i małe oszustwa

W poradniach diabetologicznych znaleźć można wiele ulotek poświęconych zależności między otyłością a cukrzycą. Są w nich tabele kaloryczne, informacje o produktach wskazanych i zakazanych, o konieczności regularnego spożywania posiłków dostarczających podobnej dawki energii. Pojawia się też w nich określenie „wymiennik węglowodanowy". Informuje on o tym, jaka ilość produktu spożywczego zawiera 10 g węglowodanów. A 1WW to na przykład: 10 paluszków, 3 łyżki ugotowanego makaronu, szklanka mleka lub małe jabłko. Znajomość WW dla różnych pokarmów pomaga w utrzymaniu zdrowej diety.

Dobrym pomysłem jest też ograniczenie kaloryczności, w tym zawartości cukru w spożywanych posiłkach. Małe oszustwo, które pozwoli choremu nadal sięgać po ulubione potrawy, co ważne jest na przykład w czasie świąt, bo wówczas najtrudniej stosować się do zalecanej diety. - Na szczęście, święta nie są codziennie i małe odstępstwa od zaleceń w ich czasie nie muszą spowodować od razu wielkich problemów - mówi dr Zofia Ruprecht. - Chorzy z cukrzycą typu 1, doskonale sobie zresztą radzą z dodatkowymi porcjami jedzenia, potrafią bowiem wyliczyć niezbędne dawki insuliny w zależności od ilości pożywienia i wysiłku fizycznego. Na pacjentów z cukrzycą typu 2 nie czyha natomiast od razu tak wielkie niebezpieczeństwo z powodu nadmiaru jedzenia.


Trzeba jeść, gdy się pije

Dla diabetyka najlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite pożegnanie z alkoholem, bo obniża poziom cukru we krwi, więc gdy chory na cukrzycę wypije go zbyt dużo, może mu grozić niedocukrzenie. Lekarze nie mają jednak wątpliwości, że wielu z nas trudno odmówić sobie raz na jakiś czas ulubionego drinka. Doradzają więc chorym, jak umiejętnie postępować z alkoholem.

Po pierwsze - nigdy nie wolno spożywać alkoholu na pusty żołądek. Po drugie - należy bawić się w towarzystwie, w którym choć jedna osoba poinformowana jest o chorobie diabetyka. To szalenie ważne, bo objawy niedocukrzenia mogą przypominać skutki nadużycia alkoholu, a wtedy chory może nie otrzymać na czas właściwej pomocy. Po trzecie - trzeba pamiętać, że dla cukrzyka najgorszym rodzajem alkoholu jest piwo (z uwagi na wysoki indeks glikemiczny). Zdecydowanie najlepsze jest wytrawne wino. Drinka lepiej od razu dodatkowo rozcieńczyć wodą.


Spalanie kalorii

Otyłość i cukrzyca typu 2 są bardzo silnie związane nie tylko ze złą dietą, ale również z brakiem ruchu. Aktywność, uprawianie sportu, spacerowanie, pływanie, jazda na rowerze, taniec czy praca w ogródku, mogą więc przynieść wiele korzyści. Ułatwiając utratę zbędnych kilogramów, ruch poprawi jednocześnie poziom cukru we krwi, obniży zbyt wysokie ciśnienie i zbije cholesterol. Ponieważ w czasie aktywności fizycznej wytwarzane są w organizmie endorfiny, choremu poprawi się także samopoczucie. Lepszy będzie sen, mniej dokuczliwy stres, zyska się energię do życia. Diabetykom zalecany jest więc regularny wysiłek fizyczny, jednak nie ekstremalny, a umiarkowany, trwający co najmniej 150 min tygodniowo. Ruch powinien mieć charakter systematyczny, najlepiej ćwiczyć co drugi dzień.

Dlaczego wysiłek fizyczny nie może być zbyt intensywny i długotrwały? Między innymi dlatego, by nie dopuścić do niedocukrzenia. Wybierając się na przejażdżkę rowerową czy podejmując inną aktywność, diabetyk powinien więc mieć przy sobie coś słodkiego na wszelki wypadek. Planując dłuższy wysiłek (powyżej godziny) powinien coś dodatkowego zjeść. Przekąska będzie też niezbędna przed wysiłkiem, jeśli glukometr wskaże poziom cukru poniżej 100 mg/dl. W przypadku wyjątkowo intensywnego dnia, należy częściej niż zwykle badać poziom cukru.


Zawsze wygodne buty

Jedną z konsekwencji cukrzycy może być tzw. stopa cukrzycowa, czyli zmiany w naczyniach krwionośnych lub nerwach stóp. Dlatego stopy diabetyka wymagają codziennej, wyjątkowej troski. Właściwych butów i skarpet, odpowiedniej higieny, fachowego pedicure.

- Chory musi nosić wygodne, dobrze rozchodzone buty, które nie będą go cisnęły, w których nie dojdzie do obtarcia skóry, w których nic nie będzie uwierać stopy - mówi dr n. med. Zofia Ruprecht. - Przed założeniem butów należy też sprawdzić ręką, czy niczego w nich nie ma. Wystającego gwoździa lub kamyka, bo chora stopa tego nie poczuje, a konsekwencje są poważne.

Buty diabetyka muszą więc być przede wszystkim wygodne. Nie ma mowy o obuwiu z wąskimi czubkami. Sportowe buty będą wskazane pod warunkiem, że nie będą to trampki, bo nie uchronią stopy przed mechanicznymi urazami. Materiał, z którego są wykonane, jest po prostu zbyt cienki. Niestety, nieodpowiednie będą też klapki, sandałki, wszystkie te buty, w których stopa nie jest porządnie chroniona. Z tego powodu niewskazane jest też chodzenie boso. Konieczne jest też noszenie odpowiednich skarpetek czy rajstop. Bawełnianych, bezuciskowych, takich, które nie będą podrażniać skóry.


Umyć, osuszyć, nakremować

Nawet przestrzegając tych zaleceń, chory powinien pamiętać, że każdego dnia wieczorem kilka minut musi poświęcić swym stopom. Obmyć je starannie, najpierw sprawdzając ręką temperaturę wody, obojętnie czy wchodzi pod prysznic, czy do wanny. - Nie wolno natomiast moczyć nóg, co jest częstym błędem chorych, bo dłuższa kąpiel pogarsza stan skóry, dodatkowo ją wysusza - podkreśla dr Zofia Ruprecht. Potem obowiązkowo trzeba dobrze osuszyć stopy, nie pomijając skóry między palcami. Konieczne jest też jej natłuszczenie, gwarantujące lepsze odżywienie skóry, poprawiające jej stan. Stopy natłuszczać trzeba omijając skórę między palcami, owrzodzenia i zranienia.

Trzeba też pamiętać, by każde nowe skaleczenie od razu przemyć specjalistycznymi środkami odkażającymi, przykryć jałowym gazikiem i zabandażować. Nie wolno sięgać po zwykłe plastry, bo mogą uszkodzić skórę.


Tylko pilnik

Drobne ranki na stopach powstają też często przy okazji niezbyt fachowo wykonanego pedicure. Diabetyk nie może narażać się na takie niebezpieczeństwo. Oczywiście, najlepiej byłoby, gdyby korzystał z usług pedicurzystki i to takiej, która ma doświadczenie w pracy z chorymi. Jest to najlepsze rozwiązanie zwłaszcza w przypadku osób słabo widzących, starszych i tych, które z powodu otyłości ledwie sięgają do stóp. Kto nie chce lub nie może korzystać z usług pedicurzystki, powinien pamiętać o całkowitym zakazie używania ostrych narzędzi do skracania paznokci. Czynność tę trzeba wykonać wyłącznie pilnikiem, na szczęście są już powszechnie dostępne pilniki niemetalowe, bez ostrych zakończeń, ułatwiające nadanie paznokciom u stóp właściwego kształtu.


Gimnastyka stóp

Powikłaniom związanym ze stopą cukrzycową można też przeciwdziałać aktywnością fizyczną. Regularnym, codziennym spacerem i ćwiczeniami pobudzającymi krążenie w stopach. Są one proste, może je więc wykonywać każdy chory. To m.in. zataczanie stopami kół w powietrzu dla wzmocnienia mięśni, lepszego ukrwienia i rozgrzania; podnoszenie palcami stóp chusteczki lub ołówka z podłogi dla zwiększenia ruchomości palców; chodzenie na palcach dla poprawy stanu mięśni łydek.

Nawet najlepsze ćwiczenia nic jednak nie zdziałają, jeśli nie będą wykonywane systematycznie. Jednym z nawyków diabetyka powinno być więc codzienne wykonywanie ich przez kilka minut, nie tylko od przypadku do przypadku. To również musi być codzienny rytuał, taki jak mycie czy natłuszczanie stóp.


Pożegnanie z termoforem

Ponieważ nadchodzi zima, warto też przypomnieć o tym, że diabetyk zmarznięte stopy ogrzewać powinien jedynie nakładając grube skarpety, owijając kocem lub chowając pod kołdrą. Nie może natomiast sięgać po termofor, butelkę z gorącą wodą, nie może nawet na krótko kłaść ich na kaloryfer. Wspomniane już wcześniej moczenie nóg w gorącej wodzie, też jest zakazane. A wszystko to oczywiście dlatego, by niewrażliwa na wysokie temperatury skóra nie została poparzona.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2018-06-26 Łukasz Sewerski

    Moja podolog poleciła mi na stopę cukrzycową maść Flexitol. Ma w sobie i glicerynę i parafinę. Wyraźna ulga jest już pierwszym stosowaniu. Polecam.