Zimno, ciepło... boli!

Na nadwrażliwość zębów cierpi 35 proc. Polaków. Aż połowa z nich, zamiast zgłosić się do stomatologa, akceptuje codzienny ból.

Dbaj o szkliwo

Do odsłonięcia zębiny i uszkodzenia szkliwa może doprowadzić wiele czynników, np. zbyt energiczne szczotkowanie zębów zbyt twardą szczoteczką. Objawy nadwrażliwości mogą się pojawić po wybielaniu lub oczyszczaniu zębów z kamienia nazębnego. Mało tego. Powierzchnia zębów jest niszczona podczas jedzenia lub picia kwaśnych pokarmów/napojów, np. coli czy soków z owoców cytrusowych.

O tym, że ból zębów utrudnia normalne funkcjonowanie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Ból związany z zębami zaliczany jest do tych, które potrafią zupełnie rozbić człowieka. A objawów nadwrażliwości nie można lekceważyć, gdyż może to doprowadzić do kolejnych problemów. Kiedy ze względu na przeszywający ból szczotkujemy zęby niestarannie i za krótko, narażamy się na rozwój próchnicy i chorób dziąseł. I tym sposobem z jednego zębowego kłopotu popadamy w kolejny.


Bez bólu

Najprostszym sposobem walki z nadwrażliwością jest odwiedzenie stomatologa i/lub stosowanie odpowiedniej pasty do zębów. Tymczasem połowa osób cierpiących na nadwrażliwość korzysta z pomocy lekarza dopiero wtedy, gdy ból nasila się. Niestety, trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nadwrażliwość nie minie samoistnie. Im szybciej zaczniemy z nią walczyć, tym większą będziemy mieli szansę na sukces. Dziś bez problemu możemy kupić pasty, które zniosą objawy bólowe, a także zupełną nowość - pastę, która aktywuje się w kontakcie ze śliną i tworzy na powierzchni odsłoniętej zębiny warstwę ochronną.

Lekarz stomatolog może nałożyć na wrażliwą zębinę środek do wcierania. Zęby można pokryć fluorem i poddać się stymulacji mineralizacji. Fluor zamyka kanaliki przewodzące ból. Po stymulacji mineralizacji zamkną się odsłonięte kanaliki zębinowe. W profilaktyce nadwrażliwości trzeba koniecznie zwrócić uwagę na rolę usuwania płytki nazębnej. Prowadzi ona do stanów zapalnych dziąseł, chorób przyzębia i odsłaniania szyjki zęba.


Jak Polacy dbają o zęby

Zdrowy uśmiech chcą mieć przede wszystkim młodzi mieszkańcy dużych miast*. Pozostała część Polaków raczej nie odwiedza systematycznie stomatologa, nie dba o codzienną higienę jamy ustnej. Badania potwierdzają, że nasi rodacy nie mają nawyku mycia zębów po każdym posiłku. Rzadkością jest mycie zębów w ciągu dnia. Większość Polaków szczotkuje zęby za krótko, 1-2 minut. I tylko co szósty wie, jak należy dbać o higienę jamy ustnej. 25 proc. z nas używa regularnie płynów do płukania jamy ustnej, a jeszcze mniej, bo 1/6 nici dentystycznej.

Jakby tego było mało, badania wykazały, że zbyt rzadko zmieniamy szczoteczki. A ta, zbyt długo używana, staje się wylęgarnią bakterii. Dlatego nie powinna nam służyć dłużej niż trzy miesiące, a także - obowiązkowo - po każdym przeziębieniu, grypie czy infekcji jamy ustnej powinna być wymieniona na nową.

Oczywiście, nawet osoby, które dbają o higienę jamy ustnej, nie mogą zapomnieć o wizytach profilaktycznych u stomatologa. Raz na 6-7 miesięcy należy więc udać się kontrolnie do specjalisty, który sprawdzi, czy nie powstały żadne ubytki. Niestety - profilaktyka nie jest naszą mocną stroną. Niestety, prawie trzy czwarte Polaków nie odwiedza dentysty częściej niż raz w roku. Znacznie częściej stomatologa odwiedzają kobiety niż mężczyźni. Statystyczny Polak płci męskiej kontroluje zęby u specjalisty rzadziej niż raz na rok. Na fotelu dentystycznym najczęściej zasiadają młodzi mieszkańcy dużych aglomeracji.


*Na podstawie badań ARC Rynek i Opinia 2011, na zlecenie firmy GSK oraz materiałów expertPR

Autor: MJ