Zdrowe jedzenie, zdrowe dziecko

Rozmowa z prof. dr hab. med. Januszem Benedyktem Książykiem, kierownikiem Kliniki Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Panie profesorze, na jakie choroby może wpływać nieodpowiednie żywienie dzieci?

Właściwie na wszystkie choroby wieku dorosłego, te, które są naszą zmorą , jak nowotwory czy choroby niedokrwienne serca. Następny problem to otyłość, która wciąż wzrasta, szczególnie w krajach rozwiniętych. To nie tylko wiąże się z jedzeniem, ale z ograniczeniem aktywności fizycznej, bo o tym wszystkim musimy mówić razem.


Czyli dieta wysokokaloryczna stosowana u dzieci ma wpływ między innymi na rozwój nowotworów w przyszłości?


Tak, w przeprowadzonych badaniach populacyjnych stwierdzono, że dieta wysokoenergetyczna ma związek np. z większym występowaniem choroby nowotworowej u kobiet, natomiast spożywanie diety bogatej w estrogeny ma wpływ ochronny. Najbardziej popularnym źródłem estrogenu są produkty sojowe, których w Polsce spożywa się zbyt mało. I jeszcze jedno: badania wykazały, że wysokoenergetyczna dieta stosowana u chłopców we wczesnym okresie życia jest związana z występowaniem choroby nowotworowej jądra.


Jakie znaczenie dla rozwoju dziecka ma karmienie piersią?


Ma fundamentalne znaczenie między innymi dla intelektu, gdyż przez okres pierwszych kilkunastu miesięcy życia dziecka dostarczane mu są w ten sposób wszystkie elementy, które są dziecku potrzebne do rozwoju i do życia. Natomiast w późniejszym okresie, po pierwszym półroczu, już ta ilość pokarmu i składników energetycznych zawartych w mleku kobiecym jest za mała. W związku z tym trzeba je uzupełniać pokarmami, które są wzmacniane żelazem i które zabezpieczają dziecko przed rozwojem niedokrwistości.
Jest pan przeciwnikiem podawania dzieciom słodkich napojów, soków, kompocików.
Wszystko, o czym pani wspomniała, zawiera oczywiście wodę i nie potrzeba żadnych dodatków, żeby ją wypić. Nie ma żadnego uzasadnienia, by wzbogacać ją smakowo albo kalorycznie, bo woda ma zero kalorii i jest najzdrowsza . Kompot to jedynie wywar z gotowanych owoców, który traci większość swoich właściwości. Jest tam oczywiście trochę błonnika prosto z owocu, ale zawsze zbyt dużo cukru. Proszę pamiętać , że w szklance kompotu mieści się około dwóch łyżeczek cukru, to jest ok. 10 gramów, a 10 gramów to 40 kcal. Podobnie jest ze słodką herbatą, której dzieci nie powinny w ogóle pić. Najlepiej podawać dziecku dobrą, nisko zmineralizowaną wodę.


Według pana, dzieci również spożywają zbyt dużo nasyconych kwasów tłuszczowych.


No właśnie, odziedziczyliśmy to po nawykach kuchni staropolskiej, która gdzieś w tradycjach naszej domowej kuchni pozostała. Spożywamy dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które wynikają z jedzenia mięsnych produktów zwierzęcych albo z nadmiernego spożycia tłustego nabiału. Nabiał jest źródłem wapnia, ale trzeba pamiętać, że bardzo duża część tłuszczów nasyconych, które pochodzą z mleka, jest produktem zwierzęcym..


Jest pan zwolennikiem diety wegetariańskiej?


Lubię dietę wegetariańską, chociaż sam jej nie stosuję. Lubię ją jednak polecać, bo jest ona zrównoważona , zawiera małą ilość energii pochodzącej z nasyconych kwasów tłuszczowych, oparta jest na wysokiej wartości produktach i olejach roślinnych , głównie oliwie z oliwek. Można promować dietę wegetariańską jako pewnego rodzaju model postępowania, ale warto pamiętać, że w tej diecie którą dziecko otrzymuje, powinna być od dwóch do trzech razy w tygodniu ryba.


Dietę śródziemnomorską też pan zaleca?


Podam taki przykład: 50 g oliwki z oliwek z pierwszego tłoczenia i 250 ml wina czerwonego, spożyte w czasie jednego posiłku, spowodowały znaczącą poprawę funkcjonowania komórek nabłonka tętnic. Tak to wygląda w badaniach. W związku z tym można sądzić, że regularne stosowanie takiej diety będzie miało dobroczynny wpływ na nasze naczynia krwionośne . I jest to profilaktyka zarówno w chorobie niedokrwiennej, jak i w miażdżycy, być może ma też związek z rzadszym występowaniem nowotworów.


Jest pan przeciwnikiem nadmiaru cukru , ale zaleca pan rozsądne jedzenie gorzkiej czekolady.


Tak i to nie tylko przez dzieci, przez dorosłych również. Zamiast zjadać kajzerki, drożdżówki i słodkie bułki warto dać dziecku kawałeczek ciemnej czekolady, która ma dwa skuteczne działania. Po pierwsze, co udowodniono, zmniejsza ryzyko występowania choroby niedokrwiennej serca, a po drugie u małego dziecko kształtuje nawyki smakowe, bo to jest gorzka czekolada. W związku z tym dziecko nie będzie w późniejszym okresie życia wybierało produktów słodkich, ponieważ wystarczą mu te, do cktórych jest przyzwyczajone. A zatem główne zasady żywienia dzieci powyżej pierwszego roku życia to:2-3 razy w tygodniu ryba, 1-2 razy czerwone mięso lub drób bez skóry, codziennie warzywa i owoce, codziennie nabiał z niską zawartością tłuszczu i woda do picia.


Barbara Kozber jest dziennikarką Telewizji Polskiej S.A. Oddział w Bydgoszczy, gdzie od kilkunastu lat realizuje między innymi program medyczny „Wyprzedzić chorobę".


Prof. dr hab. med. Janusz Benedykt Książyk jest prezesem Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego Dzieci, autorem i inicjatorem zaleceń żywienia dzieci.

Autor: Barbara Kozber

Komentarze