Wyhodowano sztuczne życie

Możliwości współczesnej medycyny graniczą dziś z cudami. To, co wczoraj mogliśmy zobaczyć w horrorach czy przeczytać w książkach fantastycznonaukowych, stało się rzeczywistością.

Zacznijmy od nowości w medycynie, na które wszyscy się zgadzamy. Dzięki poznaniu genomu człowieka i opracowaniu metod zmieniania go możliwe stało się leczenie rdzeniowego zaniku mięśni. Od 2017 r. mamy lek, którego działanie polega na usunięciu wadliwej części genu i wstawieniu prawidłowego fragmentu. Tę metodę, zwaną terapią pomostowania genowego, w rdzeniowym zaniku mięśni stosuje się już także w Polsce.

Rdzeniowy zanik mięśni był dotąd chorobą nieuleczalną, postępującą i polegającą na stopniowym zaniku wszystkich mięśni, w rezultacie czego traci się możliwość poruszania, mówienia, oddychania. Trwają badania nad wykorzystaniem terapii genowej do leczenia choroby Huntingtona. Testy na zwierzętach wypadły obiecująco, terapię zaczęto już nawet stosować u ludzi, ale o jej skuteczności przekonamy się zapewne za kilka lat.


Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zaaprobowała w 2017 r. zmodyfikowane genetycznie limfocyty T do leczenia ostrej białaczki limfoblastycznej. Przypomnijmy, że to rodzaj białaczki o bardzo wysokim współczynniku śmiertelności u osób dorosłych. Okazało się, że zmodyfikowane limfocyty, pobrane wcześniej z krwi chorego, zaatakowały komórki nowotworowe pacjenta, a więc zaczęły zwalczać chorobę. W rezultacie u 83 proc. pacjentów uzyskano remisję nowotworu. Obecnie prowadzi się badania nad leczeniem w taki sam sposób nowotworu płuc, jajnika oraz jelita grubego.


Współczesny Minotaur

Jednak ingerencja w ludzki genom może nieść za sobą różne zagrożenia. Na przykład wtedy, gdy nie ograniczymy się jedynie do wymieniania uszkodzonych części na zdrowe, ale wykorzystamy tę metodę w celu „ulepszenia” człowieka. Współczesna nauka pozwala już nie tylko na „zaprogramowanie” zdrowia czy wyglądu człowieka, ale także na stworzenie hybrydy ludzko-zwierzęcej. Tego typu istoty znaliśmy jedynie z mitologii albo z filmów. Aż do teraz.

Zgodnie z informacją podaną w ubiegłorocznym magazynie „Cell” (numer styczniowy) amerykańskim badaczom udało się stworzyć zarodek zawierający DNA świni i człowieka. – Zyskano wzrost zarodka, który powstał z połączenia człowieka ze świnią, do poziomu embrionu. Ale ostatecznie został on przez naukowców z Kalifornii, gdzie przeprowadzono doświadczenie, uśmiercony. Jak należałoby się domyślać, ze względów etycznych – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Adam Stępień, kierownik Kliniki Neurologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.


Żyjące związki syntetyczne

Niezwykłym, choć budzącym wiele kontrowersji osiągnięciem, o którym pisano na łamach czasopisma „Science” w 2017 r., było wszczepienie do genomu bakterii Escherichia coli syntetycznych kwasów nukleinowych i wyhodowanie sztucznego życia. Uzyskano bowiem stabilny rozwój komórki, która zaczęła się dzielić. Powstał w ten sposób żywy – choć sztuczny – organizm. Zjawisko niebywałe, bo jak wiadomo, ludzie i zwierzęta, a także wszystkie inne żywe organizmy są zbudowane tylko z kwasów RNA i DNA. A tu się okazuje, że coś na kształt życia można stworzyć w oparciu o związki syntetyczne. Inaczej mówiąc, związki chemiczne mogą żyć.

Naukowcy i etycy zastanawiają się, czy kontynuować eksperyment, wywołuje on bowiem wiele dyskusji na temat odpowiedzialności za to, co człowiek jest w stanie stworzyć.


Sztuczna macica

Kolejnym doświadczeniem, które w ubiegłym roku zadziwiło świat, było stworzenie sztucznej macicy. Wymyślono rodzaj urządzenia, które ma imitować warunki panujące w łonie matki. W urządzeniach przypominających foliowe torby wypełnione płynem umieszczono kilka przedwcześnie urodzonych owiec. Zwierzęta spędziły w nich cztery tygodnie. W tym czasie m.in. prawidłowo rozwijały się ich mózgi i płuca. Po opuszczeniu sztucznej macicy owce przeniesiono do inkubatora, gdzie następował ich dalszy rozwój i leczenie. Czy urządzenie sprawdzi się w ratowaniu życia ludzkim wcześniakom? Odpowiedź poznamy za kilka lat.


Dłuższe życie

Trwają badania nad możliwościami przedłużania ludzkiego życia. Uczeni doszli do wniosku, że w tym celu trzeba znaleźć sposób na zahamowanie procesu obumierania komórek nerwowych w mózgu, który odpowiada za nasze starzenie się. Z najnowszych badań wynika, że za proces ten odpowiedzialne są komórki glejowe. Dzięki rozwojowi wiedzy w tym zakresie będzie możliwe leczenie chorób neurodegeneracyjnych.

– Dzięki temu, że coraz lepiej poznajemy mechanizmy obumierania komórek nerwowych, jest szansa, że wydłuży się życie mózgu, a tym samym i życie człowieka – komentuje prof. Adam Stępień.


Klonowanie

Swego czasu głośno było o owieczce Dolly, ale nadal przeprowadza się eksperymenty związane z klonowaniem – klonuje się już zmarłe zwierzęta, planuje się przywrócić do życia wymarłe gatunki, np. mamuta. Uczeni twierdzą, że możliwe jest także sklonowanie człowieka, tyle że ze względów etycznych na razie nikt tego nie robi, przynajmniej oficjalnie.


Komórki macierzyste

Za pomocą komórek macierzystych można już nawet w Polsce odbudować chrząstkę stawu kolanowego. Metoda jest prosta – podaje się je za pomocą artroskopu, a po pół roku kolano jest jak nowe. Dzięki podobnym zabiegom będziemy mogli zregenerować chore kości, ścięgna, mięśnie i narządy wewnętrzne. Być może niebawem będziemy w stanie naprawić w starym i zniszczonym organizmie wszystko, pozbywając się zużytych części i wszczepiając w to miejsce komórki macierzyste, które spowodują powstanie nowej wątroby, żołądka albo nogi. Ale czy to ciągle jeszcze będziemy my? Takie pytanie zadają sobie naukowcy na całym świecie.


Autor: Barbara Jagas