Wolne od problemów z pęcherzem

Każda jest inna. Marta uwielbia sport, Julia wiecznie się odchudza, Kasia czeka na swoje pierwsze dziecko, a Anna przeżywa właśnie drugą młodość. Co je łączy? Wrażliwość, zwłaszcza na infekcje dróg moczowych.

Zapalenie dróg moczowych jest dolegliwością demokratyczną - statystycznie rzecz ujmując, co druga kobieta miała kiedyś do czynienia z jakimś rodzajem tego typu infekcji. Co wtedy robimy? Niestety, większość z nas wychodzi z założenia, że jakoś to będzie, poboli i samo przejdzie. Czasami rzeczywiście przechodzi, by po kilku tygodniach powrócić ze zdwojoną siłą. A przecież infekcji można się ustrzec. Ba, łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić? Które z nas są szczególnie zagrożone? Jak dbać o siebie? Może odpowiedź znajdziesz w historiach naszych bohaterek.


Marta

To dziewczyna wulkan - pełna energii, przebojowa, często ma zwariowane pomysły. Jej pasją jest sport, każdy dzień układa sobie tak, by móc popływać, pojeździć na rowerze czy przebiec... kilkanaście kilometrów.

- Dla sportu, zwłaszcza pływania, mogę wstać z łóżka o piątej rano. Nic tak mnie nie mobilizuje jak zimny prysznic - śmieje się i zaraz dodaje: - Właściwie jedyną dolegliwością, która może mnie zniechęcić do pływania, są problemy z pęcherzem.

Niestety, jak się okazuje, nie ona jedyna cierpi na zapalenie dróg moczowych.

- To bardzo częsta dolegliwość młodych, aktywnych kobiet. Zapalenia dróg moczowych najłatwiej nabawić się na pływalni czy w saunie. Te miejsca sprzyjają infekcji, są wilgotne i pełne ludzi - twierdzi urolog Ronald Dadej.


Julia

Przyjaciółka Marty - Julia za sportem nie przepada. Lubi jednak dobrze wyglądać i dlatego często jest na wysokobiałkowej diecie.

- Nie jestem zbyt systematyczna, prowadzę studenckie życie i często jem nieregularnie. Kiedy widzę, że przytyłam, od razu przechodzę na restrykcyjną dietę. Wiem jednak, że stosując ją muszę bardzo dużo pić.

A co na to lekarz?

- Diety wysokobiałkowe bardzo obciążają układ moczowy, zakwaszają i odwadniają organizm, obniżają odporność, sprzyjając infekcjom. Stosując je trzeba bardzo dużo pić. Dla naszego układu moczowego najlepsza jest dieta śródziemnomorska, bogata w warzywa i owoce.


Kasia

Odkąd Kasia dowiedziała się, że jest w ciąży, jej życie zmieniło się nie do poznania. Cały swój czas i energię poświęca na wicie gniazdka, tak by córeczka miała jak najlepsze warunki. Czasami jednak musi zwolnić, bowiem fizjologia daje o sobie znać.

- Nie miałam typowych problemów z porannymi nudnościami w pierwszym trymestrze, pojawiły się za to kłopoty z pęcherzem. Początkowo byłam zupełnie zdezorientowana, wydawało mi się, że ciężarna ma problemy z pęcherzem dopiero pod koniec ciąży - mówi, głaszcząc czule spory już brzuch.

- U ciężarnej już na początku ciąży dochodzi do zmian hormonalnych, które predysponują do wystąpienia zakażeń układu moczowego. Początek i koniec ciąży to dwa, szczególnie wrażliwe na te dolegliwości momenty - wyjaśnia Ronald Dadej.


Anna

Zakażenia układu moczowego sprzyjają kobietom i to bez względu na wiek. Przekonała się o tym Anna - zadbana, spełniona zawodowo i macierzyńsko czterdziestokilkulatka.

- Kiedyś, jako bardzo młoda dziewczyna, miałam raz czy może dwa infekcje dróg moczowych. Teraz ten problem znowu się pojawił - mówi speszona.

Według urologa to normalne, kobiety mają budowę anatomiczną sprzyjającą zakażeniom, no i są... niewolnicami hormonów, które wraz z wiekiem zmieniają swój poziom.


Nie jesteś sama

Przykłady dziewczyn świadczą o tym, że problem infekcji dróg moczowych jest bardzo częsty. Nie należy się go wstydzić, lecz z nim zmierzyć. W jaki sposób? Poprzez profilaktykę i higienę. Niezbędna jest też wiedza - jeśli więc masz jakieś wątpliwości i pytania, zwróć się do naszego eksperta. Tu możesz go znaleźć: www. urexpert.pl

Autor: Świat Zdrowia