Wokół brzuszka maluszka

Ból brzucha to dość powszechna i na ogół niegroźna dziecięca przypadłość. Wie o tym każda  matka. Jednak kiedy maluch zanosi się płaczem i zwija w kłębek - podejrzewa najgorsze. Z pediatrą, dr Barbarą Leszczyńską rozmawia Ewa Łuszczuk.

- Co najczęściej wywołuje niepokój matek?


- Atak kolki u niemowlęcia. Gdy zaczyna ono głośno i rozpaczliwie płakać. Jest to, rzeczywiście trudne do zniesienia, zwłaszcza że kolka może trwać nawet trzy godziny. Najważniejsze jest wtedy, by mama sama była spokojna i próbowała maluszka ukoić przytulaniem, kołysaniem, zachęciła do ssania piersi. Taką pierwszą radę daję każdej roztrzęsionej matce. Jeśli brzuszek dziecka jest miękki, w ulewkach po karmieniu i w stolcu nie ma krwi - nie ma powodu do obaw. Kolka oznacza po prostu przemijający skurcz jelit. Występuje u 30-55 proc dzieci. Może łagodzić jej przebieg podając przed karmieniem 2-3 łyżeczki przegotowanej wody lub probiotyku w kropelkach. Dobrze sprawdzają się herbatki z rumianku lub koperku. Leki homeopatyczne można podawać po konsultacji z lekarzem.


- Wiele osób cierpi na refluks, czyli przykre cofanie się z powrotem treści żołądkowych. Czy to prawda, że tzw. ulewanie się u niemowlęcia jest zapowiedzią tej choroby w przyszłości?


- Nic podobnego! Ulewanie się występuje u wszystkich dzieci. I nie ma nic wspólnego z refleksem u dorosłych.


- Na ból brzuszka często skarżą się dzieci kilkuletnie. Co go najczęściej powoduje?


- Przyczyn może być wiele. Na przykład zwykła niestrawność, bo dziecko się przejadło. Wtedy trzeba podać ciepłą herbatę, może też to być rumianek lub inny ziołowy napar ułatwiający trawienie, pomasować brzuszek, ewentualnie sięgnąć po lek homeopatyczny. Zdarza się też, że dziecko po prostu chce kupkę, a na przykład nie mogło jej zrobić, bo rodzina była na spacerze. Musiał ją wstrzymać, stąd ból.

Coraz częściej zdarza się jednak, że gdy dziecko mówi „boli mnie brzuszek” tak naprawdę chce powiedzieć „ zajmij się mną”. Gdy na przykład przychodzi na świat kolejne dziecko i skupia na sobie większość uwagi rodziców. Ból brzucha może być też protestem przeciwko „ porzuceniu” - skoro za rzadko widzi się mamę, bo długo pracuje i późno wraca, to dziecko przeżywa stres. Nie zawsze wtedy udaje ból brzucha, może go naprawdę odczuwać.


- Podobne tło mają bóle brzucha u uczniów szkól podstawowych, czy nawet gimnazjów?


- W przypadku niestrawności przyczyna jest identyczna. I tak samo należy zwalczać dolegliwość. Można jeszcze podać krople żołądkowe, herbatkę z mięty. Ale jeśli o pobolewaniu brzucha mówi na przykład dziesięcioletnia dziewczynka, to prawdopodobnie rozpoczął się u niej okres dojrzewania. Wówczas wystarczy pozwolić jej poleżeć, nawet dać środek przeciwbólowy i wytłumaczyć, co dzieje.

Gdy natomiast dziecko narzeka na brzuch, nie chce iść do szkoły, bo boi się klasówki, warto mu pomóc w nauce, przepytać , uspokoić i zaparzyć melisę. Tu uwaga! Są osoby, które również w dorosłym życiu „czują żołądek” przed załatwianiem czegoś ważnego. Tak działa stres. Jednak stałe narzekania na ból i niechęć do szkoły powinny rodziców skłonić do rozmowy z nauczycielem bądź psychologiem.


- Skoro przyczyn bólu brzucha u dzieci jest tak wiele, jakie symptomy mogą wskazywać, że dzieje się coś naprawdę poważnego?


- Poza samym bólem lista objawów, których nie wolno lekceważyć, lecz szybko zgłosić się z dzieckiem do lekarza, jest łatwa do zapamiętania. U niemowlęcia są to krew w stolcu i w ulewkach, stolec smolisty, napięty brzuszek. W każdym wieku niepokojące mogą być wymioty, biegunka, krew w stolcu, gorączka. Narastający ból brzucha, który nie ustępuje mimo środka przeciwbólowego, bywa oznaką zapalenia wyrostka robaczkowego. Wymioty, biegunka i gorączka mogą oznaczać zakażenie rotawirusem, nazywane powszechnie, choć niesłusznie, grypą żołądkową. Moja rada dla rodziców to obserwacja dziecka od pierwszych dni życia, by je dobrze poznać. Trzeba je uważnie wysłuchiwać, rozmawiać nawet z kilkulatkiem, gdy się na coś skarży. Wtedy łatwo uchwycić odstępstwo od normy, ewentualne niepokojące objawy i w porę zareagować, czyli zaprowadzić do lekarza.

Autor: Ewa Łuszczuk