Wirus odry na raka?

Białko obecne na powierzchni komórek wielu różnych nowotworów umożliwia zakażenie ich wirusem odry. Dzięki niemu, zarazek ten może zostać w przyszłości wykorzystany w walce z rakiem.

Wirus odry wywołuje ostre schorzenie dróg oddechowych i może prowadzić do krótkotrwałego stłumienia odporności, które zwiększa ryzyko wtórnych infekcji bakteryjnych lub pasożytniczych. Podobnie jak inne wirusy, zakaża on komórki gospodarza przyłączając się do specyficznych białek obecnych w ich błonach (tzw. receptorów). Wiadomo, że w przypadku komórek odporności jest to białko CD150. Jednak receptor, za pośrednictwem którego wirus odry zakaża komórki górnych i dolnych dróg oddechowych, nie był dotychczas znany.

 

Naukowcy z Dalhousie Medical School w Halifaksie (prowincja Nowa Szkocja) w Kanadzie wykazali w swoich doświadczeniach, że zarazek ten infekuje również komórki różnych nowotworów złośliwych hodowanych w laboratorium, jak rak gruczołowy płuca, piersi i jelita grubego. Aby zidentyfikować receptor, który mu do tego służy, badacze porównywali aktywność genów kodujących białka błonowe w komórkach wrażliwych na infekcję z komórkami niewrażliwymi. Wytypowane geny wprowadzano pojedynczo do komórek, które nie ulegają zakażeniu.

 

W ten sposób udało się wykazać, że receptorem, który stanowi "wrota infekcji" dla wirusa odry jest białko nektyna 4 (PVRL4). Zalicza się je do tzw. markerów nowotworowych, gdyż występuje w podwyższonym stężeniu w błonach komórek różnych ludzkich nowotworów jak rak płuca, piersi i jajnika. W zdrowych tkankach jej poziom jest niski lub umiarkowany. Zablokowanie nektyny 4, m.in. z użyciem przeciwciał, chroniło komórki przed infekcją, co potwierdziło jej rolę jako receptora dla wirusa odry.

 

Zdaniem naukowców, rodzi to nadzieję na wykorzystanie tego zarazka w niszczeniu (tzw. terapia onkolityczna) wielu nowotworów, które produkują nektynę 4 w nadmiarze. Osłabiony wirus odry zdolny łączyć się tylko z tym receptorem mógłby stać się rodzajem szczepionki terapeutycznej przeciw rakom gruczołowym.

Autor: PAP

Komentarze