Wchód zachodowi. Medycyna chińska a akademicka.

Żaden system diagnozowania i leczenia nie zasługuje bardziej na miano „tradycyjnego” niż medycyna chińska. Współczesna medycyna Zachodu, nazywana „tradycyjną” lub akademicką, ma niecałe 300 lat. System chiński jest, co najmniej 3000 lat starszy, a stosuje się go nadal w leczeniu milionów ludzi, i to nie tylko w Chinach.

Rozumowe podejście do ludzkiego organizmu zaczęło wyłaniać się z mgieł przesądów około 5000 lat temu, kiedy jednocześnie w Chinach, Indiach, Grecji i Egipcie ciało ludzkie znalazło się w centrum studiów i obserwacji. Podstawą chińskiego systemu uzdrawiania jest pogląd, iż ludzkość stanowi część wszechświata. Każdy z nas podlega bowiem tym samym prawom, które rządzą gwiazdami, planetami oraz tym wszystkim, co żyje na Ziemi.

Medycyna chińska jest więc systemem „makroskopowym”, gdyż jej rozumienie zdrowia zaczyna się wraz ze zrozumieniem natury i jej praw. Studiowanie funkcji ciała to badanie natury i jej początków. Wszystkie siły, które tworzyły i formowały wszechświat, obecne są w ludzkiej istocie, dlatego też kształtują one nasze zdrowie i nasze przeznaczenie. Opieka nad chorym jest więc zadaniem duchowym, gdzie uzdrowiciel jest zarówno lekarzem, jak i kapłanem. Dawniej w Chinach lekarzowi płacono za to, że jego pacjent był zdrowy, a zaprzestawano płacić, gdy zachorował. W tej sytuacji lekarz był profilaktykiem i terapeutą. Być może i te doświadczenia miały wpływ na wyróżniające się w świecie osiągnięcia chińskiej medycyny naturalnej.


Podstawy chińskiego systemu

System chiński oparty jest na powstałej co najmniej 2500 lat temu „Klasyce wewnętrznej medycyny Żółtego Cesarza”. Dzieło to leży także u podstaw wielu azjatyckich systemów uzdrawiania, które rozprzestrzeniły się w Japonii, Korei, Filipinach i innych krajach Dalekiego Wschodu (wyjątkiem są Indie, które stworzyły własny system zwany ayurwedą). Tak więc wszystkie popularne na Zachodzie orientalne sposoby leczenia, w tym akupunktura, shiatsu, masaż akupresurowy, makrobiotyka, Do-In i sotai, są w rzeczywistości oparte na medycynie chińskiej.


Prawo jin i jang

Pierwszą zasadą jest prawo jin i jang. Według Chińczyków życie i cały materialny wszechświat powstały z tao – źródła, które jest obecną wszędzie zintegrowaną i niezróżnicowaną całością. Tao stwarza jin i jang – dwie przeciwne siły, dwa archetypowe przeciwieństwa, których wspólne istnienie stanowi o wszystkim, co zachodzi we względnym świecie. Jin nie może istnieć bez jang i odwrotnie. Każda z tych sił rozpatrywana oddzielnie jest niekompletna. W połączeniu tworzą one wszystkie zjawiska. W ten sposób to, co istnieje, utworzone jest z wyjątkowej i niepowtarzalnej mieszaniny obu tych elementów. Ludzie również posiadają aspekty zarówno jin, jak i jang. Pewne narządy ciała mają charakter jin, inne jang. Wzajemne przyciąganie się tych sił tworzy ruch oraz energię, znaną w Chinach jako qi, lub siłą życiową. Energia ta jest wszędzie: w nas i wokół nas. Przenika cały wszechświat i stanowi nieskończone bogactwo dostępne wszystkim.

Qi płynie przez ciało wzdłuż określonych kanałów, które Chińczycy nazywają meridianami. Każdy z nich jest jakby rzeką płynącej energii. Istnieje czternaście meridianów, z których dwanaście związanych jest z narządami ciała, zaś dwa pozostałe odpowiedzialne są za wzajemny związek różnych systemów. Meridiany biegną pionowo, przenosząc qi do określonych części ciała i odżywiają poszczególne narządy. Kiedy na drodze przepływu energii tworzy się blokada, równowaga qi zostaje naruszona. Zjawisko to można porównać do umieszczenia wielkiego kamienia w rzece, czy też częściowej zapory: przed nią woda jest spieniona, a jej poziom wysoki, zaś po drugiej stronie koryto będzie prawie puste. Ten brak energetycznej równowagi jin i jang jest przyczyną braku równowagi między narządami. Niektóre z nich staną się nadczynne i jakby nadmiernie „rozprężone” (jang), podczas gdy inne wykazywać będą aktywność obniżoną i stan „skurczenia” (jin).

Bez odpowiedniej ilości siły życiowej tkanki i narządy stają się „ospałe i ociężałe”, przez co tracą zdolność do eliminowania odpadów. Gdy produkty odpadowe kumulują się, narządy oczyszczające krew stają się obrzmiałe. Nagromadzenie toksyn takich jak tłuszcze, cholesterol, amoniak, kwas moczowy, trójglicerydy i dwutlenek węgla tworzy środowisko sprzyjające zamanifestowaniu choroby. Leżące u podstaw choroby nagromadzenie toksyn osłabia system immunologiczny ciała, w wyniku czego patologiczny czynnik dość łatwo wnika do organizmu. Inaczej mówiąc, kumulacja toksyn zmniejsza siłę życiową, która jest podstawą zdrowia. W procesie leczenia medycyna chińska skupia się na wyrównywaniu qi pacjenta. Leczenie oznacza więc przywrócenie harmonii pomiędzy niedoborem i nadmiarem zakłóconej jin i janq.

W chińskim systemie medycznym każdy pokarm i każde zioło jest również jin lub jang. Chiński lekarz zaleca odpowiednią żywność, zioła oraz inne techniki terapeutyczne dla odbudowania równowagi i harmonii ciała.


Prawo Pięciu Elementów

Ale poza jin i jang jest w tradycyjnej medycynie jeszcze jedna zasada – Prawo Pięciu Elementów. To druga ważna podstawa chińskiego systemu uzdrawiania oraz główne narzędzie do diagnozy i leczenia. W całej chińskiej filozofii nie ma bardziej wyraźnego związku pomiędzy makro- i mikrokosmosem niż w Prawie Pięciu Elementów. Dotyczy to pór roku, aspektów natury, narządów ciała, określonych pokarmów, ziół oraz sposobów leczenia. To niewiarygodne narzędzie stanowi przykład chińskiego daru widzenia jedności w postrzeganej różnorodności.

Według tej teorii wszystkie zmiany zachodzą w pięciu różniących się między sobą okresach. Każda z tych faz związana jest z określoną porą roku, elementem natury i z parą wewnętrznych narządów ciała człowieka. Jak mówią Chińczycy, energia płynie przez ciało według tych samych wzorów co w naturze – zgodnie ze zmieniającymi się porami roku. W systemie chińskim jest jednak pięć pór roku: jesień, zima, wiosna, lato i późne lato, czyli okres między połową lipca a połową września. Do stwierdzenia stopnia prawdziwości takich teorii nieodzowna jest znajomość panujących stosunków klimatycznych. Chiny zajmują ogromny obszar. Mają klimat inny niż Europa. Północne, południowe, wschodnie i zachodnie części kraju także różnią się od siebie pod względem klimatycznym. Więc odpowiednia ocena przekazów i znalezienie empirycznego rdzenia napotyka w wielu przypadkach znaczne trudności.

Tych pięć elementów to: drewno, ogień, ziemia, metal i woda. Mogą one pozostawać względem siebie w pomagającym i uzupełniającym stosunku, ale mogą także działać przeciw sobie i niszczyć się nawzajem. Nauka o elementach musi sięgać swymi korzeniami do bardzo dawnych poglądów. Być może da się z niej odczytać związek tego rodzaju, że ogień jest żywiony drewnem, po wypaleniu się ognia pozostaje popiół, powstaje ziemia, w której odnajduje się metale i z której tryskają wody, ale woda odżywia drzewa, przez co krąg zamyka się elementem drewna. Według medycyny tradycyjnej, elementy wspierają się wzajemnie w wymienionej kolejności.

Zasada jin – jang i Prawo Pięciu Elementów są ściśle ze sobą związane. Energia jang może być wzmocniona lub też osłabiona przez pięć elementów, to samo dotyczy jin. Także medycyna rozróżnia narządy jin i jang. Tak oto człowiek włącza się w całość natury, jest jej organiczną częścią, przez co spełnia się tao, uniwersalne prawo przyrody. Gwoli dokładności pozostaje jeszcze wspomnieć, że jin – jang i pięć elementów mają związek z porami dnia i znakami cykli w chińskim kalendarzu księżycowym. W konsekwencji przyjęto, że istnieje związek między chorobami a układami kosmicznymi. To dawało z jednej strony znaczące wyniki. Dzisiejsza biometeorologia i kosmobiologia zajmują się podobnymi problemami. Z drugiej strony, to łączenie zdrowia i choroby z położeniem gwiazd przerodziło się w ognisko zabobonu, który miał wpływ na wszystkie dziedziny życia.

Współczesna medycyna bada również oddziaływanie warunków meteorologicznych i atmosferycznych na organizm ludzki. Jeśli porównamy te współczesne obserwacje z liczącymi tysiąclecia doświadczeniami chińskiej sztuki leczenia, możemy stwierdzić, że doświadczenia dotyczące dalekowschodnich warunków klimatycznych w istocie bliskie są rzeczywistości.

Autor: prof. dr n. farm. Wiktor Stelmach