Wakacyjny sprzymierzeniec - letnia kosmetyczka

Letnie wojaże nie muszą wiązać się z wyrzeczeniami w pielęgnacji naszego ciała. Przeciwnie - podczas wypoczynku powinniśmy poświęcić nieco więcej uwagi naszej skórze i włosom.

- Wakacje bywają dużym wyzwaniem dla naszej skóry i włosów - mówi Ewelina Sieniawska, kosmetyczka z salonu MegaSun w Krakowie. Dlatego na urlopie nie możemy zaniedbać zwłaszcza ochrony przed słońcem. Kosmetyki z wysokimi filtrami do ciała, twarzy i włosów powinny znaleźć się w każdej kosmetyczce, bez względu na to, gdzie jedziemy. Reszta elementów letniej kosmetyczki zależy już od naszych indywidualnych upodobań, pamiętajmy tylko, żeby kosmetyki były wodoodporne i bez alkoholu.

Żeby zapakować wszystko to, co niezbędne, warto przygotować wcześniej listę kosmetyków, które chcemy ze sobą zabrać. Lista ta będzie się nieco różnić w zależności od tego, gdzie zamierzamy wyjechać na nasze wymarzone wakacje.


Nad morzem - chroń skórę i włosy

Pierwszą grupą kosmetyków, o której absolutnie nie możemy zapomnieć, wybierając się nad morze, są preparaty chroniące naszą skórę przed słońcem. Mowa o kremach, balsamach czy olejkach zawierających wysokie filtry. Obecnie już nikomu nie powinno przychodzić do głowy stosowanie kremów przeciwsłonecznych z cyfrą 6 lub 8 na opakowaniu. Nie schodzimy poniżej SPF 20 (jeżeli wybieramy się na plaże południowej Europy filtr powinien być najwyższy spośród dostępnych na rynku) i najlepiej, żeby preparat był wodoodporny. Może nie opalimy się błyskawicznie, ale też nie zaryzykujemy poważnych poparzeń, a w konsekwencji chorób skóry związanych ze słońcem. Jeśli nie musimy, nie ograniczajmy się też do ilości preparatu. Nie ma sensu bawić się w przelewanie do mniejszych opakowań - lepiej wziąć więcej i mieć pewność, że nie zabraknie nam ochrony.

Warto zaopatrzyć się w oddzielny krem do twarzy, który powinien mieć większy filtr niż preparat do ciała. Ponadto krem do twarzy będzie delikatniejszy i bogatszy w odżywiające i nawilżające składniki. W pogotowiu miejmy także zawsze sztyft do ust z ochronnymi filtrami.


Pielęgnacja opalenizny

Kiedy już nasza skóra złapie nieco rumieńców, zadbajmy o pielęgnację upragnionej opalenizny. Do tego przeznaczone są specjalne kremy, które stosuje się po opalaniu. Dzięki nim brąz naszej skóry utrzyma się dłużej, a opalenizna będzie jednolita. Wieczorem na twarz można nałożyć maseczkę, która intensywnie nawilży i zregeneruje zmęczoną promieniami skórę.

Przed słońcem musimy chronić nie tylko skórę, ale także włosy. Często zdarza się, że po wymarzonym urlopie nasze włosy prezentują się w stanie opłakanym - suche, łamliwe, bez połysku. Winne temu są słońce i morska woda. Dlatego w naszej kosmetyczce powinien znaleźć się dobry szampon, który zmyje morską sól z włosów. Poza tym niezwykle ważna jest odżywka, która zregeneruje i odżywi nasze włosy, a jeśli je farbowaliśmy - maska ożywiająca kolor. A na koniec niemniej ważny spray do włosów z ochronnymi filtrami, który powinniśmy stosować przed każdym wyjściem na plażę.

Z podstawowych rzeczy nie zapomnijmy o naszym ulubionym żelu pod prysznic i balsamie do ciała, które ukoją zmęczoną słońcem skórę. Do tego nawilżający krem do twarzy, którego zawsze używamy. Jeśli chcemy oszczędzić miejsca w kosmetyczce, możemy zapytać w aptece o emulsję typu all over. Lekka, nietłusta i odżywcza z powodzeniem posłuży do natłuszczenia ciała, rąk i twarzy. Lepiej jednak przetestować ją wcześniej i zobaczyć jak nowy preparat reaguje z naszą skórą. Na urlopie nie warto eksperymentować z zupełnie nowymi kosmetykami.

Jeżeli mamy tendencję do problemów ze skórą, zabezpieczmy się, by te nie zepsuły nam wymarzonego urlopu. Na rynku znajdziemy różnorodne kosmetyki, ale także wszechstronne ziołowe kremy zawierające składniki przeciwdziałające takim kłopotom skórnym jak: pryszcze, kurzajki czy wysypki alergiczne. Taki krem nie zajmie nam dużo miejsca w kosmetyczce, a jednocześnie - dzięki swojej wszechstronności - sprawdzi się w przypadku pielęgnacji skóry, m.in. ze skłonnością do: grzybicy, łuszczycy, egzem, trądziku różowatego, oparzeń, stłuczeń, otarć. Może też łagodzić skutki ukąszeń owadów, podrażnienia skóry po depilacji czy goleniu, wreszcie - usunie przebarwienia skóry w miejscach intymnych.


Czas na makijaż

Kosmetyki, którymi się malujemy również powinny być dobrane pod kątem morskich podróży. W końcu nie mogą nas zawieść nie tylko podczas wieczornej kolacji w restauracji, ale także na plaży. Konieczny jest zatem wodoodporny tusz do rzęs, który nie podda się, gdy pot będzie nam spływał z czoła oraz gdy wyjdziemy z wody po kąpieli. Zamiast licznych cieni, lepiej zaopatrzyć się w kredki do powiek, które dużo lepiej sprawdzają się podczas upału. A jeśli już nie wyobrażamy sobie wakacji bez naszych ulubionych kolorów na powiekach, to najlepiej wybrać cienie w kremie.


Ekspresowe pudry

Gdy słońce działa na naszą twarz, cera ma tendencję do świecenia się. Z odsieczą przyjdzie nam puder w kamieniu. Dzięki jego konsystencji nie rozsypiemy go przypadkiem - jak to mogłoby się wydarzyć z sypkim pudrem - i nie zaklei nam rozgrzanej skóry, jak zrobiłby to ten w kremie. Na rynku dostępne są także ekspresowe pudry w żelu, które można stosować zarówno pod podkład, jak i na makijaż. Dzięki swojej konsystencji i składnikom matują cerę na wiele godzin.

Warto zaopatrzyć się także w chusteczki do demakijażu, którymi usuniemy rozmazany tusz, a także odświeżymy rozgrzaną słońcem twarz. Przydatna może być woda termalna w sprayu, która ochłodzi i przyniesie ulgę w upalny dzień.


Pamiętajmy!

Morska woda, piasek i długie spacery wpływają niekorzystnie na skórę na stopach, a cierpią przede wszystkim pięty. Nie zapomnijmy więc wrzucić do kosmetyczki kremu do stóp, który zmiękczy naskórek. Obowiązkowy jest także niewielkich rozmiarów hipoalergiczny i bezalkoholowy antyperspirant. Osoby, które noszą soczewki nie mogą zapomnieć o tym, żeby zawsze mieć przy sobie pudełeczko na soczewki oraz płyn. Choć na wakacje może lepiej pomyśleć o komplecie soczewek jednodniowych.


W górach - uwaga na nos i stopy

Zupełnie inaczej spakujemy naszą kosmetyczkę, wybierając się do górskiego kurortu, który będzie naszą stałą bazą wypadowa, niż kiedy planujemy kilkudniową wędrówkę z plecakiem. W pierwszym przypadku nie musimy oszczędzać ani na wadze, ani na objętości naszej kosmetyczki. W górach, tak jak nad morzem, jednym z naszych głównych towarzyszy będzie słońce. Bardzo silne słońce. Jednak w przeciwieństwie do urlopu na plaży, w góry nie jedziemy po to, aby zdobyć bursztynową opaleniznę, lecz aby cieszyć się spacerami w przepięknej scenerii.

Dlatego tu ochrona przed słońcem musi być wzmożona. Do naszej kosmetyczki musimy więc zapakować krem przeciwsłoneczny z najwyższym filtrem (minimum 30 SPF), którym będziemy smarować kilka razy w ciągu dnia przede wszystkim naszą twarz. Nie ma nic gorszego niż spieczony do czerwoności nos po pierwszym górskim trekkingu. Na takie oparzenia nie pomoże okład z maślanki od miejscowego górala, a o następnym dniu na słońcu nawet nie będziemy chcieli myśleć. Ponadto zawsze warto mieć przy sobie sztyft do ust z ochronnymi filtrami i na wszelki wypadek środek na oparzenia słoneczne.

Zważywszy na to, że w górach jesteśmy dużo bardziej narażeni na różnorodne urazy, pamiętajmy o zapatrzeniu się w maść lub żel, które w razie stłuczenia kolana czy nadwyrężenia mięśni podziałają przeciwbólowo i przeciwzapalnie. W całodniowej wędrówce ulgę naszym stopom przyniesie spray chłodzący. Do tego krem do stóp w górach będzie konieczny. Nie zapomnijmy także o plastrach na ewentualne otarcia i odciski! W naszej kosmetyczce powinny się znaleźć także wilgotne chusteczki do twarzy, którymi odświeżymy się w razie potrzeby..


Na Mazury - minimalizm i naturalność

Mazurskie wakacje nad jeziorem wiążą się z pewną zmianą strategii w zapełnianiu naszej kosmetyczki. Tutaj liczy się przede wszystkich minimalizm i naturalność. Nie ma sensu zabierać całej palety cieni, pudrów i kredek, gdyż prawdopodobnie i tak ich nie użyjemy. Poza standardowymi kosmetykami ochronnymi, które zabieramy ze sobą zawsze, na wakacje nad jeziorem przydadzą się kosmetyki zawierające naturalne składniki. W naszej kosmetyczce powinien się też znaleźć jakiś preparat przeciw insektom, zwłaszcza przeciw kleszczom.

Zważywszy na to, że do cywilizacji możemy mieć nie po drodze, warto zadbać o sprawną depilację skóry na łonie natury. Przyda nam się więc błyskawiczny krem do depilacji w saszetkach, który możemy użyć zarówno do nóg, okolic bikini, jak i pod pachami.


Do Rzymu, Paryża i Wenecji

Urlop w najpiękniejszych europejskich miastach wiąże się najczęściej z podróżą lotniczą. To znów przekłada się na ilość bagażu, który możemy zabrać. Na szczęście większość kosmetyków jest dostępnych w małych buteleczkach. Jeśli nie chcemy kupować nowych kosmetyków, możemy zaopatrzyć się w małe pojemniki na płyny i kremy, które są dostępne w drogeriach. Do naszej kosmetyczki możemy także dołożyć praktyczny antybakteryjny żel do mycia rąk bez użycia wody.

Na wieczorne wyjścia warto nieco powiększyć zapas cieni do powiek i kredek, w tym przypadku możemy się też pokusić o dołożenie do kosmetyczki podkładu, różu i kilku ulubionych szminek do ust. W końcu w najpiękniejszych miastach Europy chcemy błyszczeć.


Sonda - co znajduje się w pani letniej kosmetyczce?


Zuzanna Szarłata, właścicielka firmy zajmującej się tłumaczeniami.

Dużo podróżuję po Europie, głównie są to duże miasta. W mojej kosmetyczce mam więc wszystko to, co potrzebne, żeby zrobić makijaż na wieczorne wyjście i piankę do włosów. Ze względu na to, że mam bardzo wrażliwą cerę, nawet przed najkrótszym wyjściem na słońce smaruję się kremem do opalania z wysokim filtrem. Krem przydaje się też wtedy, gdy lecę do miasta, w którym jest piękna plaża. Poza tym noszę soczewki, stąd zawsze biorę sprawdzony płyn dezynfekujący. Reszta kosmetyków jest zupełnie standardowa. Nie mam faworytów, więc zawsze mogę coś dokupić na miejscu.


Ewa Hubar, pracuje dla organizacji pozarządowej.

Moją pasją są góry i staram się w nich spędzać każdy urlop. Generalnie śpię w schroniskach, więc nie muszę tak bardzo ograniczać ciężaru plecaka. Dlatego do mojej kosmetyczki wrzucam ulubiony żel pod prysznic, żel do twarzy, szampon i balsam - nie ma nic przyjemniejszego niż długi prysznic po całym dniu wędrówki. Do tego zawsze mam krem do stóp i chusteczki dezodorujące.


Agata Mazur, pracuje w międzynarodowej korporacji.

Z racji tego, że dużo czasu spędzam w biurze, na wakacje chętnie uciekam na łono natury, poza miasto. I choć staram się nie brać zbyt dużo kosmetyków, nie potrafię się obyć bez mojego ulubionego tuszu do rzęs i toniku do twarzy. Poza tym w mojej kosmetyczce musi zmieścić się krem nawilżający do twarzy i pod oczy. Bez nich nie ruszam się nigdzie. Gdy jadę w bardziej odludne miejsce, staram się używać naturalnych kosmetyków.

Autor: Aneta Żukowska