Ugasić pragnienie

Wypijanie odpowiedniej ilości napojów opóźnia starzenie się organizmu, poprawia pamięć, ułatwia odchudzanie, sprawia, że skóra jest jędrna, a wzrok dłużej jest w pełni sprawny.

Ciało niemowlaka aż w 85 proc. składa się z wody. Z wiekiem ilość płynów w naszym organizmie zmniejsza się. U 80-latka stanowi zaledwie 60 proc. masy ciała. Te dane zaintrygowały naukowców, którzy zaczęli się zastanawiać nad tym, jaki związek ma ilość i jakość wypijanych napojów ze starzeniem się organizmu.

Czy fakt, że przez naturę jesteśmy zaprogramowani do życia przez 140 lat, podczas gdy przeciętna długość życia mieszkańców nawet bogatych krajów to średnio 70- 85 lat, wiąże się ze zbyt szybkim zanikaniem wody w tkankach? Odpowiedź na te pytania okazała się zaskakująca. Organizm potrzebuje dużo płynów, by efektywnie i bez zakłóceń funkcjonować . A zatem niewystarczająco nawodniony - szybciej się zużywa.


Dlaczego woda to życie?

Ponieważ dostarczanie płynów jest tak ważne, wręcz niezbędne dla życia, organizm zadbał o to, byśmy o tym nie zapomnieli. W mózgu istnieje specjalny ośrodek, który kontroluje ilość wody w organizmie. Gdy jest jej za mało, odczuwamy pragnienie. Wydawałoby się więc, że wystarczy reagować na sygnały, wysyłane przez nasz organizm, by nie dopuścić do odwodnienia. I tu uwaga - sprawa nie jest taka prosta. Z wiekiem, podobnie jak serce czy nerki, starzeje się także ośrodek pragnienia. Pracuje on wówczas na zwolnionych obrotach, skutkiem czego coraz rzadziej i mniej natarczywie upominamy się o szklankę wody czy soku. I tu widać już pewne niebezpieczeństwo.

Poza tym współczesne tempo życia nie pozwala wsłuchiwać się w sygnały wysyłane przez nasze ciało. Bywa więc, że nawet u młodych ludzi i z biegiem czasu ośrodek pragnienia jest „zagłuszany" przez inne, bardziej aktywne bodźce. Utrzymujący się przez czas dłuższy niedobór wody sprawia, że komórki wszystkich tkanek działają wolniej. Szczególnie wrażliwe na brak odpowiedniej ilości wody w organizmie są:


• Mózg - chroniony jest płynem rdzeniowo-mózgowym. Gdy jest go za mało, dochodzi do mikrouszkodzeń tkanki mózgowej. Objawem niedoboru płynu jest między innymi uciążliwy ból głowy. Czasami wystarczy wypić szklankę herbaty, by ból ustąpił. Zwykliśmy wtedy mówić, że to związki zawarte w herbacianych listkach tak ożywczo na nas działają. Okazuje się, że zbawienne skutki to nie tyle zasługa herbaty, co zwykłej wody. Spostrzeżenie to potwierdzają liczne badania. Wykazują one ponadto, że długotrwały niski poziom nawodnienia organizmu objawia się słabszą pamięcią. Znane są przypadki, gdy ludzie z dużymi zaburzeniami pamięci wracali do pełnej sprawności po kilku miesiącach regularnego picia napojów.


• Przewód pokarmowy - zużywa ogromne ilości wody. Same soki trawienne mają objętość około 8200 ml. Na „wyprodukowanie" niezbędnych dobowych „zasobów" śliny zużywamy 1500 ml wody, a nasz żołądek potrzebuje aż 2500 ml wody do wytwarzania soków żołądkowych, koniecznych do strawienia dostarczanych pokarmów. Jeżeli dostawy wody są niewystarczające, następuje zmiana składu soków trawiennych, czemu towarzyszą kłopoty z trawieniem i wchłanianiem dostarczonych pokarmów.


• Skóra - jeśli organizm jest odwodniony, sprytnie gospodaruje niewielką ilością wody, którą dysponuje. Dba o to, by płynu nie zabrakło w mózgu, nerkach i w innych ważnych organach. Przy niekorzystnym bilansie wody w organizmie, „aby komuś dać, komu innemu trzeba zabrać". Organizm zabiera ją więc w pierwszej kolejności skórze. Jej „wysuszenie" nie zagraża życiu, ale, niestety, szkodzi urodzie. Co prawda nawilżanie kremami i maseczkami poprawia wygląd skóry, ale pomoc ta nie dociera do jej głębszych warstw. Te muszą być nawilżone od wewnątrz.


• Układ krwionośny - przy długotrwałym niedoborze wody następują zmiany w składzie krwi. Mówiąc w dużym skrócie, krew „zagęszcza się" i serce musi wykonać znacznie więcej pracy przy przepchaniu jej przez naczynia krwionośne. Obniża się ciśnienie krwi, a wiele narządów (w tym mózg) jest słabiej odżywionych i dotlenionych. Powstaje też większe ryzyko zakrzepów, które mogą spowodować zawał lub udar mózgu.


Sięgaj po szklankę, gdy...

Wbrew pozorom do odwodnienia może dojść nawet z pozornie błahego powodu. Wystarczy, że w upalany dzień nie dostarczymy naszemu rozgrzanemu organizmowi tyle wody, ile ubyło z powodu podwyższonej temperatury. A warto wiedzieć, że z powodu upałów ubywa jej wiele. Wszystko dlatego, że aby ochłodzić ciało, gruczoły potowe pracują 3 razy wydajniej. W ciągu doby mogą spłynąć wraz z potem nawet 2 litry wody! Trzeba też pamiętać, że z każdym oddechem ulatnia się pewna ilość pary wodnej. Zaś w upalne dni „dyszymy" z gorąca i wydalamy znacznie więcej pary niż przy „normalnej" temperaturze. Ale nie tylko upały mogą spowodować odwodnienie. Jego przyczyną mogą być również:

- Gorączka

- Picie dużych ilości alkoholu, który działa odwadniająco (wypijając np. piwo w upalny dzień, dobrze jest dodatkowo wypić sok lub wodę)

- Biegunka

- Wymioty (jeśli kobieta w pierwszym kwartale ciąży cierpi na poranne nudności, powinna koniecznie zwiększyć ilość wypijanej wody)

- Przyjmowanie niektórych leków

- Duży wysiłek fizyczny

- Rozległe poparzenia


Co i kiedy pić

Jak więc zabezpieczyć się przed nawet najmniejszym ubytkiem wody, który przyspiesza starzenie się skóry i powoduje wiele niebezpiecznych schorzeń?

Rano, jeszcze na czczo, gdy układ trawienny i krwionośny działa na zwolnionych obrotach, warto wypić szklankę letniej wody z sokiem cytrynowym. Taki napój łagodnie pobudzi jelita i uzupełni ubytki wody powstające podczas snu. Warto zaznaczyć, że rano niewskazane jest picie słodkiego soku z owoców, który powoduje gwałtowny wzrost cukru we krwi.

W ciągu dnia możemy natomiast wypijać soki owocowe nawet w dużych ilościach. Ale uwaga, jeśli walczymy z nadwagą, soki trzeba rozcieńczyć wodą tak, by znacząco obniżyć ilość wypijanych kalorii i cukru. Najbezpieczniej jednak jest w ciągu całego dnia pić wodę mineralną - to ona najlepiej gasi pragnienie, nie ma kalorii, natomiast zawiera pewne ilości mikroelementów. Pijąc kawę i herbatę, trzeba pamiętać, że działają one podobnie jak alkohol, czyli odwadniająco. Po każdej filiżance aromatycznego napoju trzeba wypić dodatkową szklankę soku czy wody.

Po dużym wysiłku fizycznym dietetycy polecają wypicie szklanki chudego mleka, które, oprócz odpowiedniej ilości płynu, dostarcza także doskonałego białka. Natomiast zawsze po większej utracie wody z powodu silnej biegunki, wymiotów lub pocenia się (z powodu upałów lub gorączki) konieczne jest uzupełnienie wody i mikroelementów (przede wszystkim sodu). Lekarze zalecają w takich przypadkach wypicie wody z łyżeczką soli. Taki napój nie jest niestety smaczny. Znacznie lepsze rezultaty osiągniemy wypijając sok z pomidorów z dodatkiem soli i kropli sosu sojowego. Doskonały jest też sok z buraków, doprawiony sokiem z cytryny i pieprzem.

Autor: Barbara Hołub

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    test