Sylwestrowe sos dla urody

Nieważne, gdzie spędzamy przełom roku - zawsze chcemy wówczas wyglądać pięknie. Przecież to noc inna niż wszystkie. Odejdzie stary rok, przyjdzie nowy, a z nim nowe nadzieje, marzenia, obawy. To moment symboliczny, chcemy w kolejny rok wejść z dobrym samopoczuciem, staramy się przed końcem roku pozałatwiać wszystkie zaległe spawy, a w noc sylwestrową chcemy lśnić. 

 


Nieważne, gdzie spędzamy przełom roku - zawsze chcemy wówczas wyglądać pięknie. Przecież to noc inna niż wszystkie.
Odejdzie stary rok, przyjdzie nowy, a z nim nowe nadzieje, marzenia, obawy. To moment symboliczny, chcemy w kolejny rok wejść z dobrym samopoczuciem, staramy się przed końcem roku pozałatwiać wszystkie zaległe spawy, a w noc sylwestrową chcemy lśnić.
2-3 tygodnie przed balem
Jeżeli chcemy wybrać się do salonu urody, zróbmy to 2-3 tygodnie przed balem. Możemy zdecydować się na oczyszczanie, by skóra odzyskała blask i szybciej chłonęła składniki zawarte w maseczkach, serum liftingującym, płatkach kolagenowych czy ampułkach. Ale nawet gdy oczyszczanie wykonuje się delikatnie, może zdarzyć się podrażnienie. Poza tym potrzebne jest trochę czasu, by wszelkie zabiegi nawilżające czy odżywczo-liftingujące dały nam zadowalające efekty.
Kilka dni przed...
... powinnyśmy zrobić manicure i pedicure. Paznokcie są wizytówką kobiety. W sylwestra wystarczy nałożyć lakier i zdobienia. Moda na nie trwa.
Do zadbanej skóry pasuje lekka, zdrowa opalenizna. Ciemna nie jest modna i dodaje lat. Trzeba pamiętać, że skóra zbyt mocno opalona w zbyt krótkim czasie będzie zaczerwieniona, wysuszona, czasem wręcz poparzona. Nie nadużywajmy więc solarium. Świetnie sprawdza się opalanie natryskowe, bo opalenizna utrzymuje się kilka dni. Jeśli zamierzamy użyć samoopalacza, trzeba dobrze przygotować skórę peelingiem. Tam, gdzie zostanie niezłuszczona, powstaną smugi, plamy i efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Osoby, które nie mają doświadczenia z samoopalaczami, mogą się skusić na balsamy opalające. Depilację woskiem także wykonujemy na kilka dni przed balem. Mniej więcej w tym samym czasie trzeba odświeżyć kolor włosów i pozbyć się odrostów.
Dwa dni przed balem warto wyregulować brwi, wtedy zaczerwienienia w miejscach wyrwanego włosa zdążą zniknąć. Nieco wcześniej przyciemniamy rzęsy i brwi.

W ostatniej chwili
W sylwestra dobrze jest się wyspać i unikać pracy z komputerem. Oczy nie będą zaczerwienione. Aby pozbyć się opuchnięć i cieni pod oczami możemy użyć specjalnych kosmetyków i chłodnych okładów.
W ostatnim dniu roku weźmy odprężającą kąpiel. Dodajemy sole, olejki eteryczne i relaksujemy się. Na cerę nakładamy maseczkę bankietową lub ampułkę liftingującą. Jej działanie trwa tyle, ile bal. Wypróbowana wcześniej nie wywoła podrażnienia, poradzi sobie z regeneracją i wygładzeniem skóry. Ale najlepszym sprzymierzeńcem urody jest sen i spacery.
O nie, pryszcz!
Nic tak nie psuje nastroju przed imprezą ze znajomymi czy sylwestrowym balem, jak pojawiający się nagle pryszcz. Trudno zaradzić takim sytuacjom, dlatego warto przygotować się na wszelki wypadek na taką ewentualność i mieć w łazience środek na trądzik, który pozwoli nam pozbyć się problemu.
Nawet, jeśli wyprysk pojawi się nie na twarzy, lecz gdzieś na ciele, to wcale nie ułatwia sytuacji. Kreacje sylwestrowe często więcej odsłaniają, niż zasłaniają. Powszechne są głębokie dekolty, odsłonięte ramiona i plecy, do tego głębokie rozcięcia, duża dowolność stylu. Poza preparatem na pryszcze, w torebce w sylwestrową noc warto mieć korektor, który pozwoli nam zatuszować niedoskonałości.

Ramka
Makijaż na sylwestrową noc Kamuflujemy niedoskonałości skóry korektorem, nakładamy bazę pod makijaż, by wypełniła pory, drobne zmarszczki i utrwaliła dzieło. Kolejny krok to podkład, a następnie makijaż oczu. Modne są kreski na dolnej i górnej powiece, więc kocie oczy i długie rzęsy ze zdobieniami. Usta mają być błyszczące. Makijaż wieczorowy wymaga mocniejszych kolorów, bo sztuczne światło rozprasza barwy. Sylwester pozwala na kreatywność i innowacyjność. Można skorzystać z brokatów, nałożyć kolory nienoszone na co dzień, nie zdziwią naklejone cyrkonie. Lśnimy, bo chcemy być olśniewające. Jeszcze odrobina perfum i gotowe. Ale nawet gdy nie wszystko jest takie, jak zostało zaplanowane, zabawa uda się, gdy zamiast martwić się o detale, będziemy w doskonałym nastroju.
Po balu trzeba usunąć skutki nieprzespanej nocy. Po powrocie do domu konieczny jest demakijaż, by nowy czas zacząć od postanowienia dobrego traktowania skóry.

WYIMEK: Na cerę nakładamy maseczkę bankietową lub ampułkę liftingującą. Jej działanie trwa tyle, ile bal.

 

Jeżeli chcemy wybrać się do salonu urody, zróbmy to minimum tydzień przed balem. Możemy zdecydować się na oczyszczanie, by skóra odzyskała blask i szybciej chłonęła składniki zawarte w maseczkach, serum liftingującym, płatkach kolagenowych czy ampułkach. Ale nawet gdy oczyszczanie wykonuje się delikatnie, może zdarzyć się podrażnienie. Poza tym potrzebne jest trochę czasu, by wszelkie zabiegi nawilżające czy odżywczo-liftingujące dały nam zadowalające efekty.



Kilka dni przed...

 

... powinnyśmy zrobić manicure i pedicure. Paznokcie są wizytówką kobiety. W sylwestra wystarczy nałożyć lakier i zdobienia. Moda na nie trwa.

 

Do zadbanej skóry pasuje lekka, zdrowa opalenizna. Ciemna nie jest modna i dodaje lat. Trzeba pamiętać, że skóra zbyt mocno opalona w zbyt krótkim czasie będzie zaczerwieniona, wysuszona, czasem wręcz poparzona. Nie nadużywajmy więc solarium. Świetnie sprawdza się opalanie natryskowe, bo opalenizna utrzymuje się kilka dni. Jeśli zamierzamy użyć samoopalacza, trzeba dobrze przygotować skórę peelingiem. Tam, gdzie zostanie niezłuszczona, powstaną smugi, plamy i efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Osoby, które nie mają doświadczenia z samoopalaczami, mogą się skusić na balsamy opalające. Depilację woskiem także wykonujemy na kilka dni przed balem. Mniej więcej w tym samym czasie trzeba odświeżyć kolor włosów i pozbyć się odrostów.

 

Dwa dni przed balem warto wyregulować brwi, wtedy zaczerwienienia w miejscach wyrwanego włosa zdążą zniknąć. Nieco wcześniej przyciemniamy rzęsy i brwi.

 

 

W ostatniej chwili

 

W sylwestra dobrze jest się wyspać i unikać pracy z komputerem. Oczy nie będą zaczerwienione. Aby pozbyć się opuchnięć i cieni pod oczami możemy użyć specjalnych kosmetyków i chłodnych okładów.

 

W ostatnim dniu roku weźmy odprężającą kąpiel. Dodajemy sole, olejki eteryczne i relaksujemy się. Na cerę nakładamy maseczkę bankietową lub ampułkę liftingującą. Jej działanie trwa tyle, ile bal. Wypróbowana wcześniej nie wywoła podrażnienia, poradzi sobie z regeneracją i wygładzeniem skóry. Ale najlepszym sprzymierzeńcem urody jest sen i spacery.

 

 


O nie, pryszcz!

 

Nic tak nie psuje nastroju przed imprezą ze znajomymi czy sylwestrowym balem, jak pojawiający się nagle pryszcz. Trudno zaradzić takim sytuacjom, dlatego warto przygotować się na wszelki wypadek na taką ewentualność i mieć w łazience środek na trądzik, który pozwoli nam pozbyć się problemu.

 

Nawet, jeśli wyprysk pojawi się nie na twarzy, lecz gdzieś na ciele, to wcale nie ułatwia sytuacji. Kreacje sylwestrowe często więcej odsłaniają, niż zasłaniają. Powszechne są głębokie dekolty, odsłonięte ramiona i plecy, do tego głębokie rozcięcia, duża dowolność stylu. Poza preparatem na pryszcze, w torebce w sylwestrową noc warto mieć korektor, który pozwoli nam zatuszować niedoskonałości.



Makijaż na sylwestrową noc

 

Kamuflujemy niedoskonałości skóry korektorem, nakładamy bazę pod makijaż, by wypełniła pory, drobne zmarszczki i utrwaliła dzieło. Kolejny krok to podkład, a następnie makijaż oczu. Modne są kreski na dolnej i górnej powiece, więc kocie oczy i długie rzęsy ze zdobieniami. Usta mają być błyszczące. Makijaż wieczorowy wymaga mocniejszych kolorów, bo sztuczne światło rozprasza barwy. Sylwester pozwala na kreatywność i innowacyjność. Można skorzystać z brokatów, nałożyć kolory nienoszone na co dzień, nie zdziwią naklejone cyrkonie. Lśnimy, bo chcemy być olśniewające. Jeszcze odrobina perfum i gotowe. Ale nawet gdy nie wszystko jest takie, jak zostało zaplanowane, zabawa uda się, gdy zamiast martwić się o detale, będziemy w doskonałym nastroju.

 

Po balu trzeba usunąć skutki nieprzespanej nocy. Po powrocie do domu konieczny jest demakijaż, by nowy czas zacząć od postanowienia dobrego traktowania skóry.

Jeżeli chcemy wybrać się do salonu urody, zróbmy to minimum tydzień przed balem. Możemy zdecydować się na oczyszczanie, by skóra odzyskała blask i szybciej chłonęła składniki zawarte w maseczkach, serum liftingującym, płatkach kolagenowych czy ampułkach. Ale nawet gdy oczyszczanie wykonuje się delikatnie, może zdarzyć się podrażnienie. Poza tym potrzebne jest trochę czasu, by wszelkie zabiegi nawilżające czy odżywczo-liftingujące dały nam zadowalające efekty.



Kilka dni przed...

 

... powinnyśmy zrobić manicure i pedicure. Paznokcie są wizytówką kobiety. W sylwestra wystarczy nałożyć lakier i zdobienia. Moda na nie trwa.

 

Do zadbanej skóry pasuje lekka, zdrowa opalenizna. Ciemna nie jest modna i dodaje lat. Trzeba pamiętać, że skóra zbyt mocno opalona w zbyt krótkim czasie będzie zaczerwieniona, wysuszona, czasem wręcz poparzona. Nie nadużywajmy więc solarium. Świetnie sprawdza się opalanie natryskowe, bo opalenizna utrzymuje się kilka dni. Jeśli zamierzamy użyć samoopalacza, trzeba dobrze przygotować skórę peelingiem. Tam, gdzie zostanie niezłuszczona, powstaną smugi, plamy i efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Osoby, które nie mają doświadczenia z samoopalaczami, mogą się skusić na balsamy opalające. Depilację woskiem także wykonujemy na kilka dni przed balem. Mniej więcej w tym samym czasie trzeba odświeżyć kolor włosów i pozbyć się odrostów.

 

Dwa dni przed balem warto wyregulować brwi, wtedy zaczerwienienia w miejscach wyrwanego włosa zdążą zniknąć. Nieco wcześniej przyciemniamy rzęsy i brwi.

 

 

W ostatniej chwili

 

W sylwestra dobrze jest się wyspać i unikać pracy z komputerem. Oczy nie będą zaczerwienione. Aby pozbyć się opuchnięć i cieni pod oczami możemy użyć specjalnych kosmetyków i chłodnych okładów.

 

W ostatnim dniu roku weźmy odprężającą kąpiel. Dodajemy sole, olejki eteryczne i relaksujemy się. Na cerę nakładamy maseczkę bankietową lub ampułkę liftingującą. Jej działanie trwa tyle, ile bal. Wypróbowana wcześniej nie wywoła podrażnienia, poradzi sobie z regeneracją i wygładzeniem skóry. Ale najlepszym sprzymierzeńcem urody jest sen i spacery.

 

 


 

O nie, pryszcz!

 

Nic tak nie psuje nastroju przed imprezą ze znajomymi czy sylwestrowym balem, jak pojawiający się nagle pryszcz. Trudno zaradzić takim sytuacjom, dlatego warto przygotować się na wszelki wypadek na taką ewentualność i mieć w łazience środek na trądzik, który pozwoli nam pozbyć się problemu.

 

Nawet, jeśli wyprysk pojawi się nie na twarzy, lecz gdzieś na ciele, to wcale nie ułatwia sytuacji. Kreacje sylwestrowe często więcej odsłaniają, niż zasłaniają. Powszechne są głębokie dekolty, odsłonięte ramiona i plecy, do tego głębokie rozcięcia, duża dowolność stylu. Poza preparatem na pryszcze, w torebce w sylwestrową noc warto mieć korektor, który pozwoli nam zatuszować niedoskonałości.



Makijaż na sylwestrową noc

 

Kamuflujemy niedoskonałości skóry korektorem, nakładamy bazę pod makijaż, by wypełniła pory, drobne zmarszczki i utrwaliła dzieło. Kolejny krok to podkład, a następnie makijaż oczu. Modne są kreski na dolnej i górnej powiece, więc kocie oczy i długie rzęsy ze zdobieniami. Usta mają być błyszczące. Makijaż wieczorowy wymaga mocniejszych kolorów, bo sztuczne światło rozprasza barwy. Sylwester pozwala na kreatywność i innowacyjność. Można skorzystać z brokatów, nałożyć kolory nienoszone na co dzień, nie zdziwią naklejone cyrkonie. Lśnimy, bo chcemy być olśniewające. Jeszcze odrobina perfum i gotowe. Ale nawet gdy nie wszystko jest takie, jak zostało zaplanowane, zabawa uda się, gdy zamiast martwić się o detale, będziemy w doskonałym nastroju.

 

Po balu trzeba usunąć skutki nieprzespanej nocy. Po powrocie do domu konieczny jest demakijaż, by nowy czas zacząć od postanowienia dobrego traktowania skóry.

 

Autor: Barbara Włudyka