Sukces polskiej badaczki

Dokładna obserwacja ruchów cytoplazmy w zapłodnionej in vitro komórce jajowej pozwala przewidzieć, jak duże są szanse na powstanie z niej prawidłowego zarodka. Do takich wniosków doszła dr Adjuk, która była głównym wykonawcą projektu badawczego, realizowanego na University of Cambridge.

Okazało się, że na podstawie obserwacji związanych z zapłodnieniem zmian w cytoplazmie komórki jajowej myszy można ocenić potencjał rozwojowy zarodków. Zebrana wiedza może się przyczynić do opracowania bezpiecznej i łatwej metody, która umożliwi wybieranie i transfer do macicy jedynie tych zarodków, które mają największe szanse na rozwój.

 

Wypełniająca każdą żywą komórkę cytoplazma to rodzaj żelu, na który składają się rozmaite białka, cukry, RNA i wiele innych substancji, niezbędnych do jej prawidłowego funkcjonowania. "Żel" ten cały czas jest w ruchu. Naukowcy za pomocą kamery połączonej z mikroskopem filmowali ruch cytoplazmy, po czym dokonywali analizy komputerowej.

 

Jak się okazało, po zapłodnieniu prędkość ruchów cytoplazmy zaczyna się zmieniać w sposób okresowy, przy czym zmiany te mają związek ze zmianami poziomu jonów wapniowych w zarodku. Natomiast prędkość ruchu cytoplazmy zależy od funkcjonalności cytoszkieletu - swego rodzaju białkowego rusztowania. Cytoszkielet nie tylko nadaje komórce określony kształt, ale i tworzy coś w rodzaju sieci autostrad, dzięki którym wewnątrz komórki możliwy jest sprawny i ukierunkowany ruch. Jak wiadomo, brak sprawnych autostrad bardzo utrudnia rozwój. Dlatego szybki ruch cytoplazmy świadczący o sprawnym cytoszkielecie to dobry objaw.

 

Zarodki sklasyfikowane na tej podstawie jako dobrze rokujące rozwijały się w młode myszy aż trzykrotnie częściej niż sklasyfikowane jako rokujące źle. Odkrycie może mieć duży wpływ na zwiększenie skuteczności zapłodnienia metodą in vitro. Rzecz jasna, przystosowanie metody opracowanej z udziałem myszy do innych zwierząt czy też ludzi będzie wymagało dalszych prac.

 

"Mamy nadzieję, że opracowana przez nas technika znajdzie w przyszłości zastosowanie w klinikach leczenia bezpłodności, a także w ośrodkach prowadzących programy zapłodnienia in vitro (IVF) zwierząt hodowlanych i zagrożonych wyginięciem" - mówi dr Anna Adjuk, która jest laureatką programów KOLUMB i START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Autor: PAP