Raport o grypie

Według Światowej Organizacji Zdrowia, grypa jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń. Co roku z powodu powikłań umiera od 500 tys. do 1 mln osób. Przygotujmy się do obrony przed tą chorobą.

Gdy tylko po upałach zaczną się chłodniejsze dni i noce, nietrudno jest złapać grypę. Dosyć łatwo można ją rozpoznać, bo nagle robimy się słabi, brakuje energii i chęci do działania, zaczynają boleć plecy, głowa i każdy mięsień w ciele. Pojawia się rosnąca temperatura i zaczynamy kasłać, z nosa cieknie, a w gardle „wyrastają" bolące zasieki, które uniemożliwiają przełknięcie choćby śliny. Można oczywiście zabezpieczyć się przed grypą, stosując się do kilku zasad: wzmocnić swój układ odpornościowy, unikać chorych ludzi czy wreszcie wcześniej zaszczepić się.


Grypę znamy od wieków

To Hipokrates, uważany za ojca medycyny, zanotował, że pierwsza epidemia grypy wybuchła w roku 412 p.n.e. Od tej pory, czyli od ponad dwóch i pół tysiąca lat, nie umiemy sobie z nią poradzić. Co jakiś czas grypa przebiega przez świat, zabierając ze sobą życie milionów ludzi. Jak zawsze w sytuacji zagrożenia ludzie szukają winnych temu zjawisku. Im mniej wiedziano, im nauka stała na niższym poziomie, tym fantastyczniejsze i bardziej magiczne wynajdywano przyczyny zjawisk niewytłumaczalnych. Wierzono, że na wybuch epidemii grypy mają wpływ gwiazdy, a ich określony układ świadczy o nadchodzącej zarazie. Epidemia grypy, którą opisano w 1580 r., jak huragan spustoszyła Azję, potem Afrykę i wreszcie Europę. Sposoby jej leczenia, wśród których wielkim szacunkiem cieszyły się upusty krwi i lewatywy, także nie pomogły osłabionym chorobą pacjentom. Wiele osób słyszało o ataku grypy zwanej hiszpanką, która jest odpowiedzialna za śmierć około nawet 50 milionów ludzi na całym świecie. Ta zabójcza epidemia 1918-1919 roku została spowodowana przez jedną z odmian ptasiej grypy. Hiszpanka, która naukowo nazywa się wirusem H1N1, przeszła z ptaków na ludzi.


Współczesne epidemie

Pandemia grypy azjatyckiej w 1957 r., atakująca ludzi od 1918 roku, zabiła „tylko" około miliona osób, więc uważana jest za niemal łagodną. Grypa z Hongkongu pojawiła się w latach 1968-1970. Do dziś pamięta o niej z żałobą w sercach wiele osób, które straciły wtedy swoich bliskich. Niektórzy ją zlekceważyli, ponieważ nałożyła się na rewolucję polityczną w Europie. W roku 1973 zestawiono w raporcie francuskiego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej takie oto fakty: 8 tysięcy zabitych, 1 milion 250 tysięcy chorych, wydatki na opiekę lekarską - 1 miliard franków, obciążenie Ubezpieczalni Społecznej - 1 miliard 200 milionów franków.

W 1998 r. w USA pojawiła się świńska grypa, prekursorka obecnej. Była to hybryda trzech typów: ludzkiej, świńskiej i ptasiej. Rok później zaatakowała przede wszystkim świnie. Nie powiodły się próby wyprodukowania szczepionki, ponieważ wirus grypy ewoluuje zbyt szybko. Po roku 2004 pojawiały się sygnały o ptasiej grypie. Wreszcie w 2009 r., po kilku latach, które można powiedzieć, że wirus spędził pracowicie, media doniosły, że w Meksyku zachorowało 900 osób, a Światowa Organizacja Zdrowia WHO ogłosiła zagrożenie pandemią 4 stopnia w 6-stopniowej skali. Naukowcy cały czas pracują nad szczepionką, ale tylko na ten jeden typ wirusa. Na szczęście dla wszystkich, pandemia ani epidemia nigdzie nie wybuchły. Ani w krajach, które zaszczepiły swoich obywateli, jak i tych, w których tego nie zrobiono.


Jak leczyć grypę?

Niestety większość infekcji wywołują wirusy, na które antybiotyki nie działają. Dodatkowo nieuzasadnione przyjmowanie antybiotyków niszczy florę bakteryjną organizmu, co powoduje dodatkowe obniżenie jego odporności. Stosując leki przeciwko objawom przeziębienia i grypy warto być wiernym jednemu, wybranemu świadomie i stosownie do własnych potrzeb produktowi. Substancje czynne stosowane w tego typu lekach powtarzają się i stosując kilka różnych preparatów jednocześnie narażamy się na ich przedawkowanie, co może mieć opłakane skutki.


Rozmowa z dr Katarzyną Mikulską, ekspertem Centrum Informacji o Przeziębieniu i Grypie.


Rocznie na grypę zapada ok. 100 mln ludzi na świecie. Czy da się podać czynniki pozwalające odróżnić zaziębienie od grypy sezonowej i grypy A(H1N1)v?


W przebiegu przeziębienia i grypy pewne symptomy występują w różnym nasileniu: gorączka, bóle głowy, ból gardła, bóle mięśni i stawów, katar, kaszel, ogólne osłabienie. Pojawienie się innych, nietypowych objawów, takich jak np. nudności i wymioty może wskazywać na wystąpienie grypy A(H1N1)v - dolegliwości te pojawiają się w około 25-30 proc. przypadków - lub też na powikłania i wówczas niezbędna jest konsultacja lekarska.

Objawy grypy zarówno sezonowej, jak i A(H1N1)v różnią się zazwyczaj od objawów przeziębienia, przede wszystkim swoim nasileniem i szybkością narastania. Grypę A(H1N1)v od grypy sezonowej odróżnia przede wszystkim okres inkubacji wirusa - w przypadku grypy sezonowej wynosi około 2 dni, natomiast w przypadku zmutowanego wirusa świńskiej grypy około 7 dni. Podobnie jak w grypie sezonowej część zachorowań przebiega ciężko i może nawet zakończyć się śmiercią.


Jaki rodzaj leczenia sprawdza się w przypadku grypy?


Leki przeciwwirusowe zwalczają przyczynę choroby, ponieważ niszczą wirusy, które zainfekowały organizm. Ten rodzaj leczenia możliwy jest wobec wirusów grypy, nie jest natomiast skuteczny w przypadku przeziębienia. Obecnie na rynku dostępne są m.in. dwa leki nowej generacji skierowane przeciwko wirusowi grypy - są to inhibitory neuraminidazy. Warto również podkreślić, że leki te działają na wirusy namnażające się, a nie na te, które się już namnożyły. Bardzo ważne w leczeniu grypy i przeziębienia jest zwalczanie objawów - warto zastosować kompleksową kurację, stosując leki wieloskładnikowe.


A co nam grozi, jeśli zlekceważymy grypę?


Wiele osób rzeczywiście bagatelizuje sobie grypę. I to, co może minąć bez konsekwencji przy przeziębieniu, przy grypie może spowodować bardzo groźne następstwa. I nie jest tak, że gdy komuś raz się udało „przechodzić" grypę, nie poniesie konsekwencji, gdy zrobi to po raz kolejny. Następstwa mogą dotyczyć układu oddechowego: wirus grypy lub bakterie wywołują zapalenie oskrzeli i płuc, zapalenie zatok obocznych nosa, zaostrzenie przebiegu astmy oskrzelowej lub POChP.

Szacuje się, że 19 proc. dorosłych hospitalizowanych z powodu ciężkiej astmy jest zakażonych wirusem grypy, a ok. 8 proc. zaostrzeń POChP spowodowanych jest infekcją grypową. Pojawiają się uciążliwy kaszel, duszności oraz ból w klatce piersiowej. Kolejne konsekwencje mogą dotyczyć układu krążenia - bardzo często powikłania prowadzą do pogorszenia stanu przy chorobie wieńcowej, powodują wirusowe zapalenie mięśnia serca lub osierdzia. Ponadto może wystąpić zapalenie ucha, które objawia się bólem ucha, bólem głowy, gorączką i przejściowym upośledzeniem słuchu. U osób cierpiących na cukrzycę może dojść do rozregulowania kontroli glikemii, a u pacjentów z przewlekłą niewydolnością nerek może dojść do jej zaostrzenia.



Prof. dr hab. Lidia B. Brydak, kierownik Zakładu Badań Wirusów Grypy, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-PZH


Pani profesor, jakie są typy grypy i czy wszystkie są dla nas groźne?


Mamy trzy typy grypy A, B i C. Typ A występuje u ludzi i u zwierząt i jest najgroźniejszy, ponieważ może wywołać epidemię lub pandemię. Jest zjadliwy, ponieważ może powodować olbrzymią liczbę zgonów w wyniku powikłań pogrypowych. A najgroźniejszy jest podtyp A. Wirusy grypy posiadają zdolność przenoszenia z człowieka na człowieka. Typ B grypy może powodować tylko epidemie, a typ C jest najłagodniejszy, zakaża on ludzi i świnie.


Wiele osób protestuje przeciwko szczepieniom, twierdząc, że właśnie po nich można zachorować. Czy rzeczywiście szczepionki mogą wywołać chorobę?


Podam taki przykład, odwołując się do historii grypy przez stulecia. W czasie epidemii hiszpanki w latach 1918-1918 zmarło wg obecnych danych od 50-100 mln osób. W czasie następnej epidemii (1957-1958) było tylko od 1 do 4 mln zgonów. Podobnie w czasie grypy z Hongkongu zmarło od 1 mln ludzi na świecie. Czemu były takie wielkie różnice i miliony osób uratowano? Właśnie dlatego, że ludzie zaufali szczepieniom.

A zachorować po szczepionkach, jakie stosuje się w Polsce, nie można, ponieważ substancją, jaką w niej mamy, jest tylko fragmentem wirusa grypy. Ten fragment może spowodować to, że organizm wytworzy przeciwciała, ale nie może wywołać grypy.

Autor: Świat Zdrowia