Przechytrzyć raka genetyką

Nowotwór jelita grubego jest poważnym wyzwaniem dla współczesnej onkologii. Diagnostyka predykcyjna, która selekcjonuje pacjentów do stosowania określonego leku, staje się coraz skuteczniejszym narzędziem w ręku nowoczesnego onkologa.

Rak jelita grubego (RJG) jest jedną z najczęściej występujących chorób nowotworowych w Polsce; liczba zachorowań na ten typ nowotworu ustępuje, jeśli chodzi o statystyki, tylko nowotworowi piersi i płuc. I choć dostępne już są nowe, genetycznie sterowane terapie, warto w tym miejscu wspomnieć o diagnostyce prewencyjnej, czyli kolonoskopii. Głównym celem badania - którego wykonanie zalecane jest pacjentom powyżej 50 r.ż. co 5 lat - jest dokładna analiza wizualna jelita grubego z możliwością prewencyjną usunięcia tkanek potencjalnie rakowych, czyli polipów.


Analiza genetyczna przede wszystkim

Obecnie standardem światowym staje się analiza genetyczna tkanek pacjenta pobranych podczas analizy kolonoskopowej. Diagnoza po tym badaniu powinna zatem opierać się nie tylko na wizualnej ocenie wnętrza jelita grubego, ale również na analizie genetycznej wyciętych tkanek. Zdarza się jednak i tak, że wielu pacjentów nie przechodzi badania kolonoskopowego i w rezultacie trafia do gabinetów lekarzy onkologów już z zaawansowanym rakiem jelita grubego, często z przerzutami do innych organów (metastaza). Organem częstego przerzutu jest wątroba.

Metastatyczny charakter zaawansowanego raka jelita grubego skutkuje interwencją chirurgiczną w celu ratowania życia pacjenta. Następująca potem klasyczna chemioterapia czy ewentualna radiacja mogą być nieskuteczne wobec rozległości choroby nowotworowej. Na tym etapie z pomocą przychodzi terapia sterowana genetyką pacjenta. Próbka tkanki rakowej pacjenta staje się więc niezbędnym narzędziem do zdefiniowania późniejszej terapii. Po dokonaniu biopsji lub operacji chirurgicznej, jak również po rekomendacji lekarza onkologa powinna być dokonana analiza genetyczna w wyspecjalizowanym laboratorium genetycznym.


Obiecujący cetuximab

Nowotworowe komórki jelita grubego - w zaawansowanej formie - charakteryzują się występowaniem na ich powierzchni dużej ilości białka, zwanego receptorem EGFR. Ilość tego białka na powierzchni komórki rakowej jest znacznie większa niż na powierzchni komórki zdrowej. Czym jest receptor EGFR? Jest to białko zasadnicze dla kontroli wzrostu i podziału komórki. Rak zaś charakteryzuje się niekontrolowanym podziałem komórkowym. Stąd zahamowanie efektu nadprodukcji tego receptora było strategią firmy Imclone System w USA, której udało się wyprodukować specyficzne białko, które wiąże się z receptorem EGFR, blokując tym samym jego działanie.

Lek zawierający cetuximab, który jest monoklonalnym przeciwciałem blokującym EGFR, wszedł do etapu badań klinicznych. Prace nad lekiem były długotrwałe i kosztowne, gdyż pierwsze wyniki - które zwykle następują po 5-6-letnim okresie badań przedklinicznych - nie były obiecujące. Długość życia pacjentów z zaawansowaną chorobą raka jelita grubego, którym podawano cetuximab, nie odbiegała zasadniczo od stanu pacjentów, którym leku nie podawano. Jednakże w miarę zwiększania się liczby osób testowanych tym preparatem okazywało się, że coraz więcej pacjentów reagowało pozytywnie. Odpowiedź dopiero uzyskano w wyniku analizy genetycznej tkanek poszczególnych pacjentów. W wyniku wielu badań stwierdzono, że czynnikiem decydującym, czy lek działa, czy też nie, jest mutacja w konkretnym genie KRAS. Jest to białko nazywane inaczej represorem raka, czyli czynnikiem hamującym rozwój choroby. Jeżeli ulegnie on mutacji, leczenie pacjenta nie jest skuteczne.

Obecnie cetuximab jest zatwierdzony przez FDA (Food and Drug Administration) i stosuje się go w zaawansowanej postaci raka jelita grubego. Warunkiem skuteczności terapii jest wykonanie dokładnych badań genetycznych tkanek pacjenta. Jest to kolejny typ nowotworu po raku piersi i skóry, gdzie użycie lekarstw specyficznych na określony gen powinno być poprzedzone wykonaniem badań genetycznych.


Prof. Janusz Maria Sowadski* - "Obecnie w świecie testowanych jest ponad 100 leków biotechnologicznych, które nie niszczą gremialnie komórek, tak jak w przypadku chemioterapii, lecz blokują ich rozwój na poziomie molekularnym. Zawierają substancje powstrzymujące działanie odpowiednich białek i enzymów, odgrywających kluczową rolę w rozwoju poszczególnych rodzajów raka. Terapia ta w połączeniu z diagnostyką predykcyjną stwarza nadzieję na przyszłość - pozwoli ona przedłużyć życie pacjentom z 1-2 do 5 bądź 10 lat."


* Prof. Janusz Maria Sowadski. Profesor badawczy Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego oraz Uniwersytetu Tufts w Bostonie. Krystalograf białek i współtwórca pierwszego specyficznego inhibitora onkologicznej kinazy c-abl, stosowanego w efektywnej terapii białaczki CML. Współzałożyciel i dyrektor naukowy firm farmaceutycznych KINETIX i PINTEX.

Autor: mgr farmacji Barbara Sowadska-Kunysz