Precz z pajączkami

Cera naczyniowa wymaga specjalnej pielęgnacji. Charakterystyczna dla niej nieestetyczna siateczka to nic innego, jak rozszerzone naczynia krwionośne.

Kosmetolodzy fachowo określają je „teleangiektazjami". Jak poznać cerę naczynkową? Na twarzy jej posiadaczy po zjedzeniu pikantnej potrawy lub pod wpływem gwałtownej temperatury pojawia się zaczerwienienie. Zauważalne są również tzw. „pajączki".


Skąd ten problem

Przy bardzo wrażliwej cerze kruche naczynia nie wytrzymują ciśnienia krwi. Zaczynają pękać, pozostawiając na skórze trwałe ślady. Powyższe skłonności występują już w dzieciństwie, uwidaczniają się jednak po 20. roku życia. Zaczerwienienia pojawiają się w okolicach policzków, nosa i brody. Początkowo rumień powstaje na skutek jakiegoś bodźca, z czasem utrzymuje się coraz dłużej aż do stanu przewlekłego, jakim jest widoczna na twarzy siateczka naczyń.


Delikatne naczynia

Oto czynniki wpływające na kruchość i wrażliwość naczyń krwionośnych:

- skłonności genetyczne - jeżeli jeden z rodziców ma cerę naczynkową, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko również ją odziedziczy,

- zaburzenia hormonalne - często mają ogromny wpływ na funkcjonowanie organizmu, w tym na różnego rodzaju problemy skórne; podwyższony poziom estrogenu niekorzystnie odbija się na sprężystości naczyń krwionośnych, zmienia też krzepliwość krwi - warto w takim wypadku skontaktować się z endokrynologiem,

- nadciśnienie tętnicze - osoby z wysokim ciśnieniem tętniczym są dużo bardziej narażone na rozszerzanie się naczyń krwionośnych,

- gwałtowne zmiany temperatury, niekorzystne warunki atmosferyczne (wiatr, mróz, słońce),

- promieniowanie UV, zanieczyszczenie środowiska,

- stres,

- alkohol, kawa, mocna herbata i inne używki,

- niektóre składniki kosmetyków i leki,

- pikantne i gorące jedzenie.


Zakazy...

Cera naczynkowa to przede wszystkim skóra bardzo wrażliwa, wymagająca szczególnej uwagi. Trudność w jej pielęgnacji polega na tym, że należy bardzo uważnie dobierać kosmetyki, które mają łagodzić i chronić skórę oraz wzmacniać naczynia krwionośne.

Ten typ cery jest bardzo trudny w pielęgnacji. Osoby z tendencją do rozszerzonych naczyń krwionośnych powinny wyeliminować wszystkie szkodliwe czynniki, które na nią wpływają. Nawet jeżeli wiąże się to ze zmianą stylu życia, to warto. Stres, alkohol, kawa i nikotyna odpowiadają za kurczenie się naczyń krwionośnych. Ostre słońce, sauna, solarium, gwałtowne zmiany temperatury czy gorące i pikantne posiłki podkreślają istniejące zaczerwienienia, powiększają obrzęki. Warto zatem unikać tych czynników, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której konieczna będzie pomoc dermatologa.


... i nakazy

Podczas demakijażu dobrze jest zrezygnować z mydła i agresywnych środków oczyszczających. Na półce osoby z cerą naczyniową powinny stać łagodne preparaty do mycia twarzy oraz toniki do cery wrażliwej lub naczynkowej (bez alkoholu).


Codzienna pielęgnacja musi opierać się przede wszystkim na nawilżaniu skóry, ochronie przed szkodliwym wpływem środowiska oraz wzmacnianiu naczyń krwionośnych. W tym celu dobrze jest wybierać kosmetyki do cery wrażliwej, naczynkowej. Latem obowiązkowo należy zaopatrzyć się w krem z wysokim filtrem przeciwsłonecznym i używać go nawet w pochmurne dni. Zimą trzeba chronić skórę przed mrozem i wiatrem, stosując kremy odpowiednie na tę porę roku.


Peelingi, maseczki

Regularne złuszczanie naskórka jest bardzo ważne nawet w przypadku cery naczynkowej. Należy unikać jednak peelingów mechanicznych, ponieważ ścierające drobinki mogą podrażnić skórę i zwiększyć istniejące już zaczerwienienia. Najbardziej odpowiednim peelingiem dla cery naczynkowej jest peeling enzymatyczny. W sposób chemiczny złuszcza i usuwa obumarłe komórki.

Jednym z najlepszych i najprostszych sposobów pielęgnowania cery naczynkowej są domowe maseczki. Szczególnie godna polecenia jest nawilżająca i łagodząca maseczka z siemienia lnianego. Przygotowuje się ją bardzo prosto: jedną łyżkę mielonego siemienia lnianego należy zalać połową szklanki wrzącej wody. Po 20 minutach tworzy się gęsta papka, którą można nałożyć na twarz na około 15-20 minut.


W gabinecie kosmetycznym

Domowe sposoby pielęgnacji cery naczynkowej nie zawsze wystarczają. Warto od czasu do czasu wybrać się więc do gabinetu kosmetycznego, np. na peeling kawitacyjny, jonoforezę czy sonoforezę. Pozwalają one wniknąć aktywnym składnikom dużo głębiej w skórę niż zwykłe kremy (jonoforeza przy pomocy prądu, sonoforeza - ultradźwięków), dzięki czemu uzyskuje się efekt wzmocnienia naczyń krwionośnych, regeneracji i poprawy kondycji skóry. Efekty przynosi również zabieg o nazwie cryodermie. Polega na dostarczaniu skórze aktywnych składników produkowanych na bazie wód termalnych przy temperaturze minus pięć stopni Celsjusza. Szybkie oziębienie pobudza mikrokrążenie w skórze, dotlenia i wzmacnia komórki.


Na ratunek - laser

Zdarza się, że pomimo codziennej pielęgnacji i troski o cerę na twarzy pojawią się popękane naczynka. Nie warto się wtedy załamywać, ale skorzystać z lasera. Jeżeli popękane naczynka już się pojawią, rozwiązaniem jest ich zamknięcie. Zabiegi laserowe są w dzisiejszych czasach bardzo popularne, szybkie, bezpieczne i prawie bezbolesne. Nie gwarantują jednak, że po usunięciu popękanych naczynek nie pojawią się nowe.

Autor: Monika Lipińska