Pigułka trzyma się mocno

Czy odrobina żelu wtartego w skórę zastąpi pigułkę antykoncepcyjną? Oto opinia dr n. med. Medarda M. Lecha, specjalisty ginekologa, kierownika Warszawskiego Pogotowia Antykoncepcyjnego.

Alternatywą dla tabletek może być niebawem żel antykoncepcyjny, przeznaczony do wcierania w skórę np. ramienia, uda, brzucha, okolic łopatki. Oprócz wysokiej skuteczności oraz łatwości aplikacji, nowa metoda ma być wolna od takich działań niepożądanych jak: przyrost masy ciała, mdłości, spadek libido. Brzmi obiecująco, tym bardziej że pierwsze badania (I i II faza) z udziałem niewielkiej grupy kobiet (zdrowych, owulujących kobiet z Chile, Dominikany i USA) to potwierdzają.


A co na ten temat myślą lekarze? Oto opinia jednego z nich - dr. n. med. Medarda M. Lecha, specjalisty ginekologa, kierownika Warszawskiego Pogotowia Antykoncepcyjnego.

Nie uważam, aby używanie „żelu antykoncepcyjnego” miało być alternatywą dla kobiet przyjmujących pigułki antykoncepcyjne. To jest raczej rozszerzenie portofolio hormonalnych środków antykoncepcyjnych, temu samemu służyło wprowadzenie przed kilkoma latami plastrów antykoncepcyjnych. Trzeba pamiętać, że niezależnie do formy leku (pigułka, plaster, zastrzyk czy żel), to nadal są to syntetyczne hormony sterydowe ze swoimi przeciwwskazaniami do stosowania i możliwością występowania działań niepożądanych. W dłuższym okresie okaże się pewnie, że działania niepożądane wśród stosujących żel będą takie same (i tak samo nasilone jak podczas stosowania pigułek).

Trzeba pamiętać, że podstawową cechą, jaką muszą się charakteryzować środki antykoncepcyjne, musi być ich skuteczność. A skuteczność w dużej mierze zależy od stosowania danej metody zgodnie z zaleceniami. Trudno powiedzieć, czy łatwiej będzie codziennie wsmarowywać żel w skórę, czy może połykać tabletki? Innym ważnym problemem jest sprawa akceptacji określonych środków antykoncepcyjnych przez pacjentki. Do tej pory mamy już doświadczenie z plastrami antykoncepcyjnymi, dla wielu potencjalnych użytkowniczek tej metody nie do przyjęcia było, że przyklejenie plastra np. na ramieniu zabezpieczy je przed niepożądaną ciążą.

Nawet na polskim rynku są już żele zawierające hormony podawane w ramach hormonalnej terapii zastępczej. Ta forma leku nie okazała się bardziej akceptowalna niż inne leki stosowane dotychczas. Trzeba także dodać, że firmy farmaceutyczne stale pracują nad urozmaiceniem zestawu leków stosowanych w antykoncepcji. Nie tak dawno czytałem komunikaty o „antykoncepcyjnej gumie do żucia”, to także jest możliwe. Ale czy będzie zaakceptowane przez rynek?

Alternatywą dla tabletek może być niebawem żel antykoncepcyjny, przeznaczony do wcierania w skórę np. ramienia, uda, brzucha, okolic łopatki. Oprócz wysokiej skuteczności oraz łatwości aplikacji, nowa metoda ma być wolna od takich działań niepożądanych jak: przyrost masy ciała, mdłości, spadek libido. Brzmi obiecująco, tym bardziej że pierwsze badania (I i II faza) z udziałem niewielkiej grupy kobiet (zdrowych, owulujących kobiet z Chile, Dominikany i USA) to potwierdzają.


A co na ten temat myślą lekarze? Oto opinia jednego z nich - dr. n. med. Medarda M. Lecha, specjalisty ginekologa, kierownika Warszawskiego Pogotowia Antykoncepcyjnego.

Nie uważam, aby używanie „żelu antykoncepcyjnego” miało być alternatywą dla kobiet przyjmujących pigułki antykoncepcyjne. To jest raczej rozszerzenie portfolio hormonalnych środków antykoncepcyjnych, temu samemu służyło wprowadzenie przed kilkoma latami plastrów antykoncepcyjnych. Trzeba pamiętać, że niezależnie do formy leku (pigułka, plaster, zastrzyk czy żel), to nadal są to syntetyczne hormony sterydowe ze swoimi przeciwwskazaniami do stosowania i możliwością występowania działań niepożądanych. W dłuższym okresie okaże się pewnie, że działania niepożądane wśród stosujących żel będą takie same (i tak samo nasilone jak podczas stosowania pigułek).

Trzeba pamiętać, że podstawową cechą, jaką muszą się charakteryzować środki antykoncepcyjne, musi być ich skuteczność. A skuteczność w dużej mierze zależy od stosowania danej metody zgodnie z zaleceniami. Trudno powiedzieć, czy łatwiej będzie codziennie wsmarowywać żel w skórę, czy może połykać tabletki?

Innym ważnym problemem jest sprawa akceptacji określonych środków antykoncepcyjnych przez pacjentki. Do tej pory mamy już doświadczenie z plastrami antykoncepcyjnymi, dla wielu potencjalnych użytkowniczek tej metody nie do przyjęcia było, że przyklejenie plastra np. na ramieniu zabezpieczy je przed niepożądaną ciążą.

Nawet na polskim rynku są już żele zawierające hormony podawane w ramach hormonalnej terapii zastępczej. Ta forma leku nie okazała się bardziej akceptowalna niż inne leki stosowane dotychczas. Trzeba także dodać, że firmy farmaceutyczne stale pracują nad urozmaiceniem zestawu leków stosowanych w antykoncepcji. Nie tak dawno czytałem komunikaty o „antykoncepcyjnej gumie do żucia”, to także jest możliwe. Ale czy będzie zaakceptowane przez rynek?

Autor: mgr farm. Beata Chudzińska