Oczy są głodne

Dla romantyków oczy są zwierciadłem duszy. Dla lekarzy są zwierciadłem zdrowia.

Opinię tę potwierdza dr Bożena Grechuta, specjalista chorób oczu z Centrum Mikrochirurgii Oka w Warszawie. I dodaje, że większość pacjentów zgłaszających się do okulistów to ludzie niemłodzi, którzy lata szczytowej formy mają za sobą. A więc niedomagania ich oczu są z reguły skutkiem zużywania się organizmu. Oczy są jego elementem, w dodatku wyjątkowo wrażliwym, często nadmiernie eksploatowanym. Wniosek: jeśli chce się zachować zdrowe oczy, warto znać ich potrzeby i konsekwentnie je respektować.


To niebezpieczne

Rozsądny człowiek idzie do okulisty, gdy odczuwa nieprzyjemną suchość oka, ma zapalenie spojówek, nadmierne łzawienie oczu, uraz spowodowany ciałem obcym itd. Tym bardziej więc powinien udać się do lekarza, gdy z nieustalonych przyczyn wzrok zaczyna szwankować. I nie idzie tu o dobór okularów, których używanie coraz częściej staje się normą. Lecz wtedy, gdy np. widzi jak przez mgłę, mylą mu się litery o podobnych kształtach, dostrzega nieistniejące zakrzywienia czy ciemne plamy. Te objawy mogą wskazywać na rozwój groźnych chorób.

Najbardziej niebezpieczna z nich jest jaskra, zaćma i AMD, czyli zwyrodnienie plamki żółtej. Współczesna medycyna coraz lepiej sobie z nimi radzi, bo zaćmę można skutecznie operować, rozwój jaskry hamować farmakologicznie, zabiegami lub lekami spowolnić lub zastopować AMD. Jednak bez względu na postęp medyczny niepokoić musi fakt, że te schorzenia stwierdza się coraz częściej także u młodszych osób. Np. AMD występujące kiedyś u pacjentów po 65 roku życia, dziś atakuje także czterdziestolatków. Czy można przeciwdziałać ich wystąpieniu? Nie ma cudownych środków. Jednak można zmniejszyć ryzyko, zmieniając tryb życia, czyli eliminując ewidentne zagrożenia, w odżywianiu należy respektować potrzeby oczu, pamiętać o dotlenianiu organizmu i łagodzeniu stresu.


Znane i niewidzialne

Na stan naszych oczu wpływają nie tylko dym i kurz - łatwe do zauważenia. Można więc unikać miejsc, w których występują. Ale nie dostrzega się niezauważalnego przecież dla oka promieniowania elektromagnetycznego. A wiadomo nie od dziś, że pole elektromagnetyczne niekorzystnie działa na oczy i cały organizm. Za źródła tego promieniowania uważa się m.in. komputery, telewizory, kuchenki mikrofalowe, telefony komórkowe. Oczywiście, producenci zapewniają, że ich wyroby są bezpieczne. Powołują się na brak rzetelnych badań naukowych, które mówiłyby inaczej. Jednak nikt jak dotąd nie zaprzeczył niekorzystnemu oddziaływaniu pola elektromagnetycznego na ludzki organizm. Kolejne niedoceniane zagrożenie to promieniowanie rentgenowskie. Dość częste dzisiaj prześwietlanie się na tzw. wszelki wypadek nie jest obojętne dla organizmu, w tym dla oczu. Wreszcie problem teoretycznie oczywisty: oczom szkodzi nadmiar promieniowania słonecznego.


Nakarm je

Jemy byle co, byle jak, byle szybciej. Teoretycznie wiemy, że powinno być inaczej, ale... sięgamy głównie po produkty przetworzone, z dodatkami konserwantów, polepszaczy. Ten fatalny jadłospis odbija się również na zdrowiu oczu. Bo tak jak cały organizm potrzebują stałych dostaw witamin, mikroelementów. Tymczasem w większości produktów spożywczych jest ich coraz mniej, gdyż coraz mniej jest ich również w ziemi. Klasyczny przykład to selen. Sporo gleb w Polsce ma go za mało, nie znajdziemy go więc w naszym pieczywie. Przemysłowo produkowana żywność dostarcza także za mało cynku, magnezu, witamin. Natomiast coraz częściej organizm musi się zmagać z toksycznymi metalami ciężkimi, takimi jak rtęć, ołów, kadm.


Własne menu

Wiadomo, najwięcej witamin dostarczają warzywa i owoce. Najlepsze źródła białka to chude mięso i drób, sery, jajka. Dla zdrowia cenne są tłuszcze roślinne, zawierające kwasy omega 3 i omega 6. Spośród węglowodanów należy wybierać najmniej kaloryczne, czyli pieczywo z pełnego przemiału. Stosowanie się do tych zasad ważne jest dla całego organizmu, także dla oczu. Poza tym oczom służą jagody, algi, kiełki pszenicy, orzechy, zwłaszcza brazylijskie, pestki z dyni, migdały, warzywa strączkowe. Zdrowia dodaje miód rozpuszczony w letniej wodzie, wszelkie kiszonki, chleb na zakwasie, zielona herbata. Zestaw zdrowych produktów jest więc spory.


Sprzymierzeńcy

Stanowczo za mało wiemy o negatywnym wpływie na wzrok długotrwałego stresu. Tymczasem załamuje on układ odporności, co może powodować kłopoty z sercem, tarczycą, chorobę wrzodową i właśnie osłabiać wzrok. Warto znaleźć sobie sposób na jego likwidację lub redukcję. Jedną z wypróbowanych metod jest ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu. Bardzo dobrze służy on oczom, które tak jak cały organizm powinny być regularnie dotleniane. Ważna jest także odpowiednia ilość snu, czyli 7-8 godzin. Sprzymierzeńcem zdrowych oczu jest także lekarz. Należy się do niego zgłaszać, gdy pojawią się jakiekolwiek kłopoty z oczami. Poza tym po czterdziestce warto regularnie raz w roku zgłosić się profilaktycznie na badanie.

Autor: Ewa Łuszczuk