Nietylko asparagus - kwiaty naszych babć

Gdy byłam dziewczynką, a było to dawno temu, w prawie wszystkich mieszkaniach - mojej babci, ciotek, sąsiadek - na honorowym miejscu stał kwietnik, a na nim dumnie prężył się asparagus. Dziś już rzadko spotykany ...

Agawa (Agave)

Ta niezwykła i silna roślina preferuje miejsca słoneczne, ale toleruje również chłodne pomieszczenia. Podczas zimy lubi mieć sucho. Aby dobrze rosła, najlepiej jest nawozić ją od czasu do czasu.


Begonia królewska (Begonia Rex)

Jej aksamitne, pokryte ciekawymi plamkami liście sprawiają, że jest niezwykłą rośliną. Wymaga stanowisk jasnych, osłoniętych przed bezpośrednim nasłonecznieniem. Należy podlewać ją miękką wodą i nie należy zraszać. Zaleca się nawożenie umiarkowane w dwutygodniowych odstępach.


Sansewieria (Sansevieria)

Sansewieria jest rodzajem sukulenta liściastego, który ze względu na dużą odporność zwany jest "rośliną z żelaza". Doskonale wygląda w nowoczesnych wnętrzach i nie wymaga zbytniej pielęgnacji. Pochodzi z Afryki, dzięki czemu może stać w suchym pomieszczeniu, na pełnym słońcu i z małą ilością wody.

Asparagus tak jak fikusy, paprotki, różne gatunki palm, agawy i begonie wyszły już z mody. Teraz na parapetach królują storczyki, strelicje i draceny. Może warto wybrać się w podróż do przeszłości i ustawić na honorowym miejscu w domu piękny mirt?


Piękne i pożyteczne

Wiele roślin hodowanych przez pokolenia naszych babć służyło nie tylko ozdobie, ale również względom praktycznym. Przypomnijmy sobie kilka z nich, które uważane były niemal za panaceum na wiele dolegliwości. Najsłynniejszy chyba jest aloes, który dzięki swoim wybitnym właściwościom uważany był za lek na wszystko. Stosowano go w leczeniu trudno gojących się ran, oparzeń (wodą, parą oraz oparzeń słonecznych). Wewnętrznie żel z aloesu był używany jako "uzdrawiacz", szczególnie układu trawiennego. Ogólnie, żel aloesowy traktowany był jako wzmacniający, dobry na układ odpornościowy, a jego sok działał przeczyszczająco. Pomagał także przy leczeniu ropni, trądziku, opryszczki, wrzodów jamy ustnej, a nawet w likwidacji zmarszczek.

Rozmaryn - najlepiej uprawiać go w doniczkach, bo znakomicie rosnący w lecie w ogrodzie, powinien być na zimę wnoszony do pomieszczenia. Uważano, że ma właściwości rozgrzewające, a jeden z gatunków - rozmaryn lekarski 8pobudza krążenie krwi, poprawia koncentrację oraz pamięć, łagodzi również bóle głowy oraz migrenę. Używano go na wzrost włosów, bo poprawiał przepływ krwi do owłosionej skóry głowy. Rozmaryn lekarski był używany także w leczeniu epilepsji oraz zawrotów głowy. Sądzono, że podnosi niskie ciśnienie krwi i do dziś jest cenionym ziołem w przypadkach omdleń oraz słabości związanych z ograniczonym krążeniem krwi. Wspomaga też odzyskiwanie sił po długim stresie oraz po przewlekłych chorobach. Jego listki i gałązki służyły także jako przyprawa w kuchni, znakomita do mięs, wędlin, pasztetów. A jako roślina o miłym, silnym zapachu, rozmaryn używany był również jako "przekładanka" do szaf z pościelą i bielizną. Podobnie wykorzystywano lawendę i woreczki z różnymi, specjalnie suszonymi, wonnymi kwiatami.

Geranium pachnące cytrynowo dodawało pięknego aromatu herbatkom i ziołowym naparom. Uważano także, że zapobiega infekcjom gardła i anginom, dlatego stawiano doniczki z nim w pokojach dzieci i osób obłożnie chorych. W każdym domu, gdzie były panny na wydaniu, nie mogło w oknie zabraknąć mirtu. Był ozdobą wianka panny młodej w czasie ślubu i bukietu dziecka do pierwszej komunii.

Wykorzystano materiały Biura Kwiatowego Holandia.

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka
dom