Nie wywołuj wilka z lasu

Statystycznie rzecz ujmując, zapalenie dróg moczowych jest najczęściej trapiącą nas infekcją. Warto przyjrzeć się jej bliżej, by po rozpoznaniu wroga podjąć z nim skuteczną walkę.

Niemal każda kobieta przeszła jakiś rodzaj infekcji dróg moczowych i intymnych. I choć przypadłości te nie są wyjątkowo groźne, to utrudniają życie, a nieleczone mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Choć infekcje dróg moczowych i intymnych przyjęło się uważać za choroby kobiece, to dotykają one także, choć rzadziej, panów.


Bo dostaniesz wilka

Wśród chorób dróg moczowych najczęściej występuje zapalenie pęcherza moczowego, objawiające się nieprzyjemną, nagłą potrzebą oddawania moczu, która wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie, oraz bólem w okolicach pęcherza moczowego i miednicy. To właśnie m.in. przed tą chorobą ostrzegały nas babcie mówiąc: „Nie siadaj na zimnym, bo dostaniesz wilka". Niegdyś dolegliwość tę określano także mianem „choroby miodowego miesiąca".

Zapalenie pęcherza moczowego dotyczy głownie kobiet. Przyczyną tego stanu rzeczy jest różnica w budowie anatomicznej - cewka moczowa kobiety o długości 3-4 cm jest znacznie krótsza niż u mężczyzny (18-24 cm). Dlatego też u kobiet zarazki z pochwy, krocza i odbytu mogą łatwo i szybko dostać się do pęcherza.

Za zapalenie pęcherza moczowego w blisko 80 proc. przypadków odpowiedzialna jest bakteria Escherichia coli - pałeczka okrężnicy. Bakteria ta jest obecna w naszym organizmie, a przy niedostatecznej higienie może przedostać się z okolic odbytu do cewki moczowej. Drugą podejrzaną jest Chlamydia trachomatis - bakteria przenoszona drogą płciową, która atakuje pęcherz i moczowody. Problemy mogą spowodować także bakterie Pseudomonas, Proteus, a niekiedy także gronkowce i paciorkowce.


Sygnały ostrzegawcze

O tym, że dzieje się coś złego, „informują" nas takie sygnały jak pieczenie lub kłucie w cewce moczowej, a także potrzeba częstego oddawania moczu. Dzieje się tak dlatego, że stan zapalny wyzwala impuls nerwowy i powstaje wrażenie, jakby nasz pęcherz był wypełniony. W rzeczywistości oddajemy zaledwie kilka kropli moczu lub nie możemy tego zrobić w ogóle. Towarzyszy temu ból, a niekiedy w moczu pojawiają się ślady krwi.

Przyczyn infekcji dróg moczowych może być wiele. Sprzyjają im przeziębienia i przemarznięcia. Podobnie nagłe zmiany temperatury w okolicach miednicy i ujścia dróg moczowych mogą prowadzić do miejscowego załamania odporności, co w efekcie prowadzi do infekcji cewki moczowej, pęcherza a nawet nerek.


Choroba miodowego miesiąca

Każde zaburzenie flory bakteryjnej okolic moczopłciowych może prowadzić do niepożądanych dolegliwości. Niektóre kobiety zapadają na infekcję po pierwszym stosunku lub nocy z nowym partnerem - stąd nazwa „choroba miodowego miesiąca". Z czasem kobiecy pęcherz przyzwyczaja się do obcej flory bakteryjnej mężczyzny i dolegliwości ustępują. Intensywne życie seksualne również może być przyczyną problemów, bowiem infekcji sprzyja przekrwienie okolic intymnych oraz mikrourazy delikatnej błony śluzowej.

Zapalenie może powstać w wyniku reakcji alergicznej na podpaski higieniczne, tampony, środki plemnikobójcze czy płyny do higieny intymnej. W grupie ryzyka znajdują się także kobiety w ciąży, w okresie klimakterium oraz te, które stosują wkładki domaciczne, jak i osoby chore na cukrzycę. Infekcje mogą się również nasilać w trakcie miesiączki i tuż po, gdyż krew jest dobrą pożywką dla mikrobów.


Domowe metody to za mało

A co robić, gdy już złapiemy wilka? Można spróbować pomóc sobie domowymi sposobami, jednak wizyta u lekarza i tak jest wskazana, zwłaszcza jeżeli zapalenie ma ostry przebieg lub nawraca. Nieleczone zapalenie dróg moczowych może prowadzić do bardzo poważnych schorzeń, takich jak zapalenie nerek i przewlekła ich niewydolność.

- Lekami dostępnymi bez recepty możemy zlikwidować jedynie dojrzałe formy bakterii, lecz nadal pozostaną ich przetrwalniki, które po osiągnięciu formy dojrzałej zaatakują ponownie - mówi dr Andrzej Sadowski, urolog z Warszawy. - Dlatego konieczna jest skuteczna walka odpowiednimi lekami, które może zapisać tylko lekarz. Ważna jest także długość samej kuracji - dodaje.

Aby kuracja była szybka i skuteczna, trzeba nieco pomóc naszemu pęcherzowi. Przede wszystkim należy pić dużo wody, żeby przepłukać drogi moczowe i nerki. Musimy także zakwasić mocz, w tym celu można pić soki z cytrusów, wodę z cytryną, sok lub kisiel z żurawiny. Należy wypijać minimum 3 litry płynów dziennie. Dobrze zrobi naszym drogom moczowym rozgrzewanie - ciepła kąpiel, sauna, termofor czy po prostu wygrzewanie się przy kominku lub piecyku. Dzięki wyższej temperaturze rozszerzają się naczynia krwionośne i w miejsca dotknięte zapalaniem dociera więcej krwi, a wraz z nią białych krwinek, które rozpoznają szkodliwe drobnoustroje i je eliminują. Żeby rozpoznać wroga, czyli dowiedzieć się, co powoduje zapalenie, musimy wykonać ogólne badanie moczu oraz posiew moczu z antybiogramem.

- W ten sposób lekarz oceni, jaki rodzaj bakterii zagraża naszym drogom moczowy, ile ich jest oraz na jakie leki bakterie są wrażliwe. Tylko po tak precyzyjnej ocenie możliwe jest odpowiednie dobranie leków. Po zakończonej kuracji należy dla pewności powtórzyć badanie - mówi dr Andrzej Sadowski.

W ramach profilaktyki możemy na stałe wprowadzić do jadłospisu produkty zakwaszające mocz - kapustę kiszoną, ogórki kiszone, czarne porzeczki, borówki czy żurawinę. Poza tym dbajmy o to, żeby się nie wychładzać. Bardzo ważna jest także odpowiednia higiena okolic intymnych.


Intymne problemy

Zapalenie dróg moczowych nie jest jedyną dolegliwością, którą dopada okolice intymne. Na ataki drobnoustrojów narażona jest przede wszystkim kobieca pochwa. Każda kobieta jest nosicielką bakterii i grzybów, jednak zakłócenie naturalnej flory bakteryjnej może prowadzić do infekcji.

Jeżeli tylko mamy podejrzenia jakichś nieprawidłowości (symptomy, które o nich świadczą, to inna niż zwykle wydzielina z pochwy, swędzenie i podrażnienie okolic intymnych), koniecznie zasięgnijmy opinii specjalisty, który zdiagnozuje, czy infekcję powodują bakterie (np. rzeżączka), grzyby (np. drożdżaki) czy pierwotniaki (np. rzęsistek pochwowy) i dobierze odpowiednią terapię. Nieleczone infekcje okolic intymnych mogą przerodzić się w przewlekłe stany zapalne pochwy, stan zapalny gruczołów Bartholina, zapalenie przydatków lub błony śluzowej macicy, niepłodność, a także spowodować poważne problemy podczas ciąży.


Leczenie we dwoje

Przyczyny zapalenia pochwy są podobne jak w przypadku zapalenia dróg moczowych - niedostateczna higiena, mikrourazy, zażywanie antybiotyków, stosowanie pigułek antykoncepcyjnych i hormonalnej terapii zastępczej, irygacje, cukrzyca i ciąża. Szkodzi nam także długotrwały stres, który obniża odporność.

Przy zapaleniu pochwy jej wydzielina staje się obfita, szara, zielonkawa, pienista lub serowata. Połączone jest to z nieprzyjemnym zapachem, a także swędzeniem, pieczeniem, niekiedy napuchnięciem warg sromowych i bólem. Jednak objawy infekcji mogą się nieco różnić ze względu na rodzaj intruza. Pamiętajmy także, że gdy złapiemy infekcję okolic intymnych, leczenia prawdopodobnie wymaga także nasz partner. A po zakończeniu kuracji powinniśmy się udać do lekarza na wizytę kontrolną.


Czas na profilaktykę

Nie jesteśmy w stanie całkowicie się zabezpieczyć przed zapaleniami, możemy jednak postarać się zminimalizować zagrożenie. W tym celu ważna jest odpowiednia higiena okolic intymnych na co dzień, a zwłaszcza podczas menstruacji i po stosunku z partnerem. Dobrze jest także nosić przewiewną bieliznę z naturalnych włókien (np. bawełna). W ciepłym i wilgotnym środowisku, jakie tworzą syntetyczne tkaniny, doskonale czują się chorobotwórcze drobnoustroje. Nie powinno się także używać do mycia okolic intymnych preparatów barwionych i aromatyzowanych. W przypadku tendencji do infekcji lepiej zrezygnować z używania tamponów, a już na pewno nie stosować ich na noc. Okolice intymne należy myć i wycierać zawsze od przodu do tyłu. Używajmy także oddzielnego ręcznika do wycierania. Niektórymi infekcjami możemy zarazić się od partnera, dlatego w przypadku przygodnych kontaktów seksualnych korzystajmy z prezerwatyw.


Konsultacja - Andrzej Sankowski, urolog z Warszawy.

Autor: Aneta Żukowska