Nie wyrzucaj jedzenia

Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że czteroosobowa polska rodzina wyrzuca do śmieci żywność o wartości ponad 2,5 tys. zł rocznie. Dlaczego jedzenie ląduje w koszu? Bo przegapiamy terminy ważności, kupujemy zbyt dużo produktów i gotujemy tyle, że rodzina nie jest w stanie tego zjeść.

Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że czteroosobowa polska rodzina wyrzuca do śmieci żywność o wartości ponad 2,5 tys. zł rocznie. Dlaczego jedzenie ląduje w koszu? Bo przegapiamy terminy ważności, kupujemy zbyt dużo produktów i gotujemy tyle, że rodzina nie jest w stanie tego zjeść.

Nie jest to łatwe do wyobrażenia, ale na naszych śmietnikach ląduje co roku ponad 9 mln ton jedzenia. Jak temu zapobiec? Przede wszystkim musimy nauczyć się szanować pożywienie. Zacznijmy od mądrego kupowania. Zawsze róbmy listę zakupów i ściśle się jej trzymajmy. Sprawdzajmy daty przydatności do spożycia, a po przyniesieniu jedzenia do domu przechowujmy je należycie, żeby się zbyt szybko nie popsuło. I jeszcze jedna ważna sprawa: nie gotujmy obiadów jak dla pułku wojska, jeśli nie są to potrawy, które rodzina z chęcią będzie jadła przez następne trzy dni.




Jeśli jednak, mimo starań, resztki jedzenia zalegają nam w lodówce, nie wpadajmy w panikę – możemy z nich zrobić nowe, pyszne dania.


Czerstwy chleb


Z badań wynika, że połowa chleba, który kupujemy, ląduje w śmietniku. A przecież można z niego zrobić grzanki do zupy, pieczywo czosnkowe do sałatek czy bułkę tartą, która przyda się w każdym domu.



Fot. Unsplash


Poza tym najlepsze zapiekanki powstają właśnie z czerstwych bułek, a chleb nie pierwszej świeżości możemy wykorzystać do przygotowania włoskiej bruschetty. Grzanka ta jest prosta do wykonania. Podpieczoną na grillu kromkę chleba smarujemy oliwą i pocieramy ząbkiem czosnku, kładziemy na niej drobno pokrojone pomidory wymieszane z bazylią i solą. Przed zjedzeniem skrapiamy oliwą.



Ziemniaki z obiadu


Absolutnie ich nie wyrzucamy! Nie przechowujemy też w lodówce, bo tracą wartości odżywcze. Przyrządzamy z nich klasyczne kopytka, które można podać gotowane lub smażone, na ostro z sosem mięsnym lub warzywnym albo na słodko z konfiturami.



Fot. Unsplash


Świetnym sposobem na zużycie ziemniaków są wszelkiego rodzaju zapiekanki. Na przykład taka z mięsem mielonym z indyka. Mięso przesmażamy z cebulą, czosnkiem, ziołami prowansalskimi i kilkoma pomidorami. Przekładamy warstwami tłuczonych ziemniaków i sosu. Na koniec zalewamy wszystko śmietanką z ulubionymi przyprawami i startym serem. Zapiekamy, aż ser się zrumieni. Tłuczonymi ziemniakami z przyprawami możemy też faszerować kuliste cukinie, a potem je zapiekać.


Warzywa z rosołu


Aby bulion był smaczny, potrzeba dużo warzyw. Nie zawsze wiadomo, co z nimi potem zrobić. Tymczasem ich wielką zaletą jest smak, który wchłonęły z mięsa i przypraw. Tak smaczna klasyczna sałatka jarzynowa nigdy nie wyjdzie z warzyw mrożonych lub gotowanych w wodzie. Jeśli w dodatku nie zjemy całego mięsa z rosołu, można też przyrządzić pasztet z dodatkiem warzyw. Innym pomysłem jest wykorzystanie zblendowanych warzyw do zagęszczenia i wzbogacenia smaku sosu pomidorowego lub zupy warzywnej.



Fot. Unsplash


Ugotowana kasza lub ryż


Zimna kasza i ryż to doskonała baza do sałatek i zapiekanek. Mogą też być dodatkiem do zup. Jeśli np. zrobiliśmy za dużo gulaszu, na następny dzień możemy na jego bazie ugotować zupę grzybową. Warunek jest jeden – sos nie może być zaciągany mąką. Do zupy można wrzucić jeszcze resztki kaszy, a całość okrasić świeżą natką pietruszki.



Fot. Unsplash


Ugotowany ryż to doskonała baza delikatnych sałatek. Na przykład takiej, w której króluje surowa żółta papryka, szczypior, rukola, podlane sosem z oliwy, cytryny i kolendry. Z ryżu, który został z obiadu, można również wyczarować deser. Wystarczy do ziarenek dolać mleczka kokosowego, zetrzeć na wierzch skórkę limonki i posypać brązowym cukrem. Grillować w piekarniku, aż cukier się skarmelizuje. Inną słodką przekąską z ryżu są kuleczki migdałowe. Ryż trzeba zblendować z cukrem lub miodem. Uformować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtoczyć w zmielonych migdałach. Można też troszkę tę słodycz zakwasić sokiem z cytryny.