Na piękne oczy

Atrakcyjna kobieta nie musi wcale mieć nóg do szyi, burzy loków i cery jak aksamit. Jedno spojrzenie spod pięknych rzęs wystarczy, by zrobić piorunujące wrażenie.

Zadbane rzęsy, tak jak włosy, po prostu ładniej się prezentują. Ich pielęgnacja polega na unikaniu złych przyzwyczajeń oraz wprowadzeniu do codziennej toalety kilku dobrych nawyków.


• Olej rycynowy - zawiera kwas stearynowy, który znakomicie regeneruje rzęsy oraz chroni przed utratą wilgotności. Nanosi się go na włoski, uważając, by nie dostał się do oczu. Przed malowaniem należy pozbyć się jego resztek, w przeciwnym razie makijaż „spłynie".


• Oliwa z oliwek lub olej migdałowy - odrobinę specyfiku nakłada się na rzęsy przed snem i rozczesuje grzebykiem. Przy regularnym stosowaniu, po kilku tygodniach poprawia się elastyczność włosków oraz zwiększa ich liczba.


• Odżywki - decydując się na gotowe kosmetyki, szukaj w nich składników, które odżywiają i regenerują włoski (np. keratyna, biotyna, pantenol, wit. B5). Mają postać bezbarwnego żelu i większość z nich można stosować jako bazę pod makijaż.


• Staranny demakijaż - przed pójściem spać starannie zetrzyj resztki tuszu do rzęs. Nawet niewielka jego ilość może spowodować łamanie i kruszenie się włosków.


• Nie trzyj oczu! - tarcie może wyrywać i skręcać rzęsy, co prowadzi do przedwczesnego wypadania.


Zalotka i trwała

Wywinięte, podkręcone rzęsy - w takiej oprawie twoje oczy zawsze będą wyglądać świetnie.


• Maskara - podkręcające tusze zawierają składniki, które w trakcie wysychania kurczą się, wywijając tym samym rzęsy do góry.


• Zalotka - za pomocą tego prostego urządzenia w kilka minut uzyskasz efekt pięknych rzęs. Musisz tylko pamiętać, że zalotki zawsze używa się na czyste i niepomalowane włoski. Przybliżamy ją do oka, tak aby rzęsy znalazły się pomiędzy jej szczękami, zaciskamy mniej więcej w połowie długości włosków i przytrzymujemy kilka sekund.


• Trwała - kosmetyczka nawija włoski na wałeczek i nakłada specjalny płyn. Efekt podkręcenia jest zachwycający i utrzymuje się przez około 1-3 miesiące, ale sam zabieg może podrażniać wrażliwe oczy i osłabiać rzęsy.


• Sztuczne rzęsy - dostępne w formie kępek, pasków do przycinania lub gotowych, wyprofilowanych rzęs. Dobre na wielkie wyjście, ale ich założenie (a potem zdjęcie) wymaga pewnej wprawy.


Spod firanek rzęs - w salonie

Ostatnio bardzo modne stało się przedłużanie i pogrubianie rzęs w gabinecie kosmetycznym (ceny: od ok. 150 do nawet 900 zł, uzupełnienie od ok. 50 zł). Na czym ten zabieg polega, wyjaśnia wykwalifikowana kosmetyczka, Kinga Górska z Domu Urody KM w Bydgoszczy:


- Najczęściej wykonuje się przedłużanie rzęs metodą 1:1, która polega na doklejeniu do pojedynczej, naturalnej rzęsy sztucznego przedłużenia. Uzyskany efekt należy „podtrzymywać" przez comiesięczne wizyty w salonie w celu uzupełnienia brakujących rzęs. Część z nich wypada bowiem razem z naturalnymi - na ich miejsce wyrastają nowe, zdrowe włoski, do których przy uzupełnianiu znowu można dokleić sztuczne. Rzadkie rzęsy lub wyłysienia można zagęścić metodą 1:3, doklejając do co trzeciej rzęsy tzw. v-ki, czyli potrójne włoski w kształcie litery V.


Oprócz oczywistej zalety w postaci pięknego, powłóczystego spojrzenia, przedłużanie rzęs ma też inne plusy. Takie rzęsy są odporne na pot, łzy i wodę oraz znika potrzeba ich tuszowania. Jak zatem należy przygotować się do zabiegu?


- Właściwie jedynie mentalnie - mówi Kinga Górska - trwa on bowiem minimum dwie godziny. Do wyboru mamy rzęsy syntetyczne, jedwabne lub - nowość ostatnich miesięcy - z norek syberyjskich. Te pierwsze są najtańsze, ostatnie najdelikatniejsze i pięknie podkręcone, ale najdroższe i u niektórych osób mogą powodować uczulenia. No właśnie, czy sztuczne rzęsy mogą być stosowane u wszystkich?


- To nie rzęsa alergizuje, ale klej - wyjaśnia kosmetyczka. - Zabieg należy bezwzględnie przerwać, jeśli po doklejeniu pierwszych włosków pojawia się łzawienie lub szczypanie. Należy też korzystać z usług sprawdzonego salonu. Uważajmy więc na bardzo niskie, „promocyjne" ceny, za którymi może kryć się słabej jakości klej i w konsekwencji prowadzić do alergii lub problemów z oczami.

Autor: Daria Mędelska-Guz

Komentarze