Lecznicze związki, czyli co w roślinach siedzi

Czy wiesz, że rośliny zawdzięczają swoją piękną barwę i zapach fitozwiązkom? To one chronią je przed pasożytami i szkodliwymi mikroorganizmami. To dzięki nim rośliny mają niepowtarzalne właściwości, które mogą być pomocne w leczeniu różnych schorzeń.


LIGNANY i FLAWONOIDY. To naturalne związki roślinne należące do grupy polifenoli. Lignany mają silne właściwości antyoksydacyjne i antynowotworowe, przeciwdziałają infekcjom bakteryjnym, wirusowym i grzybiczym.


Flawonoidy z kolei uważane są za najsilniejsze antyoksydanty. Zapobiegają utlenianiu kwasów tłuszczowych, co oznacza, że chronią nas przed miażdżycą. Flawonoidy wykazują też działanie przeciwzapalne oraz rozkurczowe i moczopędne. Cenne flawonoidy znajdziemy w herbacie, winogronach, owocach cytrusowych i ciemnych owocach jagodowych, m.in. w jagodach, czarnej porzeczce, aronii i żurawinie. Związki te obecne są też w innych roślinach oraz w ziołach takich jak arnika górska, skrzyp polny, pietruszka zwyczajna, nawłoć pospolita czy miłorząb japoński.



LIKOPEN. To organiczny związek chemiczny z grupy karotenoidów, naturalny pigment występujący w czerwonych owocach i warzywach. Wspomaga system odpornościowy, przeciwdziała zlepianiu się płytek krwi, dzięki czemu zapobiega miażdżycy, zawałom serca i udarom.

Likopen, sam będąc silnym przeciwutleniaczem, ma też zdolności odbudowania innych naturalnych składników o charakterze przeciwutleniaczy, np. luteiny, co ma znaczenie choćby w profilaktyce chorób oczu, takich jak zaćma i zwyrodnienie plamki żółtej. Likopen sprawdza się także w profilaktyce nowotworowej. Produkty zawierające ten związek poleca się mężczyznom będącym w grupie ryzyka wystąpienia raka prostaty lub już walczącym z chorobą oraz kobietom zagrożonym rakiem piersi.



Owoce z ograniczeniami

Czy to, że owoce są zdrowe, oznacza, że można je jeść w nieograniczonych ilościach? Niekoniecznie. A przestroga ta dotyczy zwłaszcza osób dbających o linię. Owoce są bogatym źródłem łatwo przyswajalnych cukrów, które spożywane w nadmiarze zamieniają się w tłuszcz i odkładają w tkankach. Najbardziej kaloryczne są brzoskwinie, morele i winogrona. Najmniej tuczą arbuzy, grejpfruty i jabłka. Dzienna porcja owoców nie powinna przekraczać 250 g. Bez ograniczeń można za to jeść warzywa.



Silne przeciwutleniacze

Wolne rodniki sieją spustoszenie w całym organizmie. To za ich sprawą pojawiają się nie tylko zmarszczki, ale także choroby związane ze starzeniem oraz z uszkodzeniem i degeneracją komórek (chodzi m.in. o choroby nowotworowe). Przed destrukcyjnym wpływem nadmiernej liczby wolnych rodników można próbować się bronić, dostarczając organizmowi antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze. Tylko gdzie je znajdziemy? Silnymi przeciwutleniaczami są związki roślinne takie jak polifenole, likopen czy karotenoidy, które występują m.in. w warzywach i owocach. Przeciwutleniające właściwości mają też witaminy, w tym witamina C, E oraz beta-karoten.



Naturalne witaminy

Surowce roślinne zawierające naturalne witaminy to m.in. owoc róży, czarna porzeczka oraz owoce aceroli. Owoce tych roślin bogate są przede wszystkim w witaminę C oraz w witaminy z grupy B.



Zdrowie z alg

Wodorosty morskie nie są popularnym składnikiem naszej rodzimej diety, a szkoda, bo zdaniem ekspertów do spraw żywienia glony, zwłaszcza te z grupy kelp czy spirulina, to cenne źródło wielu składników mineralnych.

Zarówno kelp, jak i spirulina są naturalnym źródłem potasu, magnezu, wapnia, fosforu, cynku oraz żelaza. Glony te obfitują też w witaminy z grupy B, beta-karoten, witaminę K, C i E. Najważniejsze jednak, że włączenie do diety wodorostów, w tym zwłaszcza tych z grupy kelp, wpływa korzystnie na pracę tarczycy, ponieważ są one wyjątkowo bogate w jod.

Oprócz tego kelp reguluje przemianę materii, oczyszcza organizm, wykazuje działanie antydepresyjne, dodaje energii, spowalnia procesy starzenia, a nawet wpływa korzystnie na funkcje seksualne. Dzięki obecności minerałów poprawia stan włosów, skóry i zębów.

Spirulina, podobnie, wpływa korzystnie na witalność i przemianę materii, ale też podnosi odporność organizmu, wspomaga produkcję pożytecznych bakterii i obniża poziom złego cholesterolu. Spirulina jest też silnym antyoksydantem.



Uwaga, to ważne!

Niektóre związki roślinne mogą wchodzić w niekorzystne interakcje z lekami, np. nie powinno się stosować preparatów na bazie miłorzębu z lekami zmniejszającymi krzepliwość krwi. Z jedzenia wodorostów powinny natomiast zrezygnować osoby chorujące na nadczynność tarczycy.




Probiotyki

Oprócz owoców i warzyw, wyciągów i preparatów z różnych roślin natura dała nam coś jeszcze – probiotyki, czyli żywe mikroorganizmy, które – spożywane w odpowiedniej ilości – mają korzystny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Są to najczęściej pałeczki kwasu mlekowego, niektóre szczepy bifidobakterii oraz szczep drożdży Saccharomyces boulardii.




Pałeczki kwasu mlekowego i bifidobakterie wytwarzają kwas mlekowy i kwas octowy, chroniąc w ten sposób przewód pokarmowy przed chorobotwórczymi drobnoustrojami. Z kolei drożdże Saccharomyces boulardii hamują działanie toksyn bakteryjnych, stymulują aktywność nabłonka jelitowego oraz pobudzają procesy immunologiczne w obrębie śluzówki jelit. Dodatkowo probiotyki mogą mieć znaczenie w profilaktyce miażdżycy przez wpływ na poziom złego cholesterolu. Z całą pewnością – w celu odbudowy uszkodzonej flory bakteryjnej – powinno się je stosować przy antybiotykoterapii: doustnie, a kobiety również dopochwowo. Probiotyki znajdziemy w kefirach i jogurtach. Można je też kupić w aptece.


Fot. Pixabay

Autor: Joanna Grzegorzewska