Lato połamańców

Do złamania jeden krok – można by zaśpiewać, parafrazując znaną piosenkę. A co począć, gdy już zdarzy się nam taki nieszczęśliwy wypadek?

Latem wiele osób aktywnie spędza czas i chętnie uprawia różne sporty. W takich sytuacjach często dochodzi do wypadków, które mogą skończyć się złamaniami. Zazwyczaj najważniejszą rzeczą jest włożenie złamanej kończyny w opatrunek gipsowy. W przypadku poważniejszych urazów zespolenie odłamów wymagać może interwencji chirurgicznej. Na szczęście, w większości przypadków, pacjent po założeniu unieruchomienia może wrócić do domu.

Okres przebywania w gipsie jest różny i zależy m.in. od rodzaju złamania, stopnia jego skomplikowania oraz innych czynników, na przykład od wieku pacjenta. Zasada jest taka, że z wiekiem wydłuża się czas zrostu kości. W większości przypadków jednak „połamaniec” może i powinien podjąć działania, które doprowadzą do jak najszybszego przywrócenia pełnej sprawności uszkodzonej kończyny.


Ważny masaż

W przypadkach urazu kończyny górnej, częste są urazy w obrębie stawów nadgarstka oraz łokcia, a w tym wypadku wczesne włączenie działań rehabilitacyjnych odgrywa bardzo istotną rolę w szybkim odzyskaniu sprawności ręki. Rehabilitacja prowadzona już w czasie unieruchomienia powinna obejmować wszystkie elementy kończyny. Jednym z objawów złamania jest obrzęk, którego skutkiem jest ograniczenie miejscowego krążenia krwi w wyniku uciśnięcia naczyń krwionośnych. Aby temu zapobiec, należy wielokrotnie w ciągu dnia unosić chorą kończynę. Taki „zabieg” wspomaga odpływ zalegającej krwi żylnej. Dobry efekt przyniosą także takie zabiegi, jak masowanie kostkami lodu miejsc wolnych od opatrunku gipsowego. Masaż spowoduje bardziej intensywną pracę układu krwionośnego w danym miejscu.

Wszystkie wolne stawy należy ćwiczyć, wykonując ruchy w możliwie fizjologicznym zakresie, zwiększając stopniowo czas i ich intensywność. Palce dłoni możemy ćwiczyć ugniatając gąbkę lub zwitek papieru. W stawie łokciowym wykonujemy ruchy zginania i prostowania, stawy barku ćwiczymy, wykonując odwodzenie i przywodzenie, zgięcie i wyprost oraz obwodzenie w możliwie pełnym zakresie. Po ćwiczeniach możemy odczuwać pewne zmęczenie mięśni. W tej sytuacji ulgę przyniesie lekki masaż, do którego możemy użyć maści, np. borowinowej. Innym rozwiązaniem będzie wykonanie okładu z ręcznika zwilżonego ciepłą wodą lub roztworem solanki.


Niezbędne ćwiczenia

Niezwykle istotną rolę odgrywają tak zwane ćwiczenia kontrlateralne, czyli ćwiczenia zdrowej kończyny, szczególnie tych stawów, które po stronie chorej są objęte unieruchomieniem. W ćwiczeniach tych wykorzystujemy (ujmując w pewnym uproszczeniu) fizjologiczne zjawisko polegające na tym, że mózg wysyłając impuls do ćwiczonej, zdrowej kończyny, posyła „echo” tego impulsu do kończyny unieruchomionej, dokładnie do tych samych mięśni, które ćwiczą aktywnie, wywołując mikroskurcze mięśni unieruchomionych, zapobiegając ich bezwładowi i zanikowi.


Gdy złamie się noga

Przy złamaniach kończyny dolnej ważne jest częste (kilka razy w ciągu dnia) umieszczanie nogi unieruchomionej na podwyższeniu. A zatem np. w trakcie oglądania telewizji warto kłaść nogę na wałku wysokości około 30 cm i co pewien czas starać się w miarę możliwości unosić ją jeszcze wyżej na kilka sekund. Takie ćwiczenia wspomagają krążenie krwi, zmniejszają obrzęk, wzmacniają mięśnie. W wolnych od unieruchomienia stawach wykonujemy wszystkie możliwe ruchy, ćwicząc podobnie jak w przypadku kończyny górnej, a także wykonując podobne zabiegi relaksujące zmęczone mięśnie i poprawiające miejscowe krążenie. Także ćwiczenia kontrlateralne wykonujemy podobnie jak w przypadku kończyny górnej.

Dodajmy, że przy długotrwałym unieruchomieniu nogi naturalnym zjawiskiem jest zanik mięśnia czworogłowego uda. Żeby temu przeciwdziałać, należy przeprowadzać ćwiczenia izometryczne. Polegają one na kilkusekundowych napięciach tego mięśnia prowadzonych naprzemiennie z kilkunastosekundową przerwą przez 4-5 minut. Ćwiczenia takie należy powtarzać parę razy w ciągu dnia.


Zbędna nadopiekuńczość

Ważne jest także to, by osoba z gipsem nie rezygnowała zupełnie ze zwykłej, życiowej aktywności i w miarę swoich możliwości czynnie uczestniczyła w codziennych zajęciach. Dzięki temu szybciej wróci do formy. Taka aktywność jest formą rehabilitacji zarówno fizycznej, jak i społecznej osoby czasowo wyłączonej z normalnego życia. Nadopiekuńczość rodziny, będąca naturalną pierwszą reakcją, nie powinna posunąć się do tego, by pacjent zupełnie biernie oczekiwał zdjęcia gipsu z kończyny. Po usunięciu unieruchomienia pacjent może przystąpić do wykonywania ćwiczeń z progresją obciążenia i zakresu ruchu, pamiętając o tym, że efekty będą widoczne dopiero po pewnym czasie.


Menu też ma znaczenie

Nie zapominajmy także o tym, że istotną rolę w procesie zdrowienia odgrywa odpowiednio zbilansowana dieta. Okres zmniejszonej aktywności fizycznej w sposób naturalny może wpływać na wzrost masy ciała. Dieta powinna być wysokobiałkowa dla utrzymania odpowiedniej kondycji fizycznej i właściwego funkcjonowania mięśni, ważne jest również to, by była bogata w odpowiednie mikroelementy, które mają wpływ na proces zrostu kości, takie jak wapń, fosfor, fluor, a także wit. D.

Autor: Mariusz Kilian