Kobiety i mężczyźni chorują inaczej

Kobiety częściej chorują na tarczycę, zapalenie stawów, depresję. To zwykle im dokuczają bóle migrenowe, bezsenność, alergie czy żylaki.

Kobiety częściej chorują na tarczycę, zapalenie stawów, depresję. To zwykle im dokuczają bóle migrenowe, bezsenność, alergie czy żylaki.

Mężczyźni żyją krócej. W Polsce kobieta dożywa przeciętnie prawie osiemdziesiątki, podczas gdy statystyczny mężczyzna umiera w wieku niespełna 70 lat. Bez względu na kraj czy kontynent kobiety przeżywają mężczyzn średnio o siedem lat.

Przedstawicielki „słabej płci” choć żyją dłużej, to jednak częściej cierpią z powodu różnych dolegliwości, częściej są hospitalizowane, przechodzą znacznie więcej operacji. Panie wydają też dwukrotnie więcej na usługi medyczne, przyjmują dużo więcej leków. Co jest tego powodem? Naukowcy szukają przyczyny w genach, hormonach oraz w interakcjach pomiędzy nimi, jednak największe odkrycia wciąż przed nami.
Kobiety chorują, mężczyźni umierają…

– „Medycynę płci” zauważono stosunkowo niedawno, jeszcze kilkanaście lat temu większość uczestników badań naukowych stanowili mężczyźni” – mówi prof. dr hab. n. med. Zbigniew Gaciong, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Faktycznie, wiele chorób ma podłoże genetyczne, wielkie znaczenie ma też gospodarka hormonalna. Choć w organizmach kobiet i mężczyzn znajdują się te same hormony, to u pań dominującą rolę odgrywają estrogeny i progesteron, u panów natomiast androgeny oraz testosteron. Estrogeny chronią kobiecy organizm między innymi przed chorobami układu krążenia.

– Są one odpowiedzialne za obserwowaną wśród kobiet zwiększoną aktywność układu odpornościowego. Dlatego też panie, w porównaniu do mężczyzn, są bardziej odporne na różnego rodzaju infekcje i choroby zakaźne – tłumaczy dr hab. n. med. Dominik Rachoń, specjalista chorób wewnętrznych. Dodaje, że czasami aktywność układu odpornościowego u kobiet jest tak silna, że zaczyna on atakować własne tkanki i narządy. Określa się to mianem reakcji autoimmunizacyjnych.

Panie chorują inaczej niż mężczyźni. Różnić mogą się zarówno objawy tych samych schorzeń, jak i ich przebieg. Inaczej wygląda również u kobiet rekonwalescencja i powrót do zdrowia. Wiadomo też, że niektóre leki odmiennie zachowują się w męskim organizmie. – W związku z tym stosowany przez część aptek podział leków ze względu na płeć może mieć pewne uzasadnienie – tłumaczy dr Rachoń.


Czy serce jest kobietą?

Przez długie lata sądzono, że choroby serca dotyczą głównie mężczyzn. To panowie najczęściej cierpią na nadciśnienie i chorują na miażdżycę. Okazało się jednak, że schorzenia serca, a zwłaszcza choroba niedokrwienna są po prostu u kobiet trudniejsze do rozpoznania.

– W przypadku choroby wieńcowej kobiety mają częściej niespecyficzne dolegliwości, później szukają pomocy lekarskiej, a jednocześnie ryzyko powikłań jest u nich znacząco większe. Zawał u kobiety częściej niestety kończy się tragicznie, również wyniki terapii są gorsze u kobiet – tłumaczy prof. Zbigniew Gaciong.

Często mylnie diagnozowana jest u kobiet choroba wieńcowa. I ona może się też objawiać dość nietypowo – bólem pleców, nudnościami, zgagą czy dusznościami, niekoniecznie bólem za mostkiem czy drętwieniem lewej ręki. Bywa, że zawał mięśnia sercowego u kobiet jest mylony z niestrawnością! Ponadto serce kobiety gorzej reaguje na nagłe niedokrwienie. Dzieje się tak, ponieważ jest ono mniej wytrenowane – to panowie częściej uprawiają sporty.


Trudna diagnostyka

Wiele trudności przysparza także diagnostyka chorób serca u kobiet. Najmniej wiarygodne jest EKG i test wysiłkowy. Dopiero bardziej skomplikowane metody, takie jak echo serca i tomografia komputerowa połączona z angiografią oraz koronarografia mogą powiedzieć coś o stanie i kondycji tętnic. Kardiolodzy radzą więc, by po 40. roku życia każda kobieta pamiętała nie tylko o regularnej cytologii i mammografii, ale i wykonaniu innych badań – EKG, echa serca, a także pomiarze lipidów.


Spokojnie to tylko hormony

Mężczyzn zdecydowanie rzadziej dotyka depresja. To głównie panie cierpią z powodu stanów lękowych, gorzej reagują na stres. Związane jest to z poziomem hormonów – im wyższy poziom androgenów (hormonów męskich), tym odporność na wszelkie „dolegliwości duszy” wyższa. Dlatego też panowie dużo lepiej radzą sobie z nerwami. Na ryzyko wystąpienia depresji mogą wpływać także geny, których aktywność zależy od cyklicznych zmian w poziomie hormonów. Emocjonalna huśtawka dopada niemal każdą kobietę przed miesiączką, a także w okresie ciąży oraz po porodzie. Dolegliwości te mogą występować również w czasie przekwitania – na depresję choruje w tym okresie ok. 30 proc. kobiet.


Zbyt odporne

Współczesna medycyna potrafi wyszczególnić ponad 80 chorób z kręgu autoagresji. Zalicza się do nich między innymi reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane czy zapalenie tarczycy typu Hashimoto lub nadczynność tarczycy w przebiegu choroby Gravesa-Basedowa. Choć schorzenia te występują u obu płci, to jednak zdecydowanie częściej u kobiet. Dlaczego tak się dzieje, wyjaśnia dr Rachoń.

– Układ odpornościowy kobiet jest znacznie bardziej aktywny w porównaniu do układu mężczyzn – tłumaczy dr Rachoń. – Nie ma w tym nic dziwnego, że natura wyposażyła kobiety w silniej działający układ, bowiem to na nie spada przywilej urodzenia potomstwa. Niestety, czasami aktywność układu odpornościowego u kobiet jest tak silna, że zaczyna on atakować własne tkanki i narządy.


Krucho z kośćmi

Panie częściej chorują także na osteoporozę. Wynikać to może z tego, że mają mniejszą niż mężczyźni masę mięśniową i są zazwyczaj mniej aktywne fizycznie, a to właśnie ruch wspomaga uwapnianie kości. Osteoporoza to nic innego jak utrata gęstości kości. Na jej rozwój mają wpływ także estrogeny. Choroba pojawia się, kiedy ich poziom zaczyna spadać. W tym czasie kości kobiet stają się kruche i bardziej podatne na złamania. Oczywiście z wiekiem gęstość tracą również kości u mężczyzn. Mamy wówczas do czynienia z osteoporozą wtórną, zwaną czasem osteoporozą męską. Choroba ta jest skutkiem nadużywania alkoholu, palenia papierosów lub zażywania leków sterydowych.


Zdrowia po równo

Wygląda na to, że natura obeszła się z nami dość sprawiedliwie. Jeśli chodzi o zdrowie, każda płeć ma swoje słabsze i silniejsze strony. Kobiety, owszem, chorują częściej, pokonując w ciągu całego życia szereg przeszkód natury fizycznej i psychicznej, jednakże długość życia zdaje się te utrudnienia w pewien sposób wynagradzać. A o zdrowie musimy i tak dbać – niezależnie od płci!

Autor: Piotr Gołdanowski