Kłopoty małego brzuszka

Kolki, wzdęcia, zaparcia, ulewanie – te dolegliwości zamieniają pierwsze miesiące życia małego człowieka, a dokładniej jego rodziców w prawdziwy koszmar. Radzimy, jak wyjść zwycięsko ze zmagań z małym brzuszkiem.

Wprawdzie mówi się, że matczyna intuicja pomaga w rozpoznaniu kłopotów, jakie sygnalizuje płaczem mały człowiek, ale nawet czasami ona zawodzi. Płacz to jedyny sposób porozumiewania się niemowlęcia, więc reaguje on za jego pomocą na każde uczucie dyskomfortu, jakie je spotka. A przyczyn może być bardzo wiele: głód, mokra pieluszka, kolka – wszystko to powoduje dyskomfort dziecka i może powodować marudzenie.


Co z tą kolką?

Niedojrzały układ pokarmowy dziecka sprawia sporo kłopotów. Tak naprawdę bowiem maluch miałby ochotę być karmiony jeszcze przez pępowinę, ale rzeczywistość funduje mu inne atrakcje, takie jak mleko mamy albo to z butelki. W układzie pokarmowym małego człowieka produkowane są mniejsze ilości enzymów biorących udział w trawieniu, co powoduje problemy w trawieniu m.in. białek i tłuszczów. Potrzeba czasu, by zaczął funkcjonować z pełną wydajnością. Inną przyczyną kłopotów z brzuszkiem może być nieodpowiednia dieta mamy karmiącej piersią, a także zmiana sposobu karmienia – np. przejście z karmienia piersią na karmienie mlekiem modyfikowanym lub rozszerzanie diety dziecka.

Mimo że lekarze od ponad 40 lat badają kolkę niemowląt, dokładne powody jej wystąpienia pozostają wciąż nieznane. Potencjalne przyczyny to alergia na krowie mleko bądź nietolerancja laktozy, ale także niedojrzałość unerwienia układu pokarmowego niemowlęcia. Również nastrój – niepokój lub zdenerwowanie mamy karmiącej piersią może mieć wpływ na wystąpienie kolki u dziecka. Nic więc dziwnego, że zanim mały brzuszek przyzwyczai się do nowych warunków, musi upłynąć sporo czasu wypełnionego – niestety – dolegliwościami w rodzaju męczących kolek.

Po czym poznać, że maluch cierpi na kolkę? Nie ma stuprocentowej pewności, że to, co dokucza dziecku, jest właśnie kolką. Kiedy jednak maluch pręży się, ma twardy brzuszek, można obstawiać, że mamy do czynienia z kolką. Zwykle dokucza maluszkom pomiędzy pierwszym a trzecim miesiącem życia. Pojawia się przeważnie o tej samej porze (zwykle wieczorem). Dziecko nagle zaczyna przeraźliwie krzyczeć, pręży się, ma wzdęty brzuszek i macha nóżkami.


Co przyniesie ulgę?

• Rozbierz maleństwo tak, żeby mieć swobodny dostęp do jego brzucha. Połóż płasko na pleckach. Ogrzej swoje ręce (np. myjąc je w ciepłej wodzie), a następnie rozprowadź na nich niewielką ilość oliwki. Delikatnymi, okrężnymi ruchami masuj brzuszek płaską dłonią w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Obserwuj maleństwo. Jeżeli dotyk przynosi mu ulgę, kontynuuj masaż przez kilka minut. Jeżeli nie, przestań.

• Spróbuj ułożyć dziecko na swoim przedramieniu, brzuszkiem do dołu – główka powinna znaleźć się w twojej dłoni. Drugą ręką przytrzymuj klatkę piersiową i główkę. Lekko kołysz maleństwo.

• Możesz zrobić mu również „samolocik” (delikatnie unosząc i opuszczając).

• Dobry efekt daje masowanie brzuszka przez ciepłą pieluchę tetrową (przeprasuj ją lub potrzymaj na grzejniku) oraz ogrzewanie suszarką do włosów (aby nie poparzyć smyka, trzymaj ją minimum 30 cm od skóry. Maluszek powinien być w koszulce).

• Wypróbuj sposób „na dużą piłkę”. Połóż na niej ogrzany ręcznik (sprawdź, czy nie jest zbyt gorący!), a na nim – malca na brzuszku. Delikatnie kołysz, przytrzymując go pod paszkami.

• Ulgę przyniesie też kąpiel i polewanie brzuszka ciepłą wodą. Po kąpieli warto położyć na brzuszku ogrzany kocyk.

• Możesz także masować plecki szkraba leżącego na brzuszku, na ciepłym termoforze.

• I coś dla zapobiegliwych rodziców. Zebrane latem pestki wiśni wysusz i zaszyj w płóciennym woreczku. W razie kolki, lekko podgrzej (np. w mikrofalówce) i wsuń pod prześcieradełko. Na nim, w pozycji na brzuchu, połóż maleństwo.

• Odchylaj na boki zgięte w kolankach nóżki malca, a następnie delikatnie przyciskaj je do brzuszka przez kilka sekund.

• Możesz również lekko uciskać mu brzuszek ciepłymi dłońmi lub położyć rozebranego smyka na swoim nagim brzuchu.

• Nakarmionego malca układaj na brzuszku na swoich kolanach. To ułatwia odejście gazów. Czasem dziecku może też pomóc coś nietypowego: łagodna muzyka w zaciemnionym pomieszczeniu, odgłos włączonej pralki, jednostajny szum odkurzacza, kuchennego okapu, albo… przejażdżka samochodem. Odgłos silnika i podskoki na wyboistej jezdni sprawiają, że niektóre maluchy natychmiast się uspokajają i zasypiają.

• Pamiętaj także, aby podczas karmienia robić przerwy tak, aby dziecku się odbiło. Nie należy również kłaść dziecka po posiłku do łóżeczka, zanim mu się nie odbije lub nie uleje.


Zaparcia i ulewanie

Występowanie zaparć u niemowląt może wynikać z kilku przyczyn. Jedną z nich może być zbyt mała ilość płynów, które otrzymuje niemowlę. Częściej się to zdarza w lecie, gdy na dworze jest ciepło i dziecko bardziej się poci. Inną dobrze poznaną przyczyną zaparć jest niewłaściwy skład flory bakteryjnej, wspomagającej pracę jelit, a także niewłaściwa dieta, np. karmienie mlekiem modyfikowanym nieodpowiednio dobranym do potrzeb dziecka. Może mu pomóc odrobina wody podana na łyżeczce lub z użyciem zakraplacza. Warto delikatnie wymasować jego brzuszek. Dobre wyniki daje także zabawa w „rowerek” – układamy dziecko na pleckach i delikatnie poruszamy nóżkami naśladując jazdę na rowerze.

Ulewanie także wynika z niedojrzałości układu pokarmowego – małe brzuszki nie potrafią jeszcze zatrzymać wszystkiego, co do nich trafiło. Przyczyną może być przekarmianie dziecka lub nieodpowiednia technika karmienia piersią czy butelką (dziecko połyka zbyt wiele powietrza podczas jedzenia). Gdy dziecko jest karmione butelką, wiele zależy od wielkości otworu w smoczku – jeśli jest zbyt duży, dziecko może połykać pokarm wraz z powietrzem; gdy jest zbyt mały, niemowlę ssie zbyt mocno, także połykając powietrze. Ulewanie może być też oznaką alergii pokarmowej na białko mleka krowiego. Dlatego kwestię ulewań u dziecka najlepiej skonsultować z lekarzem pediatrą, bo może to być oznaka jakiejś poważniejszej dolegliwości związanej z układem pokarmowym. Na pewno dobrym sposobem jest karmienie dziecka w pozycji pionowej. Po karmieniu należy je przytrzymać w tej pozycji przez ok. 45 minut. Dopóki dziecku się nie odbije, nie powinno być narażone na żadne wstrząsy. Powinno się unikać przewijania, gdy niemowlę ma pełny brzuszek.

Każde dziecko jest inne i znalezienie przyczyn niespokojnego zachowania – niezwiązanego z głodem czy mokrą pieluszką – może zająć trochę czasu. Warto prowadzić dzienniczek, w którym rodzice będą notować spostrzeżenia, np. porę i czynniki związane z płaczem oraz metody, które wydają się niemowlę uspokajać. Te objawy są zwykle przejściowe i nie wpływają na rozwój malucha. Mogą one być bardzo męczące zarówno dla niemowlęcia, jak i dla rodziców – płacz, nieprzespane noce, stres. Warto sobie uświadomić, że, jak wiele innych etapów w życiu dziecka, ten także się skończy.

Autor: Krystyna Romanowska