Kaszuby nie tylko na weekend

Mówią o niej polska Szwajcaria, pojezierze szczęśliwości, raj dla zmęczonych miejskim życiem. Kraina w północnej Polsce, którą zamieszkują Kaszubi.

Kaszuby są uznawane za jeden z najpiękniejszych i najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów Polski. Kojarzone przede wszystkim z gęstymi, sosnowymi lasami; raz wartkimi, raz łagodnymi nurtami rzek, które biegną krętymi korytami; malowniczymi okolicami licznych jezior i samymi jeziorami – czystymi, pełnymi ryb i łowiących je ptaków, przyciągają jak magnes, mają w sobie jakąś magię (Kaszuby to też oczywiście Wybrzeże – Gdańsk chociażby, czy Półwysep Helski – ale w tym tekście nie wspomnimy o tych terenach, by móc im poświęcić więcej miejsca w odrębnym artykule).


Każdy znajdzie coś dla siebie

Aż dziw, że te dzikie wydawać by się mogło Kaszuby, mają tak perfekcyjnie zorganizowaną bazę turystyczną. Mnóstwo miejsc noclegowych, od pól namiotowych począwszy, przez kwatery prywatne, po wygodne pensjonaty, kaszubskie chaty-restauracje, wypożyczalnie rowerów, kajaków, żaglówek i innego sprzętu wodnego sprawiają, że Kaszuby zadowolą wiele osób.

Jeśli jesteśmy miłośnikami aktywnego spędzania wolnego czasu, Kaszubi zorganizują spływ kajakowy, wyznaczą ciekawą trasę rowerową, zaproponują do przejścia odpowiedni szlak, wskażą miejsca godne uwagi, a na koniec poczęstują nas chlebem prosto ze starego kaszubskiego pieca.

Jeśli wolimy odpoczywać bardziej leniwie, dostaniemy: łódkę, z której będziemy podziwiać żurawie, perkozy i tracze; szczyptę tabaki na znak przyjaźni; informacje o unikatowej czarnej ceramice i siedmiobarwnych haftach; i wreszcie przewodnik po kaszubskich atrakcjach. A tych, wierzcie, jest sporo. I od nich może zacznijmy, bo zobaczyć je mogą zarówno rowerzyści, jak i zmotoryzowani, czy preferujący turystykę pieszą.


Pod gontem, strzechą lub… podłogą

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na charakterystyczne dla Kaszub domy: drewniane, pokryte strzechą bądź gontem. Nie ma już ich tak wiele jak kiedyś, więc warto takich perełek wypatrywać. Jeśli nam się nie uda bądź poczujemy niedosyt, wybierzmy się do Szymbarku, a dokładniej do Centrum Edukacji i Promocji Regionu. Tam, nie dość, że kaszubskich domów i to z różnych okresów jest sporo, że pobawić możemy się w parku linowym, to jeszcze…
To jeszcze naszym oczom ukaże się „dom do góry nogami”, czyli dom stojący na dachu, którego sława dotarła nawet za ocean. Rzadko bowiem zdarza się nam chodzić po suficie i widzieć nad sobą fotele, ławę i telewizor. Ale niezapomniane przeżycia z wizyty w tym domu spowodowane są jeszcze z innego powodu – błędnika. Po przekroczeniu progu tego domostwa szaleje, jakby był pod wpływem szampańskich bąbelków.


Olimp, groty i tajemnicze kręgi

Na tym nie koniec oczywiście kaszubskich atrakcji. Po wizycie w Szymbarku warto dotrzeć do Wieżycy, zwanej Królową Moren Polskich lub Kaszubskim Olimpem. I nic dziwnego – wzniesienie to jest najwyższym na Niżu Środkowoeuropejskim. Gdzie szukać Wieżycy? W Kaszubskim Parku Narodowym, 15 km od Kartuz, niespełna kilometr od szosy łączącej Egiertów i Kościerzynę. Po co?

Na szczycie Wieżycy wybudowano wieżę z dużą platformą widokową, z której rozciąga się widok na Wzgórza Szymbarskie, Złotą Górę, Drogę Kaszubską, Kółka Raduńskie – szlak wodny tworzony przez rzekę Radunię oraz zachwycającą panoramę całej Szwajcarii Kaszubskiej (ze względu na znaczne wysokości okolice te, czyli Pojezierze Kaszubskie objęte terenem Parku Krajobrazowego, tak właśnie są nazywane). A co później? Diabelski Kamień w Owśnicach (podobno w tym wielkim kamieniu diabeł siedzi do dziś), kurhany i kamienne kręgi w Odrach (kurhan to mogiła ze stożkowym nasypem z ziemi lub kamieni), Akwedukt w Fojutowie, rezerwat Jar Raduni… i długo by jeszcze wymieniać.


Gratka dla cyklistów

No dobrze. A jeśli nie chcemy po Kaszubach przemieszczać się samochodem, motocyklem lub pieszo, jeśli podróżowanie na rowerze z kwatery do jednego wybranego miejsca i z powrotem nas nie bawi, jeżeli jesteśmy zapalonymi rowerzystami i lubimy dłuższe trasy po prostu? Takim cyklistom proponujemy wyjątkowe szlaki rowerowe, dzięki którym poznamy Kaszuby z trochę innej strony, niedostępnej dla zwykłych śmiertelników:

• Szlak Zwiniętych Torów – wyruszamy z Miastka, by przez Tuchomie, Bytów, Kozin, Lębork dojechać do Łeby. Do pokonania mamy ponad 20 kilometrów pięknie wijącego się i utwardzonego szlaku, który powstał na bazie starych nasypów kolejowych (przed wojną była tu linia kolejowa).

• Szlak Elektrowni Wodnych w Dorzeczu Słupi – startujemy z Soszycy, by przez Gałąźnię Małą, Konradowo, Krzynię, Skarszów Dolny (elektrownia na rzece Skotawie) dojechać do Słupska.

• Trasa Miastko – Tuchomie – Bytów, czyli ponad 50 kilometrów niezapomnianych wrażeń wśród lasów, łąk i pól (rezerwaty florystyczno-wodne, wąwozy, głazy narzutowe).

• Trasa Bytów – Kozin – Lębork – przed nami 65 kilometrów, piękne kaszubskie krajobrazy, krystalicznie czyste jeziora, malownicze rzeki, unikatowe obiekty (np. we wsi Jasień zobaczymy najstarszy na tych terenach XVII-wieczny kościółek kryty słomianym dachem).

Tyle rowerzyści, a co ciekawego mamy do zaproponowania wodniakom?


Malownicze szlaki wodne

Doświadczonym kajakarzom lub osobom, które dopiero chciałyby zobaczyć, „jak to jest”, proponujemy spływy – kilkugodzinne, jednodniowe lub weekendowe, a jako bazę wypadową Swornegacie. Trasy? Można przebierać. Najpopularniejsze to:

• Spływ rzeką Zbrzyca na odcinku Rolbik – Swornegacie, który zajmie nam ok. 6 godz. lub 4-godzinny na odcinku Laska – Swornegacie (kajakarze chętnie decydują się na ten dopływ Brdy ze względu na malowniczą i urozmaiconą trasę spływu, prawie na całej długości wiodącą przez lasy);

• spływ rzeką Chocina – start w Zielonej Chocinie lub w Chocińskim Młynie, meta – Swornegacie; pierwsza trasa zajmie nam ok. 7 godz., druga ok. 4 (szlak ten jest dla spływowiczów wyjątkowo przyjemny, idealny dla nowicjuszy, którzy nie wiedzą np., co to jest „przenoska”);

• Spływ rzeką Brda na trasie Przechlewo – Swornegacie, na który poświęcimy ok. 6 godz., lub 2-godzinny na trasie Swornegacie – Drzewicz (znawcy tematu twierdzą, że Brda jest jednym z najpiękniejszych szlaków wodnych w Polsce).

A co mamy do miłośników żeglarstwa? Ich szczególnej uwadze polecamy największe jezioro należące do Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, perełkę Kaszub – Jezioro Wdzydze, zwane też Morzem Kaszubskim, znanym z urokliwych wysp i obecności żurawi, sów uszatych, bielików, jastrzębi, myszołowów i bobrów.


Po polsku i kaszubsku

Na Kaszubach można spędzić weekend, dwa tygodnie urlopu lub całe wakacje, a niektórzy tak się zakochali w tamtejszym krajobrazie, że postanowili się przenieść na stałe. Jak grzyby po deszczu rosną więc tam domy letniskowe, wille, a nawet całe osiedla domków jednorodzinnych. Czy więc wyjątkowy i charakterystyczny klimat Kaszub jest zagrożony? Raczej nie. Kaszubi dbają o swoją odrębność, choćby w pielęgnowaniu swojego języka. Są szkoły, w których lekcje języka kaszubskiego to norma, kaszubskie audycje radiowe, strony internetowe i różne papierowe wydawnictwa. Niech więc was nie zdziwi, gdy wjeżdżając do kaszubskiej wsi, na tablicy pod nazwą miejscowości napisanej po polsku, znajdziecie jej odpowiednik w języku kaszubskim.

Autor: Joanna Grzegorzewska

Komentarze