Jesienna apatia czy sygnał ostrzegawczy?

Jesteśmy przepracowani, więc uczucie zmęczenia traktujemy jako stan naturalny. Tymczasem lekarze ostrzegają, że osłabienie, znużenie i senność mogą być objawem choroby - np. cukrzycy.

Minęło kilka miesięcy od urlopu, a my już opadamy z sił i z trudem mobilizujemy się do wysiłku. Jesienią to normalne - myślimy. Czy aby na pewno?


Najczęstsze przyczyny

Po pierwsze, warto sprawdzić rozkład dnia. Jeśli jest po brzegi wypełniony wieloma stresującymi obowiązkami, być może to powód zmęczenia. Charakterystyczne w takich sytuacjach są także sztywność mięśni karku i częste uczucie senności. Jedynym i niezawodnym lekiem na takie zmęczenie jest kilka dni leniuchowania. Sprawa jest prosta, gdy możemy skorzystać urlopu i oderwać się od obowiązków zawodowych. Trudniej jednak zwolnić tempo młodej matce, która zmaga się z wieloma nowymi obowiązkami spadającymi na nią w chwili pojawienia się dziecka. Wtedy, nie ma rady, trzeba poprosić o pomoc rodzinę.

Zmęczenie pojawia się również w sposób naturalny po przebytej chorobie. Powinno ono ustąpić po 2-3 dniach od zakończenia kuracji. Bywają jednak przypadki, gdy po przebytej chorobie organizm do pełnej formy dochodzi przez kilka dni, a nawet tygodni. Tak jest na przykład po zakażeniu wirusem Epsteina-Barra, który wywołuje mononukleozę. Leczenie choroby jest długotrwałe i wymaga konsultacji lekarskiej oraz zmiany stylu życia na spokojniejszy, z dużą ilością wypoczynku i relaksu.


Sprawdź inne objawy

Jeśli często czujemy się osłabieni, zwróćmy uwagę na inne, odbiegające od normy objawy.


1. Bladość wewnętrznych powierzchni powiek, łamliwość paznokci i włosów mogą wskazywać na niedokrwistość. Jej pierwszym objawem jest ciągłe uczucie zmęczenia. Bladość powiek czy osłabienie włosów i paznokci, które występują później, świadczą o tym, że anemia poczyniła już niekorzystne zmiany w tkankach. Dlatego jeżeli czujemy się źle, warto wykonać badanie krwi, by sprawdzić poziom żelaza.


2. Także depresja, która często dopada nas jesienią, zaczyna się od uczucia stałego zmęczenia. Chorego nic nie cieszy, brakuje mu poczucia sensu w życiu. Ale nie tylko takie objawy towarzyszą depresji. Bardzo często pojawiają się poważne zaburzenia snu i spadek wagi ciała. Nieleczona depresja jest bardzo poważną chorobą. Im wcześniej podejmie się terapię, tym szybciej chory wróci do zdrowia.


To mit, że depresja to smutek. Ruszyła kampania „DEPRESJA. Rozumiesz – pomagasz”


3. Zmęczenie bywa lekceważonym objawem cukrzycy. Warto o tym pamiętać, gdyż szacuje się, że ponad połowa cierpiących na cukrzycę nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu zdrowia. A choroba rozwija się latami. Na początku poziom cukru we krwi podnosi się jedynie nieznacznie (powyżej 105 ml/dl). W tym stadium choroby jedynym objawem może być właśnie permanentne zmęczenie. Tymczasem badanie poziomu glukozy we krwi (na czczo) może wykluczyć lub potwierdzić chorobę. Często wystarczy zmienić dietę, by poziom glukozy się obniżył. W późniejszym stadium choroby dochodzą inne, charakterystyczne dla cukrzycy objawy, takie jak nadmierne pragnienie, częste oddawanie moczu, świąd skóry. Konieczna jest wówczas szybka interwencja lekarza, który zleci zmianę diety oraz leczenie farmakologiczne.


4. Nieprawidłowa praca tarczycy także objawia się długotrwałym uczuciem zmęczenia. Co ciekawe, towarzyszy ono zarówno nadczynności, jak i niedoczynności tego organu. W przypadku niedoczynności dodatkowo skóra staje się sucha, choremu stale jest zimno, przybiera na wadze, ma kłopoty z koncentracją. W bardziej zaawansowanym stadium choroby zmieniają się rysy twarzy, a głos staje się chropowaty. Inne objawy towarzyszą nadczynności tarczycy. Pacjenci uskarżają się przede wszystkim na zmęczenia, a ponadto na nadmierną nerwowość, pocenie się, częsty ból mięśni. Mogą też cierpieć z powodu biegunek.


5. Zmęczeniem objawia się także niewydolność serca. Dodatkowo pojawia się zadyszka przy każdym, nawet najmniejszym wysiłku. Bywa tak nawet wtedy, gdy chory siedzi bez ruchu w fotelu. Często też daje się zauważyć obrzęk kostek u nóg.





Autor: Barbara Hołub