Jesień czy wiosna życia?

Opieka geriatryczna ma nie tylko przedłużyć życie osób starszych, ale także zadbać o jego jakość. Zapewnić sprawność fizyczną, psychiczną i społeczną.

Rozmowa z prof. dr hab. med. Kornelią Kędziorą-Kornatowską, specjalistą chorób wewnętrznych i geriatrii, kierownikiem Katedry i Kliniki Geriatrii Collegium Medicum w Bydgoszczy.


Kiedy zaczyna się starość i czym ona w ogóle jest?


Według Światowej Organizacji Zdrowia starość rozpoczyna się od 60 roku życia, według ONZ - od 65 roku życia. W rzeczywistości proces starzenia rozpoczyna się jednak od momentu narodzin i polega na zachodzeniu zmian w naszym organizmie. Starość nie jest jednorodna. Od 60 do 74 roku życia mówi się więc o trzecim wieku, wcześniejszej starości, a o właściwej starości - wraz z ukończeniem 75 lat. I ten podział nie jest jednak ostateczny, bo dla osób, które przekroczyły 89 rok życia zarezerwowane są jeszcze inne określenia: długowieczność i wiek sędziwy. Bez względu jednak na podział, jaki przyjmiemy, starość jest normalnym etapem życia.


Wielu z nas starość kojarzy się jednak z chorobami, o których mówimy, że są typowe dla starszego wieku. Z nadciśnieniem, cukrzycą, niewydolnością serca... Czy tak musi być?


Starzenie się oznacza zachodzenie w organizmie zmian inwolucyjnych - fizjologicznych zmian starczych na każdym jego poziomie, począwszy od komórek, poprzez narządy do organów. Zmiany te, choć całkowicie naturalne, torują jednak drogę procesom patologicznym, stwarzają predyspozycje do ujawniania się chorób. Dzieje się tak, ponieważ nasz organizm, aby właściwie funkcjonować potrzebuje homeostazy - równowagi. Zmiany związane z procesem starzenia się zawężają granice tej równowagi, powodując, że łatwo nią zachwiać. Prowadzić do tego mogą: infekcja bakteryjna, odwodnienie czy wysoka temperatura latem, czyli takie czynniki, które w młodszym wieku nie muszą wiązać się z poważnymi konsekwencjami.


Czym jest starzenie zwyczajne, a czym pomyślne?


Jeśli proces zmian fizjologicznych związany jest ze stylem życia, czynnikami środowiskowymi, mówimy o zwyczajnym starzeniu się. Jeśli na proces zmian największy wpływ ma sam wiek, bo osoba starsza ma niewielką liczbę chorób lub jedną przewlekłą, nie dającą jednak poważnych objawów - mamy wówczas do czynienia ze starzeniem pomyślnym. Patologicznym nazywamy starzenie się, gdy wskutek niewłaściwego stylu życia czy braku ruchu proces ten zachodzi zbyt szybko, wiąże się z dużą liczbą chorób, mających poważny przebieg. Na taką starość nie jesteśmy przygotowani. Dotyczy to i tych, którzy właśnie się starzeją, i tych, którzy borykają się z patologiami wieku starczego u swoich bliskich.


Czy można wyróżnić choroby typowe dla starszego wieku?


Mówimy o chorobach swoistych dla tego wieku, które nazywamy z angielskiego „of aging", a po polsku Wielkimi Zespołami Geriatrycznymi. To takie schorzenia, jak nietrzymanie zwieraczy, upadki, otępienia, depresja, odleżyny, osteoporoza, zespół kruchości, który nie oznacza jednak kruchości kości, ale słabość organizmu, jego większą delikatność. Drugą grupę schorzeń stanowią choroby „ in aging", czyli te choroby, które pojawiają się już i w młodszych grupach wiekowych, ale mają w późniejszym wieku inny przebieg. Wśród nich dominują choroby układu sercowo-naczyniowego, cierpi z ich powodu ponad 70 proc. osób starszych. Samo nadciśnienie dotyka ok.70 proc. pacjentów, którzy ukończyli 65 rok życia. Co gorsza, wielu z nich o tym nie wie.


Przerażające dane...


Idąc dalej. Według szacunków 15 proc. osób w podeszłym wieku cierpi na zespół otępienia, ale jest to bez wątpienia wskaźnik mocno niedoszacowany, bo nie ma badań przesiewowych, które ujawniłyby rzeczywistą skalę zjawiska. Geriatrzy są przygotowani do oceny stopnia otępienia, jednak wciąż niewiele osób trafia pod naszą opiekę. Większość chorych chodzi od specjalisty do specjalisty, lecząc osobno cukrzycę, osobno nadciśnienie, osobno inne choroby, nie są jednak pod opieką lekarza, który na procesy zachodzące w ich organizmie może spojrzeć całościowo, diagnozując nie tylko zmiany stanu fizycznego, ale również zachodzące w sferze psychiki czy funkcjonowania społecznego.


Brak spojrzenia całościowego sprawia, że pacjent może przyjmować wykluczające się leki?


Ze zjawiskiem wielochorobowości osób starszych wiąże się problem wielolekowości i zjawisko polipragmazji, czyli przyjmowania szeregu leków, z których co najmniej jeden zapisany został niewłaściwie. To właśnie skutek braku całościowego spojrzenia na chorego i jego dolegliwości. Dlatego pacjent po wizycie u kardiologa czy diabetologa powinien wrócić do geriatry i pozwolić mu dokonać przeglądu zalecanych preparatów.


Niewielu z nas trafia jednak pod opiekę geriatrów. Nie chcemy się przyznać - nawet sami przed sobą - że oto nadchodzi starość?


Starość rzeczywiście jest źle odbierana przez osoby wkraczające w ten wiek. Nie chcemy się pogodzić z tym faktem. Brakuje nam też edukacji, wiedzy na temat starości, możliwości łagodzenia jej dolegliwości. W efekcie ludzie zgłaszają się do lekarza, gdy zmiany starcze są już zaawansowane, gdy jest już zbyt późno na wyhamowanie postępu choroby. Tymczasem jest to bardzo ważne, bo na przykład osoba ze znacznym otępieniem, mimo stosunkowo młodego wieku, bo bliskiego siedemdziesiątki, może wciąż jeździć samochodem, a to w jej przypadku po prostu niebezpieczne. Zwłaszcza osoby o dużym poziomie inteligencji łatwo maskują pojawiające się deficyty związane z zaburzeniami funkcji poznawczych.

Autor: Małgorzata Grosman