Jak unikać konserwantów?

Aby uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości podczas letnich wyjazdów i jak najlepiej wykorzystać urlop na regenerację sił, warto pamiętać o kilku prostych zasadach podczas codziennych zakupów spożywczych.

Kilka podpowiedzi nie tylko na wakacje.

• Wybieraj soki i napoje w kartonach. Produkty zapakowane w sposób aseptyczny nie wymagają dodawania konserwantów, a ich okres przydatności do spożycia wynosi nawet kilkanaście miesięcy!

• Czytaj etykiety. Jeśli w składzie znajdziesz substancje, oznaczone symbolami od E 200 do E 252 lub od E 280 do E 285, spróbuj z tej samej grupy artykułów wybrać inny produkt - bez konserwantów. Im bliżej początku listy składników pojawia się nazwa substancji konserwującej, tym więcej znajduje się jej w produkcie.

• Jeśli nie musisz przestrzegać diety, unikaj produktów niskokalorycznych (light). Ich standardowe odpowiedniki mają co prawda więcej kalorii, ale naturalne właściwości utrwalające cukru ograniczają potrzebę stosowania konserwantów.

• Postaw na domowe kiszonki i przetwory. Jeśli przygotujesz je samodzielnie z naturalnych składników, zyskasz pewność, że nie ma w nich dodatków utrwalających. W tych, które dostępne są w sklepach, poza warzywami i owocami znajdziesz także konserwanty z grupy benzoesanów.

• Lepiej codziennie kupić świeże pieczywo. Paczkowane długi termin przydatności zawdzięcza konserwantom - do jego utrwalania stosuje się m.in. sorbinian wapnia. Postaraj się rzadziej kupować gotowe wędliny. Do ich utrwalania używa się azotanów i azotynów. Po przedostaniu się do ludzkiego organizmu azotyny utleniają żelazo, zawarte w hemoglobinie. Tym samym ograniczają jej zdolność transportowania tlenu do komórek ludzkiego ciała. Zamiast kupować wędliny, spróbuj samodzielnie zrobić je (np. upiec) w domu.

• Zamiast marynowanych śledzi czy szprotek (konserwowanych benzoesanami i sorbinianami), usmaż świeżą morską rybę na dobrym oleju.

Autor: Świat Zdrowia