Gdy ciśnie nadciśnienie

Na nadciśnienie tętnicze choruje coraz więcej osób, a jest to bardzo niebezpieczna choroba układu krążenia. Jej objawem jest stale podwyższone ciśnienie krwi.

Chorują na nie i mężczyźni, i kobiety, ale przydarza się i dzieciom. Objawy nadciśnienia są niejasne, ale do podejrzeń o podwyższone ciśnienie może skłaniać: poranny ból z tyłu głowy, bezsenność, zaczerwieniona twarz i szyja, nadpobudliwość, czasami nawet kołatanie serca.

O nadciśnieniu rozmawiamy z psychologiem, lekarzem rodzinnym i kardiologiem.


Czytaj też:


>>> Nadciśnienie – czynniki ryzyka. Kto jest narażony na nadciśnienie tętnicze?


>>> Dieta na nadciśnienie i domowe metody na wysokie ciśnienie – najważniejsze zasady


>>> Nadciśnienie tętnicze – pierwsze objawy. Które objawy nadciśnienia wskazują na powikłania?



Zdaniem psychologa

Joanna Lessing-Pernak - dr psychologii w Instytucie i Katedrze Psychologii Klinicznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Niegdyś w cechach charakteru dopatrywano się przyczyn nadciśnienia. Koncepcja osobowości dzieli ludzi na typ A i typ B. Typ A to typ arteriosklerotyczny, typ ryzyka. Perfekcyjny w pracy i w domu, wiecznie zajęty, nie umiejący odpoczywać, nie radzący sobie ze stresem, niecierpliwy i niezadowolony z życia. Skutkiem tego mogą być zaburzenia psychosomatyczne, charakteryzujące się właśnie nadciśnieniem, natomiast typ B to taki adwokat diabła, obwiniający się o wszystko i mający duże poczucie winy, ale jako pracownik sumienny. Określano go typem kancerogennym, czyli skłonnym do zapadania na nowotwory.

Badania nie potwierdziły tej koncepcji, ale skonstruowano inną - syndromu psychosomatycznego, której autorami są włoscy naukowcy. Ten syndrom dotyczy wszystkich chorób somatycznych, czyli takich, których podłożem są emocje: stres, gniew czy frustracja. Jeżeli tłumi się je w sobie, mogą stać się przyczyną chorób jak m.in. takich jak: choroba wrzodowa, choroby skóry, nowotwory, choroby kardiologiczne i właśnie nadciśnienie. Badania ustaliły listę tych chorób i są to przede wszystkim choroby immunologiczne, wynikające z autoagresji. Jest także teoria słabego organu, która mówi, że posiadamy genetyczne predyspozycje do pewnych chorób. Osobiście sądzę, że człowiek jest jednością, całością i wszelkie problemy, z jakimi się spotyka, odbijają się zarówno na jego psychice, jak i na fizyczności... Czy przejmować się tym, że „skacze mi ciśnienie"?

Wszystkim skacze, kiedy wydziela się adrenalina. Zdrowy sobie z tym radzi, ponieważ potrafi rozwiązać problemy. Idzie do szefa i mówi: pogadajmy... Inny dławi to w sobie i ciśnienie mu rośnie. A trzeba uczyć się wyrażać emocje, wykrzyczeć je z siebie w harmonijny ze środowiskiem sposób, czyli akceptowalny społecznie. Dać ujście dobrym i złym emocjom. Nasza kultura i obyczajowość niechętnie na to przystają: chłopaki nie płaczą, a dziewczynki się nie złoszczą. A takie skrywanie emocji może w przyszłości zrodzić nadciśnienie.


Zdaniem lekarza rodzinnego

Magdalena Spławska-Michna, lekarz specjalista medycyny rodzinnej w Przychodni „Nowy Fordon" w Bydgoszczy.

Trzeba wiedzieć, że prawidłowe rozkurczowe ciśnienie wynosi 85-89 mm Hg, zaś skurczowe nie powinno przekroczyć 130- 139 mm Hg. Gdy ciśnienie wynosi 98/140 mamy do czynienia z nadciśnieniem. I to dla lekarza rodzinnego jest alarmujące i pacjenta trzeba leczyć. Prosimy go o kontrolowanie ciśnienia w domu, bo w przychodni widzimy często „efekt białego fartucha", gdy ciśnienie się podnosi na sam widok lekarza. Konieczne jest zrobienie wywiadu. Pytamy o choroby serca i nadciśnienie w rodzinie. Ważny jest też wiek pacjenta, jego waga ciała. I kierujemy pacjenta na podstawowe badania: EKG, morfologię, czyli badanie krwi, cukru, poziomu cholesterolu, kreatyniny.

Ważne są także próby wątrobowe oraz badanie poziomu potasu i sodu, które pozwolą określić pracę nerek. Konieczne jest również badanie moczu na cukier i białko oraz sprawdzenie tarczycy, niedoczynność lub nadczynność tarczycy bowiem także mogą być przyczyną nadciśnienia. Zlecamy też wykonanie USG jamy brzusznej ze szczególną oceną nerek. Te wszystkie badania pozwalają nam często znaleźć przyczynę nadciśnienia i wówczas wdrażamy leczenie. Jednak gdy mamy problemy z właściwym ustawieniem ciśnienia, wówczas kierujemy pacjenta do specjalistów. Często pacjenci mają tzw. skaczące ciśnienie. Wynika ono ze stresu, z emocji. Zwracamy uwagę, jak bardzo ważny jest moment badania ciśnienia. Po jedzeniu i po śnie spada, natomiast rośnie „w nerwach". Trzeba je mierzyć zawsze na tej samej ręce, będąc wyciszonym, spokojnym...


Zdaniem kardiologa

Zdzisław Grzelakowski, dr nauk medycznych, kardiolog, internista, bariatra.

Każdego dnia na nasze ciśnienie działa i smutek, i radość. Ciśnienie podnosi się po smacznym, ale zbyt obfitym posiłku, ale i z powodu utraty pracy. Mówimy o , gdy wynosi powyżej 85/130 mm Hg. Ciśnienie niższe od wzorcowego także jest szkodliwe. Nadciśnienie to element w drużynie „parszywej dwunastki", to ryzyko wcześniejszego zgonu. Do owej parszywej dwunastki oprócz nadciśnienia należą m. in.: wysoki zły cholesterol, palenie papierosów, otyłość, cukrzyca lub stan przedcukrzycowy. Równie niebezpieczne jak wysokie ciśnienie są gwałtowne skoki ciśnienia. Nie lekceważmy ich i zasięgnijmy porady lekarza.

Na czym polega wysokie ciśnienie? W aortę bije duża fala tętna i naczynia krwionośne ulegają uszkodzeniu. Skutki doraźne to udar mózgu czy zawał. Nadciśnienia nie da się wyczuć, bo głowa boli od wysokiego i od niskiego ciśnienia i jeszcze z innych powodów. Zawsze mówię swoim pacjentom, że trzeba mieć w domu dobry aparat do mierzenia ciśnienia, bo nadciśnienie trzeba monitorować i leczyć. Na rynku mamy leki pojedyncze i złożone. Są wśród nich leki, które mogą pogarszać profil lipidowy, ale są także leki wydłużające życie. Kardiolog musi znać się na lekach, musi śledzić wyniki badań farmaceutycznych na świecie, aby dobrze dopasować lek. Obniżające ciśnienie leki trzeba umiejętnie dobrać. Są w każdej cenie i o każdej skuteczności. Lekarz kardiolog musi widzieć wszystkie ułomności zdiagnozowanej u pacjenta choroby i właściwie dobrać lek. Jeżeli medykamenty zostaną dobrane niewłaściwie i ciśnienie rozkurczowe spadnie do 64 mm Hg, to pacjentowi także grozi zawał. Konieczne jest wykonanie właściwych badań. Można sprawdzić pracę serca holterem, trzeba zrobić EKG i echo serca. Oprócz lekarstw zalecamy pacjentom zmianę stylu życia, a więc więcej ruchu i odpowiednią dietę. Równie ważne jest unikanie stresu. Trzeba rzucić palenie, unikać alkoholu, ograniczyć sól w diecie.

Autor: Bożenna Szymańska