Domowe witaminy

Po ostrej zimie dotkliwie odczuwamy brak witamin. Skąd je wziąć na przedwiośniu? A może je sobie wyhodujmy?

Kiełki to dary natury, z dobrodziejstwa których możemy korzystać w domu. Zwykle przypominamy sobie o nich w święta, gdy siejemy rzeżuchę jako trawkę dla wielkanocnego zajączka. Ich uprawa jest prosta, tania i można z niej korzystać przez cały rok.

Nasiona kiełków powinniśmy kupować w sklepach ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczych, bo tam najczęściej znajdziemy kiełki przeznaczone do wysiewów gruntowych. Poza tym mogą one zawierać szkodliwe pestycydy i konserwanty.

Nasiona możemy kiełkować na kilka sposobów: na sitku, na ligninie, w słoiku lub kiełkownicy (specjalnym urządzeniu do kiełkowania nasion, które dostaniemy w sklepie ze zdrową żywnością – najtańsze kosztują ok. 25 zł). Niezależnie od sposobu hodowli musimy dbać, by kiełki miały cały czas wilgotno, ale by nie stały w wodzie, bo szybko pleśnieją. Wzrost kiełków, w zależności od odmiany, trwa około kilku dni. Gdy osiągną wysokość 2,5 cm, nadają się do spożycia.

Kiełki najczęściej jemy na surowo, dodając do kanapek, sałatek, twarożku, ale także do zup i sosów. Świetnie komponują się ze smażonymi warzywami, wykorzystywane są w kuchniach azjatyckich. Doceniają je wegetarianie.

Kiełki to zalążki nowych roślin, dlatego natura wyposaża je w ogromne ilości składników odżywczych. Są skarbnicą białek, kwasów tłuszczowych omega-3, witamin B, C, K, PP oraz minerałów: żelaza, fosforu, wapnia, magnezu i wielu innych. Zawierają duże ilości błonnika. Niosą wiele dobrego dla naszych organizmów, dlatego warto zaprzyjaźnić się z nimi na stałe.


Oto niektóre z nich:

Kiełki rzeżuchy – mają listki o ostrym smaku, są doskonałym źródłem wit. C, A, B, D, soli mineralnych i olejków eterycznych. Poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów, zalecane są w wiosennych kuracjach oczyszczających.


Kiełki soi – o lekko orzechowym smaku, świetnie komponują się z chińskimi daniami, oprócz wit. A, B, C, K zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe i izoflawony, które zapobiegają nadciśnieniu, regulują pracę układu hormonalnego i nerwowego, łagodzą skutki menopauzy.


Kiełki brokułów – posiadają sulfofrany, zwalczające komórki nowotworowe oraz duże ilości koenzymu Q – zwanego eliksirem młodości, który chroni serce i naczynia wieńcowe. Działają antybakteryjnie – pomagają zwalczać szczepy bakterii Helicobacter pylori, które są groźne dla żołądka.


Kiełki owsa – skupiają w sobie duże ilości witamin: A, B, C i E, białka oraz tłuszcze. Regulują pracę tarczycy, dobrze wpływają na gospodarkę hormonalną, ze względu na dużą zawartość wit. E wpływają na płodność. Mają łagodny smak, dlatego świetnie nadają się jako dodatek do musli czy sałatek.


Kiełki lucerny – zawierają duże ilości białka i żelaza – są szczególnie cenione przez wegetarian. Regulują pracę nerek i układu trawiennego, ze względu na obecność fitoestrogenów łagodzą skutki menopauzy, zapobiegają osteoporozie, nowotworom i chorobom serca.


Kiełki rzodkiewki – o ostrym smaku, zawierają duże ilości wit. C. Wspomagają leczenie przeziębień, mają działanie wykrztuśne, pomagają oczyszczać drogi oddechowe i zatoki, działają też przeciwzapalnie i moczopędnie, a ze względu na dużą zawartość jodu przyspieszają przemianę materii.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora