Czy plotka ma płeć?

Choć zwykle przypisuje się to kobietom, badania dowodzą, że plotkujemy bez względu na płeć. Różnimy się tylko stylem rozpowszechniania plotek: panie umawiają się „na ploteczki", panowie – „na oglądanie meczu”. Kiedy niewinne plotkowanie przestaje być niewinne? Rozmowa z Tomaszem Jarmużem psychoterapeutą, współzałożycielem toruńskiego Ośrodka Psychoterapii i Rozwoju Osobistego „PRO”.

Myślimy „plotka” i od razu mamy przed oczyma obraz rozmawiających z ożywieniem kobiet. Skąd wziął się ten stereotyp? Czy rzeczywiście plotkowanie jest domeną wyłącznie kobiet?


Oczywiście, że plotkują nie tylko kobiety, choć może w przypadku mężczyzn nazywa się to inaczej. Bo co stanowi treść wielu męskich spotkań, poza polityką, sportem, motoryzacją itp., jeśli nie mówienie o tych, których na tym spotkaniu aktualnie nie ma, doprawione pewnymi „smaczkami”. Może kobiety robią to nieco bardziej jawnie, może częściej można złapać na czytaniu serwisów i gazet plotkarskich. Badania nad różnicami w komunikowaniu się kobiet i mężczyzn pokazują, że kobiety komunikują się ze sobą częściej, a treścią ich rozmów są w większym stopniu wzajemne relacje i emocje. Mężczyźni komunikują się zwykle dla budowania i potwierdzania swojej pozycji, kobiety zaś dla budowania więzi, negocjowania relacji. Oczywiście, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn można znaleźć takich, którzy nie znoszą plotek, jak i tych, którzy od nich nie stronią.


Czym w gruncie rzeczy jest plotka? Czy możemy wartościować plotki, dzielić na niegroźne i szkodliwe, czy też powinniśmy nadawać im wyłącznie pejoratywne znaczenie?


Wśród różnych definicji tego, czym jest plotka, można odnaleźć kilka wspólnych cech. Plotka jest to swego rodzaju wymiana informacji. Informacje te są jednak zazwyczaj mało wiarygodne, niesprawdzone albo wręcz celowo zmodyfikowane dla zwiększenia „atrakcyjności”. Treścią plotki są inni ludzie, co odróżnia ją od pogłoski, która zazwyczaj dotyczy jakichś wydarzeń lub zjawisk. Plotka przekazywana jest w trakcie nieobecności osoby, której dotyczy. „Tylko nikomu nie mów” – taki komunikat często towarzyszy przekazywanej treści, co nadaje plotce charakteru tajemnicy, poufności. Oczywiście, jest prawie pewne, że ta informacja zostanie przekazana dalej z prędkością światła.

Plotka niesie ze sobą ocenę, często negatywną, choćby poprzez to, że jest wzbogacona o informacje mało wiarygodne. Nie uwzględnia się w niej próby zrozumienia motywów osoby w jej działaniu, lecz skupia się na wybranych, często negatywnych aspektach jej zachowania. Jak pokazują badania, plotka stanowi treść 70 proc. konwersacji prywatnych, a więc jest ważnym składnikiem lubianej przez ludzi czynności, jaką jest swobodne komunikowanie się. Może przyczyniać się do budowania pomiędzy plotkującymi osobami poczucia zaufania i intymności, swego rodzaju wspólnoty.

Niektórzy badacze relacji społecznych mówią niekiedy o regulacyjnej roli plotki, a więc takiej sytuacji, w której ludzie z lęku przed tym, że jakieś ich zachowanie mogłoby dać pretekst do plotek, powstrzymują się od niego. Czasem chroni ich to przed łamaniem norm grupowych i wpadaniem w tarapaty. Bywa jednak, szczególnie w małych środowiskach, gdzie normy mogą być dość sztywne, że lęk przed plotką może paraliżować działania i powstrzymywać przed szukaniem rozwiązań niesatysfakcjonujących sytuacji.


Kiedy niewinna, w odczuciu plotkujących, plotka staje się winna? Czy to kwestia efektu kuli śnieżnej, czy celowego działania plotkującego?


Siła oddziaływania plotki przekracza nieraz oczekiwania jej autora. Bywa jednak i tak, że autor doskonale zdaje sobie sprawę z jej mocy sprawczej i wykorzystuje plotkę do własnych, niekoniecznie szlachetnych celów. Niekiedy konsekwencje puszczonej plotki mogą być nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo, do jakich rozmiarów urośnie, ponieważ jedną z cech plotki jest skłonność do spontanicznego modyfikowania się, jak w zabawie w głuchy telefon. I między innymi to powoduje, że raz puszczona w świat plotka zaczyna żyć własnym życiem i wymyka się spod kontroli. To jest ten groźny wymiar plotki – głównie dla osoby, której plotka dotyczy. Są oczywiście w miarę niewinne plotki, ale są też i takie, przez które ludzie wpadają w poważne tarapaty. Znam osobę, która przez plotkę o rzekomym romansie, którą zapoczątkowało zwykłe towarzyskie wyjście do kawiarni, miała bardzo poważne problemy w małżeństwie.

Czasem spotykanym zjawiskiem są plotki tworzone świadomie po to, aby oczernić drugą osobę, zdyskredytować. Mamy z nimi do czynienia szczególnie w świecie drapieżnej konkurencji, walki o pozycję i wpływy. Jest to przejaw tzw. agresji pośredniej. Pamiętam osobę, która zwróciła się o pomoc z objawami depresji, wynikającymi m.in. z tego, że dotarły do niej plotki na jej temat. Pracowała w dużej korporacji i choć uważała, że ze współpracownikami ma dobre stosunki, to jednak nikt z nią nie porozmawiał, nie próbował wyjaśnić, czy w tych informacjach jest chociaż cień prawdy. Ostatecznie osoba ta zdecydowała się odejść z pracy, nie mogąc sobie poradzić z atmosferą niedomówień i zakulisowych komentarzy. Plotka bywa zatem bardzo groźnym zjawiskiem i warto się zastanowić dobrze, zanim ją stworzymy lub przyczynimy się do jej rozprzestrzeniania.

Autor: Sybilla Walczyk