Cztery pytania o zdrowie Polek

Organizm kobiety to niezwykle skomplikowany i delikatny mechanizm. Wystarczy drobny błąd - na przykład zachwianie równowagi hormonalnej - by zaczął źle działać.

Zaburzenia te mogą pojawić się zarówno u kobiet młodych, jak i dojrzałych. Czasem, jak ma to miejsce w przypadku menopauzy, zmiany hormonalne mają naturalny charakter, związane są ze starzeniem się organizmu i dlatego, choć są przykre, trzeba się z nimi pogodzić. Jeśli jednak nie mają związku z wiekiem - konieczna jest wizyta u lekarza.

Czasem nasze zdrowie szwankuje jednak z zupełnie innych powodów. Atakują nas między innymi wirusy, w tym te odpowiedzialne za większość przypadków raka szyjki macicy.


Czym jest zespół policystycznych jajników?

Jedną z częstych kobiecych przypadłości jest zespół policystycznych jajników (POCS), zwany też wielotorbielowatością jajników. Dotyczy on około 5 proc. kobiet w wieku rozrodczym. PCOS rozwija się, gdy w organizmie kobiety dochodzi do wspomnianych zaburzeń równowagi hormonalnej, w wyniku nadmiernej produkcji androgenów, czyli męskich hormonów. Choroba może mieć podłoże genetyczne. Objawem POCS mogą być zaburzenia miesiączkowania. U kobiet cierpiących na to schorzenie krwawienia będą skąpe, nieregularne lub mogą wcale się nie pojawiać (to tzw. wtórny brak miesiączki).
Kolejnym objawem jest nadmierne owłosienie pojawiające się w miejscach, w których włosy normalnie występują jedynie u mężczyzn. Z drugiej strony chora może cierpieć z powodu wypadania włosów lub łysienia typowego dla mężczyzn. Kobiety z PCOS może też cechować nadmierna skłonność do tycia.


Diagnoza i leczenie

Niezbędne jest przeprowadzenie badań ginekologicznych, przydatne jest też wykonanie usg, bo uwidacznia ono cysty w jajnikach, a także ich powiększenie. Zaleca się też badania hormonalne w celu wykrycia nieprawidłowości w kolejnych fazach cyklu. Unormowaniu cyklu miesiączkowego służy terapia hormonalna. Leczenie powinno się jednak rozpoczynać od walki z nadwagą, bo czasem sam spadek wagi wystarczy, by powróciło regularne miesiączkowanie.


Na czym polega profilaktyka raja szyjki macicy?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) każdego roku umiera z tego powodu 260 tys. kobiet na całym świecie, a pół miliona zapada na nią. W 2006 roku w Polsce zachorowało 3200 kobiet, umarło przeszło 1800.
Śmiertelności nie ogranicza możliwość wczesnego wykrycia choroby za pomocą taniego i prostego badania, jakim jest cytologia - kobiety po prostu nie korzystają z tej szansy. Przełomem okazało się odkrycie, że za co najmniej 70 proc. przypadków tego nowotworu odpowiadają wirusy HPV. Pozwoliło ono wyprodukować szczepionkę przeciwko tym wirusom.

Na polskim rynku szczepionka pojawiła się niedługo po jej wprowadzeniu na światowe rynki. Problemem jest jej cena - szczepionka, choć zalecana, nie znalazła się w kalendarzu szczepień, jest więc odpłatna.

W Polsce profilaktyka raka szyjki macicy nakierowana jest właśnie na cytologię. Dorosłe kobiety otrzymują zaproszenia na bezpłatne badania raz na dwa lata. Wystarczy, by chciały z nich korzystać. - Wysyłamy je w tysiącach do pań w wieku od 25 do 59 lat, a przychodzi dosłownie garstka - mówi dr Iwona Skonieczna-Makarewicz, specjalista ginekologii i położnictwa w bydgoskiej przychodni Przylesie. - Najczęściej pojawiają się dopiero wtedy, gdy już coś złego się dzieje. Kobiety wciąż jednak kierują się w tych sprawach emocjami, są nieracjonalne. Kieruje nimi strach, niewiedza, nieświadomość lub magiczny sposób myślenia, że lepiej o problemie nie wiedzieć.


Jak sobie radzić z zespołem napięcia przedmiesiączkowego?

Która z nas nie zna tych objawów? Rozdrażnienie, huśtawka nastrojów, depresja, płaczliwość, problemy z koncentracją, niechęć do jakiejkolwiek aktywności, uczucie zmęczenia, zaburzenia apetytu, bóle głowy, pleców, brzucha, bolesność piersi, wzmożone pocenie, problemy żołądkowe... Można by długo wyliczać, bo lekarze opisali aż 150 objawów składających się na zespół napięcia przedmiesiączkowego. Według danych statystycznych przez zespół napięcia przedmiesiączkowego cierpi co druga kobieta. Szacuje się, że co najmniej 5 proc. kobiet silne dolegliwości uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.


Skąd jednak biorą się te dolegliwości? Znów za wszystko odpowiedzialne są hormony, których zwiększone ilości prowadzą do zatrzymania wody i sodu w organizmie. W efekcie dochodzi do obrzęków ciała. Obrzęk jelit powoduje np. wzdęcia, uczucie pełności i rozpierania brzucha, prowadzić może do biegunek lub zaparć. Zatrzymanie płynów w macicy daje uczucie ciężaru w podbrzuszu i okolicy krzyżowej, wywołuje bolesność piersi, jest przyczyną bólów i zawrotów głowy.
Symptomem napięcia miesiączkowego bywa również nasilenie chorób przewlekłych, na które cierpią kobiety, począwszy od cukrzycy, poprzez astmę oskrzelową i inne choroby mające podłoże alergiczne, po schorzenia układu pokarmowego czy nerwowego.


Czy każda kobieta wkraczająca w okres menopauzy powinna stosować terapię hormonalną?

Menopauza nie jest chorobą, ale normalnym zjawiskiem zachodzącym w organizmie kobiety. Bywa jednak uciążliwa bo wiąże się z występowaniem tak dotkliwych objawów, że czasem niezbędne jest korzystanie z farmakoterapii, by kobieta mogła normalnie funkcjonować. Służy temu hormonalna terapia zastępcza, dziś nazwana menopauzalną terapią hormonalną.

Terapia hormonalna stosowana jest u kobiet, które wkraczają w okres menopauzy. To naturalny proces. Czy oznacza to jednak, że sprawy należy w każdym przypadku pozostawić własnemu biegowi? Absolutnie nie, bo nieszczęśliwa, źle znosząca menopauzę kobieta jest problemem nie tylko dla samej siebie, ale i dla swego otoczenia: rodziny i współpracowników. Szczególnie więc w tych przypadkach, gdy nie ma wsparcia najbliższych w tym trudnym czasie, powinna zastanowić się nad terapią hormonalną.
Do pewnego momentu uważano, że może, a nawet powinna ją stosować każda kobieta. -Kilka lat temu zmieniły się jednak zalecenia w tej sprawie i nie stosuje się już terapii hormonalnej u każdej kobiety i przez długi okres - mówi dr n med. Iwona Jagielska, specjalista położnictwa i ginekologii oraz endokrynologii, adiunkt w Klinice Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu.

Decyzja o rozpoczęciu terapii zapada dopiero po rozważeniu różnorodnych argumentów, omówieniu potencjalnych korzyści i ewentualnego ryzyka dla kobiety.
Z drugiej strony kobieta i jej lekarz powinni mieć wypracowane stanowisko wobec terapii zastępczej przed menopauzą. - Lepiej zareagować szybciej i włączyć ją wcześniej, przy pierwszych niepokojących objawach, po pierwszych uderzeniach gorąca i zaburzeniach miesiączkowania - dodaje dr Iwona Jagielska. - Terapia powinna być jednak zindywidualizowana, skrojona na miarę, oparta na niskich dawkach hormonów, krótkotrwała i ściśle monitorowana, co ma i tę zaletę, że kobieta systematycznie bywa u ginekologa, a to zwiększa szanse na wczesne wykrycie innych problemów zdrowotnych, na przykład raka szyjki macicy, a tym samym zwiększa szanse na wyleczenie.

Autor: Małgorzata Grosman