Co czyha wiosną?

Na przednówku jesteśmy szczególnie narażeni na kilka dolegliwości. Jak ich uniknąć?

Kaszel i katar to dolegliwości, które wczesną wiosną dręczą nas wyjątkowo często. Zwykle powodowane są drobną infekcją wirusową, czasem jednak odpowiedzialny jest za nie groźniejszy wirus grypy. Różnica jest spora, grypa bowiem ma poważniejszy przebieg. Zwykle pojawia się wysoka gorączka, bóle mięśni, a nawet oczu. O ile przeziębienie można „przechodzić", to grypa kładzie nas na ponad tydzień do łóżka.


Jak się przed tym obronić? Szczepionka pomaga, ale nie w każdym przypadku. A to dlatego, że szczepów wirusa grypy jest mnóstwo, a producenci szczepionek nie znają sposobu, by uchronić nas przed każdym. Wybierają te najczęstsze i potencjalnie najgroźniejsze. Jeżeli jednak zaatakuje nas inny szczep wirusa, to zachorujemy nawet po zastrzyku uodparniającym. Mimo to i tak warto zainwestować w szczepienie. W ten sposób zmniejszamy ryzyko pogrypowych komplikacji. Najgroźniejsze to zapalenie płuc oraz zapalenie mięśnia sercowego. Co roku na świecie z powodu powikłań pogrypowych umiera od 200 tys. do 500 tys. osób. To tak, jakby wyludniło się jedno duże miasto w naszym kraju.


Możesz się zatruć

To nie żart. Przez bardzo częste sezonowe infekcje możemy nabawić się uszkodzenia wątroby oraz wrzodów żołądka. A to dlatego, że wiele osób przesadza z lekarstwami i stosuje zasadę: im więcej, tym lepiej. Tymczasem taka dawka uderzeniowa jest koszmarem dla wątroby, która neutralizuje związki chemiczne w naszym organizmie. Poza tym duża ilość leków niszczy śluzówkę żołądka, co prowadzi do wrzodów, a w konsekwencji nawet nowotworu tego narządu. Uszkodzone mogą zostać też nerki.

- Zażywając leki trzeba koniecznie sprawdzać, jaki jest ich skład. Przykładowo, wiele farmaceutyków dostępnych bez recepty zawiera paracetamol. Jednak różnią się nazwą handlową. Jeżeli będziemy łykać kilka takich specyfików codziennie przez bardzo długi okres czasu, to może dojść do uszkodzenia wątroby - ostrzega Rafał Szembowski, internista.

Pierwsze objawy zatrucia paracetamolem to silne bóle brzucha, wymioty i nudności. W poważniejszych przypadkach dochodzi do zaburzenia w krzepnięciu krwi, boli nas serce, spada ciśnienie tętnicze krwi. Dochodzi do uszkodzenia wątroby i nerek. Leków z paracetamolem nie powinni stosować pacjenci z niedokrwistością oraz kobiety w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Później panie mogą go zażywać pod warunkiem, że ich lekarz prowadzący się na to zgodzi.

Kolejnym popularnym składnikiem lekarstw stosowanych o tej porze roku jest kwas acetylosalicylowy. Ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe. Zapobiega również zawałom serca, przeciwdziałając zakrzepom krwi. Poza tym udowodniono, że chroni przed niektórymi rodzajami nowotworów. Ale ma też działanie uboczne - groźne zwłaszcza przy długotrwałym stosowaniu bądź przy zbyt dużych dawkach. Obniża krzepliwość krwi, co zwiększa zagrożenie wylewem krwi do mózgu, a także podrażnia błonę śluzową żołądka i dwunastnicy, ułatwiając powstawanie niebezpiecznych wrzodów. Żeby zmniejszyć ryzyko, kwas acetylosalicylowy powinien być zażywany podczas posiłku. Pamiętajmy, żeby popijać go dużą ilością wody.


Dodatkowe kilogramy

Zimą większość z nas tyje. Niestety, w toku ewolucji nasze organizmy zostały tak zaprogramowane, by gromadzić zapasy pozwalające przetrwać najtrudniejszy okres w roku. Jednak w odróżnieniu od naszych przodków - nam jedzenia nie brakuje. Pozostał nam jednak wzmożony apetyt zimą.

Zimowe tycie to problem bardziej złożony. Za przyrost tkanki tłuszczowej odpowiada jeszcze kilka czynników. Jednym z nich jest niedobór światła. Z tego powodu nasz organizm produkuje więcej hormonu snu - melatoniny. Pośrednio ma ona wpływ na wzmożenie apetytu, naukowcy już dawno udowodnili, że osoby prowadzące nocny tryb życia zwykle jedzą więcej. Światło jest też potrzebne, by skóra produkowała witaminę D. Jego niedobór sprawia, że organizm zaczyna nieświadomie szukać innych jej źródeł. A jednym z bogatszych są tłuste sery, ryby oraz jajka. W końcu zimą spada nasza aktywność fizyczna.


Ulga w katarze

Na wiosnę jak zwykle uaktywniają się bakcyle chorób zakaźnych. Najczęściej zakażamy się wirusami i bakteriami powodującymi kaszel i katar. System odpornościowy jest osłabiony po zimie, a złapać chorobę górnych dróg oddechowych to bardzo łatwa sprawa. Wirusy i bakterie winne chrypkom i katarom najczęściej rozsiewają się drogą kropelkową.

Gdy cieknie z nosa czujemy się rozbici i niedotlenieni. 45 razy tyle razy w ciągu doby wydmuchuje nos każdy zakatarzony. Ulgę przyniosą na pewno preparaty do nosa, szczególnie te, które obkurczają błonę śluzową, bo wirusy i bakterie właśnie ją atakują, powodując wyciek z nosa. W błonie śluzowej jest bardzo dużo naczyń krwionośnych, a krew przepływa przez intensywnej niż w mięśniach naszego ciała. W zdrowym nosie powietrze jest oczyszczane i nawilżane, w zaatakowanym przez wirusy czy bakterie - już nie - naczynia krwionośne błony śluzowej są obrzęknięte i nie spełniają swoich zadań.

Katar bakteryjny i wirusowy to konsekwencja zakażenia błony śluzowej nosa. Drobnoustroje mogą zaatakować nasz organizm, gdy dochodzi do osłabienia układu odpornościowego. Początek kataru wirusowego, jak i bakteryjnego jest bardzo podobny: drapanie w gardle, niedrożny nos, kichanie. Wydaje się, że katar nie jest czymś groźnym, z drugiej jednak strony obrzęk nosa, ból głowy, a czasem gorączka uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

Pacjenci bardzo często bagatelizują katar i czekają, aż sam przejdzie. Tymczasem może on być przyczyną zapalenia oskrzeli, ucha wewnętrznego, migdałków albo zatok. Dlatego nie ma co zwlekać, tylko zastosować odpowiednie środki do nosa, które ułatwią oddychanie, złagodzą stan zapalny, nawilżą i udrożnią wnętrze nosa. Oprócz tego ważne jest obkurczanie błony śluzowej nosa za pomocą odpowiednich preparatów i unikanie picia alkoholu, który rozszerza naczynia krwionośne i powoduje nasilony wyciek wydzieliny. To nieprawda, że katar leczony, czy nie trwa tydzień. Można skutecznie go łagodzić i zapobiegać powikłaniom.


Problemy z gardłem

Kaszel powstaje wtedy, gdy z płuc wydobywa się gwałtownie pewna część powietrza. Jeżeli przy tym uwalnia się wydzielina, mówimy o kaszlu mokrym, gdy towarzyszy mu jedynie odgłos jakby szczęknięcia i nie ma wydzieliny - to kaszel suchy.

Jak walczyć z kaszlem? Przede wszystkim dużo pić i nawilżać śluzówkę gardła. Na kaloryfery w domu i pracy najlepiej założyć pojemnik z wodą, by powietrze w pomieszczeniach też było nawilżone. Jednak zawsze trzeba pamiętać o jednym - kaszel sam w sobie nie jest chorobą, tylko objawem. Dlatego zawsze trzeba skonsultować się z lekarzem, by określił, co jest przyczyną kaszlu i zaordynował odpowiednie leczenie. Często kaszel jest objawem nie tylko infekcji, ale i niewydolności serca czy pojawiającej się na wiosnę alergii.


Wzmocnij odporność

Pod koniec zimy warto sięgnąć po naturalne sposoby wzmacniania organizmu. Godne polecenia są herbaty z dzikiej róży z dodatkiem soku z malin. Dzięki takiej uderzeniowej dawce witaminy C nasz układ odpornościowy lepiej poradzi sobie z przeziębieniem i grypą.

Rumianek też pomaga walczyć z infekcjami. Inhalacje z tego zioła chronią przed katarem i ułatwiają oddychanie. Nasza wysuszona śluzówka zostaje nawilżona, co ułatwia usuwanie wydzieliny. Wystarczy zalać torebkę lub dwie rumianku wrzątkiem i poczekać 10 minut. Do tak przygotowanego naparu można dodać kilka kropel olejków eterycznych - np. tymiankowego, anyżowego czy eukaliptusowego.

Z kolei szałwia jest świetna jako płukanka na bolące gardło Ma ona działanie ściągające, dzięki czemu zmniejsza obrzęk śluzówki i ułatwia przełykanie. W przypadku wysokiej gorączki warto sięgnąć po herbatkę z kwiatów lipy. Działa ona napotnie, dzięki czemu schładza nasze ciało i zapobiega przegrzaniu.

Autor: Daniel Lenart