Ciśnienie, nie podskakuj!

- Chciałabym przeczytać o naturalnych sposobach walki z nadciśnieniem - napisała do nas jedna z Internautek. Odwiedziliśmy więc zielarnię, by zgłębić temat pod okiem specjalisty.

Nadciśnienie tętnicze jest najbardziej rozpowszechnioną chorobą układu sercowo-naczyniowego. Widać to nie tylko w przychodniach lekarskich i aptekach, ale i w zielarniach.

- Codziennie przychodzą do nas osoby z pytaniem, co możemy im zaoferować, by choć trochę zbić ciśnienie - mówi Alicja Wolarska z bydgoskiej „Zielarni u Alicji". - Mamy dla nich szereg herbatek, zioła na napary, krople i inne środki. Zanim jednak coś polecę konkretnej osobie, staram się dowiedzieć, czy zna przyczynę nadciśnienia, bo od tego powinien zależeć sposób leczenia. Samo obniżenie ciśnienia nie załatwi bowiem sprawy, jeśli jest ono skutkiem jakiegoś procesu chorobowego. Moi klienci często przyznają, że od dawna mają zbyt wysoki cholesterol i cierpią na miażdżycę naczyń krwionośnych. Inni chorują na nerki, na przykład wskutek cukrzycy. Chcąc leczyć skutecznie nadciśnienie, powinni uporać się z jego przyczynami - obniżyć poziom cholesterolu lub zadbać o lepszą pracę nerek.


Niezastąpiony len

Wśród preparatów z zielarni, którym przypisuje się normalizujący wpływ na ciśnienie, znajduje się olej lniany. W ulotkach opisujących efekty jego systematycznego zażywania przeczytać można m.in., że zapobiega powstaniu miażdżycy, nadciśnienia, zawałom serca i ich powtarzaniu się, arytmii serca, a także przyczynia się do oczyszczenia naczyń z cholesterolowych złogów. - To zasługa wchodzących w skład oleju lnianego kwasów omega-3 - podkreśla Alicja Wolarska. - Warto jednak dobrze przyjrzeć się kupowanemu olejowi, bo zawartość tych kwasów może być w nich bardzo różna. Ważny jest też termin przydatności do spożycia, który jest w przypadku tego oleju bardzo krótki. Trzeba go koniecznie przechowywać w lodówce, w temperaturze od 4 do 10 stopni.


Łagodne uspokojenie

W sklepach zielarskich znajdziemy też specjalne herbatki. Ich podstawowymi składnikami są: kwiat i owoc głogu, jemioła, ziele serdecznika czy liście poziomki. Bywa w nich też melisa lub korzeń kozłka lekarskiego (waleriana) - czyli rośliny działające uspokajająco. Sprawdzą się one u osób, u których nadciśnienie nie jest skutkiem miażdżycy czy chorób nerek, ale pojawia się w momencie zdenerwowania, dużych emocji. - Łagodnie uspokajające działanie melisy czy kozłka uzupełnia w takich przypadkach wpływ innych składników herbatki - podkreśla Alicja Wolarska.


Na cholesterol

Jeśli podniesione ciśnienie jest skutkiem jakiejś choroby, ziołami można wesprzeć jej leczenie. Tak jest w przypadku, gdy nadciśnienie jest skutkiem zbyt wysokiego poziomu „złego" cholesterolu. W aptekach i sklepach zielarskich znajdziemy wiele preparatów „na cholesterol". Są m.in. herbatki z jemiołą, kwiatem i owocem głogu, korzeniem kozłka, owocem dzikiej róży, czarnego bzu, rutą, liściem poziomki, są także wyciągi z jemioły. Jest siemię lniane, nasiona kozieradki, preparaty z wiesiołka czy po prostu zielona herbata. Znajdziemy tu również preparaty z czosnkiem, przy czym można też po prostu wykorzystywać więcej czosnku w kuchni.


Na nerki lub spalanie

A co zrobić, gdy przyczyną nadciśnienia jest zła praca nerek? Takie problemy mogą dotyczyć cukrzyków.

- Dlatego osoba, u której zdiagnozowano nadciśnienie, powinna wykonać badanie poziomu cukru - dodaje Alicja Wolarska. - Gdy nadciśnienie jest pochodną problemów z nerkami z pomocą przyjdą nam soki z żurawiny lub grantu. Oczywiście naturalne, niesłodzone.

Powstawaniu nadciśnienia sprzyja też nadwaga, pomogą wówczas preparaty ułatwiające trawienie, zawierające błonnik, jak również mieszanki wspomagające pracę wątroby i ograniczające wchłanianie tłuszczu przez organizm. W ich składzie znajdziemy m.in. karczochy i ostropest.


Bez ruchu nie da rady

Zawsze lepiej zapobiegać chorobie niż ją leczyć. Nadciśnieniu tętniczemu można zapobiegać, prowadząc higieniczny, aktywny tryb życia i właściwie się odżywiając. A jeśli już mamy nadciśnienie, koniecznie zrezygnujmy z dotychczasowego, siedzącego trybu życia i tłustych potraw. W zamian wprowadźmy do menu produkty zawierające dużo błonnika, a także większe niż do tej pory dawki warzyw i owoców.

Autor: Małgorzata Grosman