Chroń swoje oczy przed słońcem!

Dobrze, jeśli korzystamy ze słońca z umiarem. Źle, jeżeli zapominamy o okularach słonecznych - nasze oczy słońca nie kochają.

Wydzielane przez słońce promienie UV są coraz bardziej agresywne, szczególnie dla naszych oczu. Przedostając się poprzez rogówkę i soczewkę trafiają prosto do siatkówki, która zawiera plamkę żółtą. A tam znajdują się delikatne, wrażliwe, bardzo wyczulone na światło komórki, które są odpowiedzialne m.in. za rozpoznawanie barw i ostrość widzenia. Jeśli emisja ultrafioletu, który dociera do oka, jest zbyt gwałtowna i duża, może dojść do podrażnienia, a nawet uszkodzenie soczewki, co w efekcie może stać się przyczyną zepsucia wzroku.

A wszystko zaczyna się tak niewinnie: zaczerwienienie spojówek, łzawienie, pieczenie i ogólny dyskomfort... Oczywiście, takiej dolegliwości łatwo się pozbyć: wystarczą okłady z herbaty lub specjalne krople do oczu.


Do samochodu i dla wędkarzy

Osoby o jasnym kolorze tęczówek są bardziej narażone na szkodliwy wpływ promieniowania UV niż te z ciemnymi oczami. Niemniej wszyscy, bez względu na kolor oczu, powinni zaopatrzyć się w dobre okulary przeciwsłoneczne. Tylko co to znaczy „dobre"?

Najpierw ustalmy priorytety: najważniejsze są szkła, później materiał, z których są zrobione oprawki, a dopiero na końcu - kształt zgodny z najnowszymi trendami mody. No i oczywiście ważne jest też, czy w okularach, które chcemy kupić, mamy zamiar przechadzać się po mieście, jechać samochodem czy uprawiać sport.

Zacznijmy od okularów do samochodu, bo tu sprawa jest najmniej skomplikowana: powinny mieć nieograniczające widzenia wąskie zauszniki oraz soczewki polaryzacyjne, które nie tylko skutecznie chronią przed szkodliwymi promieniami UV, ale także zapewniają efektywną ochronę przed światłem słonecznym odbijającym się od jezdni, szyby samochodowej czy lusterka, a także wody (warto więc, by w takie okulary zaopatrzyli się też wędkarze).


W drodze do pracy

Po pierwsze, jeśli nie kupujemy okularów w renomowanych sklepach - np. w zakładach optycznych - szukajmy na nich oznaczenia CE, które potwierdza zgodność z europejskimi standardami bezpieczeństwa. Po drugie, okulary przeciwsłoneczne, by w pełni spełniały swoją funkcję, muszą zatrzymywać szkodliwe promieniowanie słoneczne, więc mieć filtr UVA i UVB, oraz umożliwiać dobre widzenie „pod słońce". Warto więc zaopatrzyć się w okulary z soczewkami wykonanymi z poliwęglanu (są wytrzymałe i odporne na zarysowania), o kolorze brązowym, bursztynowym, zielonym lub szarym, bo to te kolory zapewniają oczom najlepszą ochronę.

Po trzecie, oprawki. Nie mogą uwierać ani ocierać, muszą być idealnie dopasowane do kształtu głowy i wielkości twarzy. Powinny być wykonane z elastycznego i bezpiecznego materiału - odpornego na pęknięcia, zarysowania.


Na przejażdżkę rowerem

No dobrze, a co gdy chcemy pojeździć na rowerze, popływać na żaglówce lub na desce surfingowej? „Zwykłe" okulary przeciwsłoneczne nie sprawdzą się. Na takie okazje potrzebne są nam okulary sportowe, a te... oprócz ochrony przed niebezpiecznym promieniowaniem powinny zabezpieczać oczy przed urazami oraz zanieczyszczeniami, takimi jak piasek, pyłki, muszki itd. Nie grożą nam one, jeśli na nos założymy okulary przylegające, opływowe w kształcie, zabezpieczone po bokach specjalnymi osłonkami (takie osłonki sprawdzają się też podczas uprawiania sportów wodnych, ponieważ nie dopuszczają do oczu odblasków od tafli wody).
Warto też, by takie okulary miały specjalny sznurek, dzięki któremu będą swobodnie dyndać, gdy zechcemy je na chwilę ściągnąć oraz elastyczny uchwyt, dzięki któremu będą trzymały się głowy jak przyszyte.


Ochrona z talerza

Okulary to ochrona sztuczna, czy istnieje więc naturalna? Oczywiście, przed szkodliwym promieniowaniem chronią nas antyoksydanty. Te przeciwutleniacze usuwają z naszego organizmu nadmiar wolnych rodników, które powstają przede wszystkim pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Niestety, wiek, wpływ środowiska naturalnego, złe nawyki żywieniowe, palenie papierosów powodują osłabienie tej naturalnej ochrony, należy więc organizmowi, a więc także i oczom, dostarczyć tego, czego mu brakuje.

Do najważniejszych antyoksydantów należą witaminy A, C i E. Bardzo istotne działanie wspomagające w działaniu tych witamin mają odpowiednie składniki mineralne, w tym przede wszystkim: cynk, mangan i selen. Ale na tym oczywiście nie koniec. Naturalnym filtrem ochronnym oczu jest pigment siatkówki, w skład którego wchodzi m.in. luteina.

Gdzie znajdziemy te antyoksydanty? W warzywach (np. w brokułach, zielonej papryce, szpinaku, pietruszce, szparagach, karczochach), owocach (np. w jeżynach, jagodach, truskawkach, malinach, czarnej porzeczce), pełnych ziarnach i nasionach (np. w owsie, otrębach, jęczmieniu, kukurydzy, nasionach słonecznika) i rybach. Do najbogatszych w tak ważną dla oczu luteinę należą: jarmuż, zielona pietruszka, surowy szpinak, brokuły, zielona sałata, groszek. Więc? Smacznego.

Autor: Joanna Grzegorzewska