Całuj mnie!

To najbardziej ponętny element twarzy. Nic dziwnego, że od wieków kobiety robiły dosłownie wszystko, by nadać swoim wargom piękny kolor.

Egipcjanki, Rzymianki, Greczynki - wszystkie barwiły usta. Egipcjanki stosowały czerwone farby do ust, a Japonki przyciskały do warg barwione karminowo bibułki. W różnych epokach barwienie ust i makijaż były postrzegane jako przejaw próżności, a nawet rozwiązłości, która przystoi tylko aktorkom lub kurtyzanom. W XVII-wiecznej Anglii kobieta barwiąca wargi mogła być uznana za czarownicę. Mimo to czerwone usta nadal uważane były za atrakcyjne.

Panny i damy dodawały koloru wargom przygryzając je lub pocierając kostkami cukru. Dopiero rozwój kinematografii uwolnił nas od obyczajowych ograniczeń. Usta gwiazd kina niemego wręcz ociekały szminką. Dzięki nim pomadki wdarły się przebojem do życia kobiet. Początkowo były one lepkimi, niepraktycznymi pomadami, które brudziły i rozmazywały się. Kosmetyk ten był jednak ciągle ulepszany i dziś z ustami panie mogą zrobić właściwie wszystko.


Błyszczyk

Jest idealny na zimę, kiedy nasza cera jest w gorszej niż latem kondycji - jego blask rozświetla twarz otuloną grubymi szalikami. Ponadto jest z reguły dosyć tłusty i lepiej chroni narażone na zmarznięcie wargi. Jest idealny dla pań, które nie lubią się malować. Umożliwia szybkie poprawienie wyglądu. Błyszczyk jest poza tym doskonałym wykończeniem makijażu - naniesiony na pomadkę doda naszym ustom seksownego połysku i sprawi, że wargi wydadzą się większe.


Pędzelki

Pomagają dokładniej nałożyć szminkę. Sprawiają też, że dłużej utrzymuje się ona na kobiecych ustach. Pomadkę nakładamy za pomocą pędzelka, od środka warg do zewnątrz, krótkimi ruchami.


Konturówki

Zaznaczenie konturu jest niezbędne do wykonania perfekcyjnego makijażu ust. Konturówka powinna być odcieniem zbliżona do koloru szminki lub do barwy warg - wtedy podkreśla tylko ich linię. Jeśli nie mamy kredki do warg, możemy obrysować je ostrzejszą krawędzią szminki. Wbrew niektórym teoriom, kontur wykraczający poza linię warg wygląda sztucznie i mało estetycznie.


Makijaż idealny

Najpierw usta lekko pudrujemy, a nadmiar pudru usuwamy, przyciskając do ust chusteczkę. Następnie obrysowujemy usta konturówką. Potem nakładamy pomadkę - najlepiej pędzelkiem. Nadmiar znowu niwelujemy, dociskając do ust chusteczkę. Obie czynności powtarzamy. Dzięki temu makijaż dłużej utrzyma się na naszych ustach.


Optycznie większe

Przed wykonaniem makijażu, zgodnie ze wskazówkami znajdującymi się powyżej, rozjaśniamy lekko skórę tuż nad górną wargą. Możemy zrobić to za pomocą jasnej kredki lub cienia do oczu. Na tym nie koniec. Tuż pod dolną wargą przyciemniamy lekko skórę. Te zabiegi stworzą optyczne złudzenie - „wysuną" wargi do przodu. Następnie malujemy usta, a na zakończenie nakładamy błyszczyk - jego połysk sprawi, że usta wydadzą się jeszcze większe. Jednym ze sposobów na optyczne powiększenie warg jest także malowanie ich po „łuku Amora", to znaczy od środka wargi ku zewnętrznym jej kącikom. Skąd ta piękna nazwa? Rzeczywiście, łuk bożka miłości obrócony poziomo przypomina górny kraniec damskich ust.


Do ust z czułością

Usta potrzebują dopieszczenia. Ich skóra jest bardzo delikatna i wrażliwa. Ulega wpływom atmosferycznym i starzeje się. Kobieta, która chce mieć usta piękne i gładkie, musi poświęcić im odrobinę uwagi. Podstawą dobrego makijażu są gładkie usta. Dlatego warto często robić peeling. Możemy go zrobić z odrobiny miodu wymieszanego z cukrem. Po wykonaniu masażu resztę preparatu pozostawiamy na ustach na kilkanaście minut - zawarta w nim witamina A zregeneruje naskórek. Potem nawilżamy wargi. Peeling najlepiej robić po kąpieli, kiedy usta są rozgrzane, a naskórek miękki.

Nie zaszkodzi także masaż ust. Najlepsza do tego celu jest miękka szczoteczka do zębów, którą przez 2 minuty trzeba pocierać usta, wykonując ruchy koliste. Usta lubią też maseczki. Do odżywienia ust możemy użyć miodu, wazeliny lub natłuszczającego kremu. Grubą warstwę maseczki najlepiej nałożyć na wargi przed snem. Jędrność warg poprawia też sok z ogórków lub okłady z twarożku.

Nie zapominajmy o ochronie. Nie oblizujemy ust na powietrzu, nie przygryzamy, kremujemy i nakładamy pomadkę ochronną, nawet gdy nikt nas nie widzi. I ćwiczmy! Mięśnie wokół ust ćwiczymy, wymawiając głośno i wyraźnie: a, e, o, u. Możemy też stosować specjalne kremy przeznaczone do pielęgnacji tego rejonu twarzy.

Autor: Joanna Wereszczyńska

Komentarze