Bystre oko

O prawidłowy wzrok dziecka powinniśmy zadbać już w okresie płodowym. Rozwój tego zmysłu trwa jeszcze długo po urodzeniu dziecka i możemy go wzmacniać.

Noworodek widzi niewiele i tylko z określonej odległości. Zauważa to, co dla niego najważniejsze - twarz osoby, która się nim opiekuje, która go przytula i karmi. Wpatruje się w nią uważnie, gdy jest w odległości około 30 cm od twarzy dziecka.


Miesięczny maluch zaczyna się wpatrywać w źródło światła, stara się śledzić je, jeśli się porusza, fascynuje się błyszczącymi przedmiotami i jaskrawymi kolorami, obserwuje własne ręce i zabawki zawieszone nad łóżeczkiem, przenosi spojrzenie w kierunku źródła dźwięku i podąża wzrokiem za poruszającą się zabawką oddaloną o mniej więcej pół metra od oczu. Dostrzega uśmiech i go odwzajemnia. Jednocześnie rozwija się koordynacja obu gałek ocznych - niektóre maleństwa w tym czasie zezują, co - niepotrzebnie - niepokoi rodziców.


Kolejne zmiany rozwojowe obejmujące ostrość widzenia, widzenie barw, głębi czy kontrastów zachodzą przez wiele następnych miesięcy. Ocenia się, że o zdolności widzenia w taki sposób, jak u osoby dorosłej możemy mówić dopiero w 4-5. roku życia.


Róbmy miny

Ostre widzenie tylko z określonej odległości tłumaczone jest w przypadku noworodków i niemowląt nieprawidłowością funkcjonowania gałki ocznej (która uniemożliwia precyzyjne skupianie promieni światła na siatkówce), a także niedojrzałością siatkówki i dróg wzrokowych.
Te niedoskonałości powinny być jednak przejściowe, gdyż są normalnym etapem rozwoju. W przekonaniu, że wszystko jest ze wzrokiem naszego maleństwa w porządku, utwierdzi nas badanie okulistyczne, które można przeprowadzić wkrótce po jego urodzeniu.
Nawet całkiem zdrowy wzrok można pobudzać do rozwoju. Jak to zrobić? Skoro noworodek lubi patrzeć na twarze i przyglądać się różnym minom, bierzmy go często na ręce, by mógł na nas popatrzeć, róbmy miny, uśmiechajmy się do niego, mówmy, przytulając. Powieśmy mu w zasięgu wzroku poruszającą się zabawkę i pokazujmy te w kontrastowych kolorach, biało-czarne lub jaskrawe, np.: czerwone.


Wszystko w mleku, ale...

Jednym z elementów sprzyjających prawidłowemu rozwojowi wzroku u dziecka jest jego właściwe odżywianie, dostarczanie mu w pożywieniu wszystkich niezbędnych dla zdrowia substancji. Jeśli dziecko karmione jest piersią, wraz z mlekiem matki otrzymuje wszystkie niezbędne substancje: wielonienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3, w tym w szczególności w DHA, czyli kwas dokozaheksaenowy, którego poziom w organizmie niemowlęcia najwyższy jest w korze mózgu i siatkówce oka.
Dlaczego dostarczanie młodemu, rozwijającemu się organizmowi kwasów omega-3 jest tak ważne? Mają one właściwości przeciwzapalne i zapobiegają miażdżycy, mniej znany jest natomiast fakt, że kwasy te mają też zasadnicze znaczenie w okresie ciąży i laktacji u kobiet, a także wpływają na rozwój dzieci, bo pełnią liczne role metaboliczne i budulcowe. Zapotrzebowanie płodu i dziecka na DHA jest duże, bo kwas ten ma wpływ na ostrość widzenia (dojrzewanie ostrości widzenia), rozwój psychoruchowy i fizyczny oraz częstość infekcji.


Dla mamy i dziecka

Niestety, nie każde niemowlę karmione jest piersią. A gdy otrzymuje mleko modyfikowane, warto zastanowić się, czy wybrany produkt jest równie bogaty we wszystkie niezbędne mu składniki. Jeśli nie, warto rozważyć sięgnięcie po mieszankę, która będzie dostarczała odpowiednich ilości DHA.
Podstawowym źródłem składników odżywczych dla każdego człowieka powinna być właściwie zbilansowana dieta. Dotyczy to także kwasów tłuszczowych omega-3, w tym DHA. Ich podstawowym źródłem powinny być więc ryby morskie i owoce morza. Niestety, Polacy wciąż jedzą zbyt mało tych produktów, narażając się na niedobory kwasów tłuszczowych omega-3.


Co więcej - nie bezpodstawnie - kobiety ciężarne i karmiące czasem z premedytacją unikają ryb, bojąc się zawartych w nich metali ciężkich. Te obawy towarzyszą im również wówczas, gdy dzieci są nieco większe i ich dieta nie składa się już wyłącznie z mleka matki; z tego powodu w dziecięcych jadłospisach ryby i owoce morza również pojawiają się zbyt rzadko.
W efekcie, zarówno w diecie dzieci, jak i dorosłych występują często niedobory DHA. To właśnie wtedy warto rozważyć dostarczanie tego składnika w inny sposób.


Powołując się na liczne badania, eksperci stwierdzili, że w przypadku wystąpienia opisanych niedoborów, a więc wówczas, gdy kobieta nie karmi dziecka piersią oraz gdy jej dieta jest uboga w naturalne źródła kwasów omega-3, korzystne efekty daje suplementacja na poziomie co najmniej 0,3 proc. wszystkich kwasów tłuszczowych. Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym zawierającym 0,3 proc. DHA wykazywały w badaniach lepszą ostrość wzroku niż dzieci otrzymujące mieszankę niezawierającą tego kwasu.
Jeśli zaś chodzi o kobiety ciężarne i karmiące piersią, eksperci zalecają suplementację na poziomie minimum 200 mg dziennie, a przy małym spożyciu ryb - nawet 400-600 mg. Podkreślają przy tym, że wykazano bezpieczeństwo stosowania znacznie większych dawek DHA, tj. 1 grama dziennie.

Autor: Małgorzata Grosman