Błogosławieństwo ruchu

Wbrew obiegowej opinii, reumatyzm nie jest chorobą jedynie osób w podeszłym wieku. To bolesne schorzenie może dotknąć każdego niezależnie od płci i wieku, zaś nieleczone prowadzi do kalectwa.

Problem w tym, że przyczyny reumatyzmu, mimo szeroko zakrojonych badań prowadzonych na całym świecie, wciąż nie są znane.


A statystyki nie napawają optymizmem. W całej Europie problemy natury reumatycznej ma 100 mln osób. W Polsce sprawa nie przedstawia się lepiej. Niemal co czwarty Polak cierpi na reumatyzm, z czego niemal jedna trzecia to osoby, które nie ukończyły 18 roku życia. Sytuację utrudnia charakter tej dolegliwości - jako jednolita choroba po prostu nie istnieje, występuje bowiem w setce różnych odmian. Każda o innej etiologii i symptomach.


Częściej kobiety

Choroby reumatyczne mogą mieć fatalny wpływ na pozostałe organy - nerki, serce, płuca, skórę, oczy, a nawet układ nerwowy. Najbardziej znane z całej grupy schorzenia, które w dodatku są najbliższe pospolitemu postrzeganiu reumatyzmu, to reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) oraz zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK). Na pierwszą wymienioną chorobę znacznie częściej zapadają kobiety. Na ZZSK dziewięciokrotnie częściej chorują mężczyźni, choć ta choroba występuje rzadziej niż RZS. W ostatecznym rozrachunku płeć ma decydujące znaczenie - kobiety znacznie częściej zapadają na choroby reumatyczne.


Należy przy okazji obalić mit, że problem nie dotyczy ludzi młodych. Aż 14 proc. hospitalizowanych w klinikach reumatologicznych to ludzie bardzo młodzi, przed 16 rokiem życia, chorujący na młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów, które zazwyczaj przebiega w sposób bardzo ostry, zajmując przy okazji nie tylko stawy, lecz również inne narządy. Biorąc pod uwagę wszystkie choroby reumatyczne, ludzie młodzi to blisko 30 proc. ogółu dotkniętych nimi pacjentów.


Ważna jest diagnoza

Niezależnie od płci, te problemy zamieniają życie dotkniętych nimi osób w koszmar. Diagnoza i leczenie są decydujące. Bez podjęcia odpowiednich działań, chorych czeka kalectwo. Nieleczony reumatyzm będzie powoli, ale systematycznie siał w organizmie dotkniętej nim osoby spustoszenie.
- Proszę wyobrazić sobie kogoś, kto nie jest w stanie podnieść łyżki do ust, komu każdy ruch przynosi niewyobrażalne cierpienie - mówi dr Marek Stankiewicz, rzecznik prasowy Instytutu Reumatologii w Warszawie. - Jeśli nie da się wstać z łóżka, to nie można w takim wypadku mówić o jakimkolwiek komforcie życia, bo go po prostu nie ma. Dlatego tak istotna jest diagnostyka i leczenie.


Wyceny kontraktów

A diagnoza wcale nie jest prosta. W przypadku schorzeń reumatoidalnych występują bowiem objawy, które można przypisać dziesiątkom różnych chorób. Gorączka, utrata masy ciała, osłabienie - przecież takie symptomy ma nawet grypa. W przypadku typowych chorób reumatoidalnych objawy typu bóle stawów, obrzęki, zaczerwienienie dają o wiele bardziej czytelne wskazówki dotyczące źródła problemów. Niemniej lekarze reumatolodzy dysponują nowoczesną technologią, która znacznie ułatwia skuteczne zdiagnozowanie pacjenta. Tomograf komputerowy, USG, rezonans magnetyczny, kapilaroskopia czy badania immunodiagnostyczne stanowią skuteczne narzędzia do rozpoznania wroga w wojnie z reumatyzmem. Niestety, w Polsce nie zawsze mogą z nich skorzystać. Wygląda też na to, że schorzenia o skali epidemii są nie do opanowania ze względu na zbyt małą ilość specjalistów.


- Wyceny kontraktów na hospitalizację osób z problemami reumatologicznymi są zbyt niskie. Lekarze często nie mogą zlecić wszystkich potrzebnych badań, lecz muszą wybierać jedno z badań - mówi dr Stankiewicz. - Gdyby nie ograniczenia finansowe służby zdrowia, lekarze szybciej i skuteczniej mogliby wpływać na poprawę stanu wielu osób z chorobami reumatycznymi. Poza tym są problemy kadrowe. Większość reumatologów w kraju jest wieku przedemerytalnym lub już emerytalnym, młodych zaś przybywa zbyt mało.


Warto się ruszać

Reumatyzmu nie da się wyleczyć. Wciąż nie poznano jego przyczyny. Na całym świecie na badania wydawane są olbrzymie sumy. Unia Europejska wydzieliła nawet specjalne fundusze finansujące rozpoznanie chorób reumatycznych. Jak na razie bez efektów. Istnieją jedynie nie do końca potwierdzone teorie. Jedna z nich, najbliższa prawdopodobieństwa, jak zapewniają specjaliści, dotyczy układu immunologicznego, który rozpoznaje tkankę łączną stawów jako intruza, a następnie przystępuje do ataku, powodując jej zapalenie. Autodestrukcyjne działanie organizmu jest aktywowane przez wirusy. Pewności co do tego jednak nie ma.
Mimo to życie pacjentów można w znacznym stopniu poprawić. Współczesna farmakologia oferuje doskonałe metody leczenia bólu, a terapia biologiczna i fizjoterapia przynoszą wymierne rezultaty.


- Warto się ruszać, ruch usprawnia. Oczywiście, najpierw należy zgłosić się do lekarza, zostać zdiagnozowanym, skorzystać z pomocy fizjoterapeutów - wyjaśnia dr Stankiewicz.

Autor: Jerzy Dziekoński

Komentarze