Bagaż bólu na plecach

To jeden z najbardziej „demokratycznych" problemów zdrowotnych - dotyczy zarówno osób starszych, jak i młodych, dzieci, kobiet i mężczyzn.

Pod pojęciem zespołu bolących pleców kryje się wiele problemów: przeciążenia, zmiany zwyrodnieniowe czy problemy pourazowe. Wszystkie one mają jeden wspólny mianownik - ból, czasami promieniujący aż do kończyn.


Za ciężki plecak

Wyobraźmy sobie osobę dorosłą chodzącą do pracy i z powrotem z 20-kilogramowym workiem ziemniaków na plecach, przez 5 dni w tygodniu, 10 miesięcy w roku, przez wiele, wiele lat. Prawda, że to nieprzyjemna wizja? A noszenie takiego ciężarku przez kilkulatka? Problem wcale nie jest przesadzony, tyle bowiem mogą ważyć dziecięce tornistry.

Wbrew pozorom ciężki plecak nie przestaje być problemem nastolatków. Mimo pozorów pewnej dojrzałości, młodzież w wieku gimnazjalnym czy licealnym również nie powinna dźwigać zbyt dużo na plecach. Wszystko dlatego, że włókna mięśniowe nie nadążają w tym okresie życia za szybkim wzrostem kośćca. W tym wieku negatywnie na kręgosłup wpływa też brak aktywności fizycznej, spędzanie wolnego czasu przed komputerem czy telewizorem. I tak po 6-7 godzinach spędzonych w szkolnej ławce dziecko wraca do domu, gdzie „przesiaduje" bezczynnie kolejne godziny. Taki tryb życia nie daje szans na harmonijny rozwój mięśni posturalnych, pojawia się więc ból. Okres studiów jest prostym przedłużeniem zachowań wykształconych w młodszym wieku. Do tego dochodzi typowa dla tego etapu życia duża aktywność towarzyska, która również zabiera czas na niezbędną rekreację fizyczną. Efekt? Bóle pleców coraz częściej występujące w tej grupie populacji.

A im jesteśmy starsi, tym jest gorzej z aktywnością fizyczną. Osoby dorosłe, aktywne zawodowo, zasadniczo nie ćwiczą, bo - jak wszyscy wiemy - ,,czym skorupka za młodu nasiąknie ..." . Tymczasem praca zawodowa wykonywana przez wiele lat na określonym stanowisku pracy nieuchronnie prowadzi do powstawania zmian zwyrodnieniowych w obrębie stawów kończyn i kręgosłupa. Konsekwencją jest pojawienie się bolesności, która ogranicza mobilność, powodując przykurcze mięśni i zmniejszając zakres ruchów w stawach.


Czas na zmianę

Osoby w wieku emerytalnym niosą ze sobą bagaż życiowych nawyków, a w tym najczęściej brak chęci do aktywności fizycznej wykraczającej poza podstawowe potrzeby życia codziennego. Dodatkowo w tym wieku, w wyniku naturalnych procesów degeneracyjnych, coraz częściej pojawia się ból i jest on coraz bardziej dotkliwy.

Nasuwa się więc pytanie, co w tej sytuacji robić? Należy zacząć od rzeczy najprostszych. W przypadku najmłodszych należy apelować do rodziców o kontrolę zawartości tornistrów i plecaków tak, by dzieci nie nosiły do szkoły niepotrzebnych ciężarów. Samorządy szkolne powinny dążyć do ograniczania liczby przynoszonych do szkoły podręczników. Część z nich mogłaby pozostawać w szkole, szczególnie w pierwszych latach nauki. Wśród uczniów szkół gimnazjalnych i licealnych oraz studentów należy promować aktywny tryb wypoczynku. Nie powinno się jednak tego robić w sposób nakazowy. Lepiej edukować, a więc przedstawić wszystkie skutki niewłaściwego trybu życia. Pamiętajmy, że młodzież nie lubi nakazów, ale przyjmuje pozytywnie rzeczowe argumenty.


Aktywni w każdym wieku

Zarówno osoby pracujące, jak i emeryci powinni wzorem swoich rówieśników z innych krajów wyzwolić się ze stereotypów i nie wstydzić się aktywności fizycznej. Babcia i dziadek jeżdżący na rowerze, grający w tenisa czy regularnie pływający to nic śmiesznego. Wręcz przeciwnie, to wspaniały przykład dla wnuków! Aktywność fizyczna, odpowiednio dobrana dla każdego wieku, jest najlepszym, najprostszym i najtańszym sposobem zachowania zdrowia, w tym również zapobiegania dokuczliwym zespołom bólowym pleców.

Współczesna cywilizacja ,,posadziła" przeciętnego Polaka w fotelu. Siedzimy w szkole, w pracy, w samochodzie, przed telewizorem lub komputerem. Codzienny spacer, jazda na rowerze, wyprawa na basen są dostępne w zasadzie wszędzie i dla wszystkich. Te najprostsze formy rekreacji ruchowej pozwolą pozbyć się lub ograniczyć ból pleców.

Na koniec rada dla tych, którzy powyższy tekst zechcą wziąć sobie do serca. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dotyczących możliwości organizmu, skonsultujcie się koniecznie z lekarzem lub terapeutą, aby dobrać dla siebie najlepszą formę wysiłku fizycznego.

Pod pojęciem zespołu bolących pleców kryje się wiele problemów: przeciążenia, zmiany zwyrodnieniowe czy problemy pourazowe. Wszystkie one mają jeden wspólny mianownik - ból, czasami promieniujący aż do kończyn.

Autor: Mariusz Kilian