10 porad, jak spełnić noworoczne postanowienia

Co roku to samo – 1 stycznia ambitnie postanawiasz zacząć nowe, lepsze życie i zawsze coś staje na przeszkodzie. Co robić, żeby realizacja noworocznych planów po raz kolejny nie zakończyła się fiaskiem? Oto 10 porad, które przybliżą cię do osiągnięcia celu.

Co roku to samo – 1 stycznia ambitnie postanawiasz zacząć nowe, lepsze życie i zawsze coś staje na przeszkodzie. Co robić, żeby realizacja noworocznych planów po raz kolejny nie zakończyła się fiaskiem? Oto 10 porad, które przybliżą cię do osiągnięcia celu.


  • Analiza własnych zasobów
  • Mów mniej, rób więcej
  • Wzmacniaj swoją motywację
  • Na święty nigdy
  • Bądź dla siebie wyrozumiały
  • Po kolei, nie wszystko naraz
  • Otwórz się na nowe
  • Nie musisz być perfekcyjny
  • Podziel drogę na etapy
  • Ustal, czego TY chcesz

Podstawą jest rzetelna i uczciwa ocena własnej osobowości. Świadomość swoich mocnych i słabych stron. Bez tego nie da się wybrać właściwych metod działania.


Niektórzy informują o swoich postanowieniach zbyt wiele osób. Opowiadają o planowanych w życiu zmianach całej rodzinie i wszystkim znajomym. Wydaje się to słuszną drogą, bo przecież wstyd nie zrobić tego, co się obiecało. Niestety, samo mówienie o postanowieniach daje złudne poczucie, że już połowę pracy mamy za sobą. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że jeśli nie zaczniemy działać natychmiast, to każdy kolejny dzień sprawia, że nasza motywacja słabnie, co czyni perspektywę porzucenia celu, czyli uniknięcia kolosalnego wysiłku, coraz atrakcyjniejszą. Najlepiej zacząć realizować postanowienie od razu, bo odkładanie sprawia, że z każdym dniem będzie trudniej. Pamiętaj – liczą się czyny, nie słowa.


Płomień motywacji łatwo gaśnie. Trzeba więc cały czas chuchać i dmuchać, żeby podtrzymać jego żar. Dlatego jak najczęściej wizualizuj sobie postanowienia i staraj się uprościć ich realizację, np. dziel cel na mniejsze etapy.


Postanowiłaś sobie, że od 1 stycznia zaczynasz dietę. Tylko jak tu zacząć się odchudzać, kiedy w lodówce zostało tyle smakołyków ze świąt i sylwestra? Ma się zmarnować? No właśnie, zawsze znajdzie się powód, by odłożyć coś na później. Zwłaszcza że podświadomość ma tendencje do wymyślania pretekstów do nicnierobienia. Nasz umysł chętnie znajdzie powód, by zaoszczędzić swoje cenne siły. Wiedząc to, odrzuć wszystkie formy samooszukiwania się i po prostu zacznij działać.


Nie zadręczaj się każdym niepowodzeniem. Takie samobiczowanie nie pomaga, a wręcz negatywnie nastraja i zniechęca do działania. Wyciągnij wnioski, spróbuj drugi, trzeci raz, a może coś zmień, zrób inaczej. Nie bądź dla siebie zbyt surowy, ale też nie odpuszczaj. Spróbuj patrzeć na siebie tak, jak by to robił mądry rodzic, czyli sprawiedliwie i z lekkim dystansem.


Starych nawyków nie da się wykorzenić od razu. Zastąpienie ich nowymi wymaga czasu. Nie zakładaj, że zaczniesz wszystko robić jednocześnie, np. pić więcej wody, liczyć kalorie, zdrowo się odżywiać, biegać i pływać. Wprowadzając tyle zmian od razu, nie zdołasz nad nimi zapanować. Pojawi się chaos, a ty stracisz poczucie sprawczości i zniechęcony zrezygnujesz. Aby do tego nie doszło, wprowadzaj zmiany stopniowo. Najpierw zacznij pić więcej wody. Kiedy wejdzie ci to w krew, zaczniesz to robić automatycznie i stanie się to czymś naturalnym, dołóż liczenie kalorii i zdrowe odżywianie. Nie katuj się dietą, tylko jedz zdrowiej. Kiedy przyzwyczaisz się do tego, zacznij biegać. Systematycznie. I w ten sposób małymi krokami zrealizujesz swój cel. Skupienie się wyłącznie na jednej rzeczy naraz znacząco zwiększy twoje szanse na powodzenie.


Wszyscy w pewnym stopniu obawiamy się przyszłości. Nieznane budzi w nas niepokój. To dlatego kurczowo trzymamy się przeszłości, bo wszystko jest w niej znajome i czujemy się bezpiecznie, nawet gdy jest to złudne poczucie bezpieczeństwa. To właśnie ten mechanizm w dużej mierze odpowiada za lęk przed zakończeniem toksycznego związku czy zmianą pracy. Jeżeli mu ulegniemy, wtedy zaistnieje ryzyko, że pod koniec życia będziemy żałować niewykorzystanych szans.


Dążenie do perfekcjonizmu powoduje, że zużywamy mnóstwo energii. Niepotrzebnie. Ideały nie istnieją, pamiętajmy o tym. Tymczasem poświęcamy cały swój czas i wszystkie swoje siły na bycie nieskazitelnym, na co nie ma szans. To powoduje frustrację. Jest też druga strona medalu. Niektórzy zamiast wziąć się od razu do pracy, czekają na tak zwany idealny moment, który niestety nigdy nie nadchodzi. Żyjesz teraz, działaj teraz.


Podświadomość nie lubi wielkich liczb. Twój umysł dużo łatwiej zaakceptuje nawet najbardziej ambitne postanowienie noworoczne, gdy tylko podzielisz je na mniejsze etapy. Na przykład postanowiłaś, że w 2019 r. schudniesz 12 kg. Cel wydaje się trudny do zrealizowania. Lepiej więc założyć, że zrzucisz miesięcznie po jednym kilogramie. Kilogram brzmi przystępniej niż 12 kg, więc cel wydaje się bardziej realny do osiągnięcia.


Gdy stworzysz swoją listę postanowień noworocznych, odłóż ją chociaż na jeden dzień. Spójrz na nią świeżym, krytycznym okiem. Po przeczytaniu podziel postanowienia na te, które są twoimi pragnieniami, i te, które są oczekiwaniami innych wobec ciebie. Następnie zostaw tylko te swoje, bo to ma być wyłącznie twoja lista.

Autor: Anna Komorowska