Ćwiczmy dla siebie

O tym, jak ważne są miłość, ćwiczenia i zdrowy tryb życia, z Ewą Chodakowską, rozmawia Iwonna Widzyńska-Gołacka

Jest pani w tej chwili najpopularniejszą osobą w kraju, motywującą kilka pokoleń Polek i Polaków do wstania z kanapy, rozpoczęcia ćwiczeń i zastanowienia się, czy żyją zdrowo. Jak to się zaczęło?

Od dziecka zajmowałam się sportem. Lubiłam ćwiczyć, a potem pojawiła się filozofia dbania o siebie, zdrowego życia… Zaczęło mi zależeć na tym, aby Polki również zaczęły myśleć o własnym zdrowiu.

Jak to się stało, że zaczęła pani zamieniać radość z dbania o ciało, w sposób na życie i następnie drogę zawodową? Czy to zamierzony efekt czy przypadek?

Nie myślałam, że to będzie mój sposób na życie i hobby zamieni się w zawód. To mąż, Grek, uświadomił mi, że poprawa jakości życia ludzi może stać się z osobistej pasji właśnie moim zawodem.

Jak to się stało, że poślubiła pani Greka?

Wyjechałam na wakacje do Grecji, na dwa tygodnie, a zostałam na dwa lata. Mój przyszły mąż zauroczył mnie jako cudowny człowiek, pełen pasji, miłości do ludzi, szacunku dla drugiego człowieka, z ogromną wiedzą. Po prostu piękny umysł…

No i piękne, wyćwiczone ciało…

Oczywiście tak! Również piękne ciało!

Wróćmy do pani specjalności, do ćwiczeń. W jaki sposób spośród licznych programów, które proponuje pani na DVD, w książce, internecie, wybrać ten najwłaściwszy dla siebie?

Zwykle mówię, aby patrzeć na siebie życzliwie i z miłością, ale w tym jednym przypadku proponuję, aby popatrzeć na siebie rozsądnie i racjonalnie. Zastanówmy się: co powinnyśmy poprawić w sylwetce czy też, co chcemy osiągnąć. Gdy na coś chorujemy, zapytajmy lekarza czy fizjoterapeutę, jakie ćwiczenia możemy bezpiecznie wykonywać. Ćwiczenia powinny być dobrane właściwie, czyli w zależności od płci, wieku, stanu zdrowia i sprawności każdej osoby.

Rozmawiałam z kilkoma paniami o tych ćwiczeniach i choć większość z nich już zaczęła się ruszać, jedna z nich zapytała, co ma zrobić, skoro części z nich nie dała rady wykonać?

Nagrałam na płytach piętnaście programów treningowych, kolejne są w książkach i jestem pewna, że każdy znajdzie program adekwatny do jego poziomu. Może nie za pierwszym razem, za drugim, ale za którymś się uda. Na początku – jeśli nie udaje się go zrobić tak, jak proponuję − warto zmodyfikować ćwiczenie, którego nie możemy wykonać, do wersji podstawowej. Często prezentuję ćwiczenie dwojako − dla zaawansowanych i dla początkujących. Na początek polecam w takim przypadku programy Secret lub Skalpel 2. Kiedyś na moich warsztatach była i 10-letnia dziewczynka, i pani w wieku 72 lat. Obie świetnie sobie radziły.

Wspomina pani często o zdrowej diecie. Na czym ona polega i czy ma jakiś wpływ na ćwiczenia? A może są od siebie niezależne?

Jedno z drugim jest nierozerwalnie związane, bo wprowadzenie albo tylko ćwiczeń, albo tylko zdrowej diety daje znacznie mniejsze, słabsze rezultaty niż ich połączenie. I jeszcze jeden, niezbędny do sukcesów składnik − regeneracja.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że zdrowa dieta to nie są – w moim pojęciu – drastyczne ograniczenia tego, co jemy. Zdrowa dieta to uważanie na to, co się je, wystrzeganie się śmieciowego jedzenia i czytanie etykiet na produkcie, który mamy zamiar kupić.

Jak ćwiczyć, aby zobaczyć rezultaty?

Myślę, że dziesięć seansów poprowadzonych dokładnie i starannie, codziennie albo co drugi dzień, powinno już na tyle zadziałać, aby można było zobaczyć rezultaty.

A kiedy już osiągniemy wymarzony efekt, jak często trzeba ćwiczyć, aby utrzymać ten rezultat?

Jeśli osiągniemy cel, który został przez nas wyznaczony, wystarczy trening trzy razy w tygodniu przez ok. 45 minut wraz z rozgrzewką. Po treningu konieczne są ćwiczenia rozciągające.

Wszyscy wiemy, jak ważny dla zdrowia i utrzymania zgrabnej sylwetki jest ruch. Czy ma pani jakiś sposób, aby przełamać niechęć do ćwiczeń, no co tu dużo mówić, własne lenistwo?

Trzeba pomyśleć, że warto dać sobie szansę i powiedzieć: a właśnie że dam sobie radę. Myślę także, że dobrą motywacją może być na przykład zaplanowanie, że będziemy dobrze wyglądać na ślubie swoim czy przyjaciółki, na weselu, w trakcie ważnego publicznego wystąpienia lub chęć podobania się mężowi i dzieciom. Chodzi o konkretny cel. Taką motywacją może być również chęć wyglądania zgrabniej, szczuplej, poruszania się z gracją. A tak naprawdę warto ćwiczyć przede wszystkim dla siebie, dla własnej satysfakcji i dla radości życia. Warto pamiętać, że ruch wyzwala wydzielanie hormonów szczęścia, co jest bardzo ważne zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy wokół tyle stresów.

Właśnie ukazała się pani nowa książka pt. „Myślnik. Twój codzienny motywator”. O czym w niej można przeczytać?

Moja nowa książka mówi właśnie o tym, o co wcześniej pani pytała, czyli o tym, w jaki sposób się zmotywować. Wyobrażam sobie, że każdy czytelnik czy czytelniczka czyta ją przed zaśnięciem i przez 15 minut ma czas na refleksję. Później zasypia i rano budzi się z „kopniakiem” do działania. Nie wolno iść spać w złym nastroju, bo każdemu należy się dobry, spokojny sen.

Wspomniała pani o trzecim składniku zdrowego życia. Co to jest?

Trzecim składnikiem obok ćwiczeń i zdrowej diety jest regeneracja, czyli odpoczynek. Czasem to będzie 20-minutowa drzemka w ciągu dnia, czasem kilka ćwiczeń rozciągających, kąpiel…

To rozładowuje stres, zapewnia resetowanie emocji. Można wybrać: bieganie, pływanie, jazdę na rowerze. I zaangażowanie w czasie treningu − zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

Jakie ma pani plany, marzenia?

Mam pomysł na kolejną płytę, trasę z warsztatami. Później coaching. No i moje wielkie marzenie: kariera międzynarodowa, bo zaczynają się już uchylać drzwi do Europy…

I pytanie na koniec: jaka jest pani ulubiona potrawa?

Ach, zdecydowanie fakes, czyli zupa warzywna na bazie gotowanej soczewicy… Nauczył mnie ją robić i jeść mój mąż!



Ewa Chodakowska-Kavoukis – najpopularniejsza trenerka fitness w Polsce

Data i miejsce urodzenia: 24 lutego 1982 r., Sanok

Mąż: Lefteris Kavoukis (od 2013 r.)

Miejsce ślubu: Sanok

Wykształcenie: I.A.F.A College (2009-2011)

Książka: „Myślnik. Twój codzienny motywator”

Ewa Chodakowska układa specjalne programy, które pomogły schudnąć milionom kobiet. Nagrała 15 płyt DVD z ćwiczeniami zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych sprawnościowo osób. Napisała kilka książek, w tym „Myślnik. Twój codzienny motywator”. Jej oficjalny profil na Facebooku ma prawie 2 miliony fanów. Zajmuje 5. miejsce w światowym rankingu najpopularniejszych sportowców Starcount.com.

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka

Komentarze