Witam!Choruję na zaburzenia schizoafektywne od kilkunastu lat. Biorę takie leki jak Ketilept 600 mg i Abilify 30mg. Miesiąc temu lekarz podniósł mi dawkę Abilify z 15 do 30 mg. Początkowo te 30 mg działało na mnie dobrze bo obniżyło napięcie, scaliło trochę moją osobowość i wywołało pustkę w głowie, ale równo miesiąc po włączeniu dawki 30 mg czułem się tak jakbym miał nawrót choroby tzn obudziłem się rano zezłoszczony, miałem natrętne myśli i to trwało jakieś dwie godziny, później wpadłem w taką apatię,że miałem problemy z myśleniem.Czy te działanie przeciwpsychot. jest za słabe? O co chodzi?
Choroba schizoafektywna to zaburzenie, w którym występują objawy zarówno z kręgu schizofrenii jak i choroby afektywnej (jedno lub dwubiegunowej).
W leczeniu zaburzeń schizoafektywnych stosuje się różne leki, które z grubsza można podzielić na neuroleptyki (jak wpomniany przez Pana Ketilept i Abilify) oraz stabilizatory nastroju czyli najczęściej leki przeciwpadaczkowe (karbamazepina, kwas walproinowy lub lamotrygina) lub lit. Uzyskanie stabilnej remisji w zakresie objawów wymaga niejednokrotnie indywidualnego dopasowywania leków z obu tych grup.
Oczywiście, nawet przy dość dobrym efekcie leków mogą zdażyć się sytuacje, gdy samopoczucie na krótko (w obrębie godzin lub pojedynczych dni)- jest gorsze, nie wymaga to na ogół istotnej zmiany leków.
Aleksandra Kasperowicz-Dąbrowiecka dr n. med. Specjalista psychiatra