dzień dobry. Mam taki problem: jestem czerwona gdy jest zimno, ciepło, gdy mi głupuio. Często mam tak ze mam lodowate ręce i nogi, a buzia(policzki) mnie "palą". Co to moze byc? Czy da sie cos z tym zrobic?
Witam Serdecznie !
W Pani przypadku mamy ewidentnie do czynienia z zaburzeniami naczynioruchowymi skóry twarzy. U ich podstaw leży nadmierna wrażliwość układu nerwowego na : temperaturę ( ciepło, zimno )oraz stres . Nadwrażliwość ta może występować także w reakcji na kosmetyki, warunki atmosferyczne , niektóre pokarmy, promieniowanie UV. Czynniki te poprzez zmiany w układzie nerwowym wegetatywnym prowadzą pośrednio do nadmiernej produkcji związków chemicznych odpowiedzialnych za rozszerzanie się naczyń krwionośnych i tworzenie rumienia. Przewlekle powtarzający się problem może prowadzić do stałego poszerzenia naczyń z wytworzeniem teleangiektazji, czyli „ pajączków naczyniowych „.
W odpowiedzi na pytanie proponuję konsultację dermatologiczno-kosmetologiczną.
Witam.Ja mam ten sam problem.Często jestem na twarzy czerwona jak burak,czasem z zimna,czasem z ciepła,ze stresu,wstydu,a nawet jak normalnie z kimś rozmawiam.Jeszcze do tego mnie poty oblewają niesamowite,a mam dopiero23lata!Pozdrawiam