Witam. Mam 19 lat. W wieku 15 lat musialam wyjechac za granice z rodzicami. Byłam w szkole przesladowana i pluto mi w twarz o wyzwiskach nie mówiąc. Od 4 lat jestem praktycznie sama z problem płaczę i mam ochotę umrzeć. Zamknełam się w sobie i jedyna rozmowa przprowadzona z rodzicami z której owiedziałam się, ze każdy ma problemy a moje to jest nic w porównaniu do innych. W Polsce miałam pasje, przyjaciół, chłopaka. Tutaj jestem nikim, nielubiana, nie akceptowana. Nie mam po co rano wstawać, nic mnie nie cieszy. Jak sobie pomyśle, że znowu kolejny dzień to mam dość. To wszystko mnie przerosło
Witaj.Przyszło mi na myśl kolka pytań, na które jeśli chcesz sama poszukaj odpowiedzi: czego byś potrzebowała, aby kontynuować swoją pasję za granicą? kto mógłby Ci w tym pomóc? a co Ci to uniemożliwia? kto spośród osób, które poznałaś w czasie tych 4 lat w skali od 1 do 10 mógłby znaleźć się na 2 jeśli mówimy o sympatii do tej osoby i od tej osoby w stosunku do Ciebie? co możesz zrobić aby ta osoba wskoczyła na 3 w tej skali? jak wyglądał Twój najfajniejszy dzień, odkąd Jesteś za granicą? co możesz zrobić aby takich dni było więcej?