Witam!Mieszkam w Danii i aktualnie choruję na RÓŻĘ wedrującą.Pierwsze symptomy choroby pojawiły się na początku grudnia ,po tym jak spuchła mi prawa kończyna dolna udałam sie do lekarza ten zapisał mi peniciline 1,5mil.co 8 godzin.po tygodzniowej kuracji nic sie nie cofnęło i pojawiły sie nowe symptomy na 2 nodze i udzie.Udałam sie do lekarza ten przepisał mi nowy antybiotyk o nazwieDicillin(Dicloxacillin)wg.mojej wiedzy ma działać na gronkowce.Zdziwił mnie ten fakt, gdyż róża to atak paciorkowców ale cóż cierpliwie połykałam te tabletki co 6 godz.Ogólnie zjadłam 120 tabletek bez szokujacychc.d.szokujących zmian.Spuchło mi teraz kolano prawe i lewa noga.Mam karte ubez.uropejską i pytanie czy powinnam jechać do polski kontynuować kuracje bo nie zapowiada sie zeby mi tu pomogli.Do szpitala tu z taka choroba nie odsyłaja.Co robić ,ja poprostu boję sie o swoje zdrowie ,od mc.nie wychodze z domu bo bola mnie nogi i chodze o kulach prosze o konkretna odpowiedz z góry dziękuję
Witam serdecznie !
Z opisu przypadku jaki Pani przedstawiła mamy do czynienia z różą.Nie wspomniała Pani ,czy zostały wykonane badania dodatkowe oraz nie opisała Pani dość dokładnie pojawiających się zmian w obrębie kończyn. Sam obrzęk nie jest podstawą do rozpoznania. Towarzyszą mu szczególnie wyraźnie odgraniczony stan zapalny skóry i tkanki podskórnej z zaczerwienieniem, napięciem i bólem zajętej kończyny.Ponad to w wynikach badań dodatkowych mamy do czynienia z leukocytozą , podwyższonym OB. oraz ASO. Przebieg choroby jest gwałtowny często z wysoką gorączką oraz powiększeniem okolicznych węzłów chłonnych . Najczęściej dolegliwości ustępują po ok. 14 dniach leczenia .Oczywiście mogą pojawić się nawroty ale o róży nawrotowej mówimy w przypadku powtarzających się zachorowań tej samej okolicy. W omawianym przypadku nowe wykwity dotyczą innych miejsc wzdłuż przebiegu naczyń limfatycznych i świadczą o róży wędrującej .Słaby efekt po tak długim leczeniu antybiotykiem zarówno w kierunku paciorkowców jak i gronkowców ( rzadko czynnikiem etiologicznym choroby mogą być również gronkowce) może się zdarzyć ale należałoby rozważyć czynniki sprzyjające takiemu przebiegowi choroby (urazy mechaniczne skóry, grzybica, cukrzyca ,zaburzenia krążenia żylnego, otyłość).Biorąc to pod uwagę proponuję pogłębić diagnostykę w kierunku w/w czynników oraz w razie potwierdzenia włączyć odpowiednie leczenie przyczynowe.W przypadku bez powikłań zaleca sie leczenie w domu.
Aktualnie choruje na zakażenie paciorkowcem kończyny dolnej - różę. Od 3 tygodni jestem leczona antybiotykiem-Amoksiklav(875mg+125mg), doustnie 2x na dobę (rano i wieczorem) oraz okłady-kompresy na chore miejsce z 2% Sol Ac.borici. Bardzo trudno się leczy. Choroba objawiła się wymiotami, dreszczami (jak febra), wysoką temp. 40stopni C.(przez 3 doby), a w drugiej dobie zauważalne zmiany na kończynie (czerwone- rozpalone podudzie, napięta skóra, opuchlizna). Dotkliwy bólkończyny uniemożliwiał poruszanie się.Wzięłam leki p/zakrzepowe.W chwili obecnej, po 3 tygodniowym leczeniu mniej boli, można się poruszać, rumień pozostał na kości piszczelowej, opadł niżej aż do kostki, zmniejszył się stan zapalny, ale nadal noga jest chora.