Witam Panią! Od ponad roku przebywam i pracuję w Anglii. Straciłam bardzo dobra pracę w Polsce przez naiwność i głupotę. Teraz tutaj na obczyźnie borykam się z samotnością. Mam troje dzieci, które są w polsce. Ciężko mi. Nie widzę żadnych dla mnie perspektyw. Wieczne myśli, to dzieci, Polska i beznadzieja! Czuję się fatalnie. Mam myśli samobójcze, ale zawsze mam obraz dzieci, co zrobiłabym im, to mnie trzyma! Nie widzę dla siebie żadnej już przyszłości. Pracuję b.ciężko w trudnych warunkach. W Polsce byłam kimś, a tutaj nikim! Przerażające. Proszę mnie wspomóc wirtualnie, o ile to możliwe...
witam serdecznie, zdam Pani kilka pytań: co takiego musiałoby się stać, żeby wróciła Pani do Polaski? kto mógłby Pani w tej decyzji pomóc? czego by Pani najbardziej potrzebowała, żeby móc wrócić? Jak udało się Pani przeżyć ponad rok w takiej sytuacji? Gdyby Pani nallepsza przyjaciłka napoisała do Pani taki list, co by jej Pani odpisała? Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do refleksji.