Nie potrafię poradzić sobie ze śmiercią Synka, który zmarł w trakcie porodu. Dzięki Narzeczonemu, który mnie wspiera jest mi choć odrobinę lepiej. Gdyby nie On nie wiem jakbym sobie poradziła czy bym nie wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. Jest mi strasznie ciężko. Cały czas myślę o tym jakby to było gdybyśmy byli razem w trójkę. Coraz gorzej to wszystko znoszę.....
Jak dobrze, że ma Pani takiego wspierającego narzeczonego. To bardzo ważne w tym czasie, w związku z tym proszę jak najwięcej czasu z nim spędzać. Proszę też pozwolić sobie na przeżywanie wszystkich emocji związanych z odejściem Synka. Jeżeli wierzy Pani w anioły, to myślę sobie, że oprócz Aniła Stróża ma Pani jeszcze jednego Aniołka, który jest w niebie.
Witaj BARDZO CI WSPÓLCZUJE UTRATY SYNKA WIERZ MI WIEM CO TO ZA BÓL BO 3 MIESIĄCE TEMU STRACIŁAM CÓRECZKE ODKLEIŁO MI SIE ŁOŻYSKOLEDWO SOBIE RADZE ALE MUSIMY TO PRZETRZYMAĆ MUSIMY ŻYĆ DALEJ IWIERZYĆ ŻE BEDZIE LEPIEJ MUSIMY TO ZROBIĆ DLA NASZYCH ANIOŁKÓW KTÓRE PATRZĄ NA NAS Z GÓRY JESZCZE ZAŚWIECI SŁOŃCE DLA NAS.