Witam:) Mój wieloletni partner od 10 lat "choruje" na depresję. Dużo czytam na ten temat i mam wrażenie, że on bardziej sobie wmawia tą chorobę... tłumacząc się nią, jeśli tylko na coś nie ma ochoty. Wszystkim wkoło opowiada o swojej chorobie co mnie strasznie irytuje. Czy człowiek z depresją faktycznie tak łatwo dzieli się tą swoją chorobą ze wszystkimi znajomymi a nawet z obcymi ludźmi? Od początku diagnozy bierze Doxepin i ciągle tą samą dawkę. Czy można tak długo zażywać tego typu leki? Dodam, że diagnozę postawił lekarz internista. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry za nią dziękuję:
Rzeczywiście zwykle bywa tak, że człowiek z depresją nie dzieli się swoimi przeżyciami z każdym napotkanym człowiekiem. Faktem też jest to, że każda choroba przychodzi do nas z określonymi dla nas stratami i zyskami. Pytanie jest następujące : co takiego sie dzieje, że Pani partner według Pani potrzebuje choroby, żeby powiedzieć "nie" na różne rzeczy. Jeżeli chodzi o sprawę lekow, to niestety nie jestem psychiatrą i nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie o lek.